statystyki

Nagroda dla dyrektora 12 tys. zł, dla szeregowego urzędnika 100 zł

autor: Artur Radwan24.02.2016, 07:23; Aktualizacja: 24.02.2016, 08:29
grupa osób, urzędnicy

Nagroda, która wynosi niespełna 100 zł, wypłacona urzędnikowi raz na kwartał, nie ma charakteru motywacyjnego. źródło: ShutterStock

Osoby zajmujące kierownicze stanowiska w administracji rządowej mogły liczyć jednorazowo na kilkanaście tysięcy złotych nagrody. Takie świadczenia średnio są przyznawane co kwartał. Średnie wynagrodzenie w służbie cywilnej wynosi 4,8 tys. zł, a na stanowiskach dyrektorskich 13 tys. zł.

reklama


reklama


DGP przyjrzał się, jak w ubiegłym roku były dzielone nagrody w urzędach wojewódzkich i ministerstwach. Z naszej sondy wynika, że kwoty te w administracji rządowej wahały się jednorazowo od kilkudziesięciu do kilkunastu tysięcy złotych. Na przykład w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim najwyższa nagroda wyniosła 9 tys. zł, a najniższa niespełna 157 zł. W Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim odpowiednio 3,2 tys. zł i 80 zł. Również 80 zł nagrody trafiło do szeregowych pracowników w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. Osoby funkcyjne mogły tam liczyć na stukrotnie wyższe świadczenie (8 tys. zł). Duże różnice w nagrodach widoczne są także na Mazowszu. Tutaj najniższy bonus wyniósł 250 zł, a najwyższy 11 tys. zł.

Podobny mechanizm był w ministerstwach. W ubiegłym roku resort kultury wypłacał nagrody w przedziale od 250 zł do 5 tys. zł. Dwukrotnie więcej wypłacała kancelaria premiera – od 200 zł do 10 tys. zł. MON szeregowym urzędnikom przekazywało po 500 zł, a dyrektorom – 10 tys. zł. Prawdziwa rozrzutność w nagrodach jest widoczna w resorcie sprawiedliwości. Tam najniższa wyniosła 100 zł, a najwyższa 12 tys. zł. Tylko nieliczne urzędy starały się niwelować różnice w bonusach. W Ministerstwie Skarbu najniższy, jaki trafił do urzędników, wyniósł tysiąc złotych, a najwyższy 8 tys. zł. W resorcie rolnictwa było to odpowiednio 3 tys. zł i 10 tys. zł.

– Tak duże dysproporcje w nagrodach prowadzą do patologii. Mam nadzieję, że w kancelarii premiera zostanie wypracowany mechanizm, który pozwoli doceniać szeregowych pracowników za ich wkład w pracę, a nie tylko osoby na kierowniczych stanowiskach – zaznacza Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ „Solidarność”. Według niego w każdym urzędzie należy określić rzetelny podział nagród i zdefiniować, co należy rozumieć przez szczególne osiągnięcia urzędników.

Podobnego zdania są eksperci, którzy podkreślają, że przyznanie nagrody musi się wiązać z konkretnymi osiągnięciami.

– Nagroda, która wynosi niespełna 100 zł, wypłacona urzędnikowi raz na kwartał, nie ma charakteru motywacyjnego. Prowadzi bardziej do frustracji niż zadowolenia z pracy – tłumaczy dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– Dyrektorzy generalni powinni skończyć z przyznawaniem nagród wszystkim lub prawie wszystkim pracownikom. Świadczenie to nie powinno mieć charakteru rekompensaty za niskie płace – dodaje.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • T1000(2016-02-24 11:42) Odpowiedz 394

    Polska administracja to folwark a służba cywilna to fikcja, gdzie tzw. elity pasożytują ile wlezie na społeczeństwie i służących mu urzędnikach.

  • ja(2016-02-24 11:18) Odpowiedz 285

    Dobre jest zwrócenie uwagi na nieuzasadnione dysproporcje płacowe w administracji rządowej, jednak z artykułu wynika, że we wszystkich urzędach wojewódzkich nagrody są wypłacane kwartalnie, co nie jest prawdą. Na dzień dzisiejszy znakomita większość pracowników uw traktuje nagrody jako marne wyrównanie jeszcze marniejszych pensji. Należą się jak psu buda.

  • Dolejlama(2016-02-24 11:49) Odpowiedz 260

    Zmieńcie w końcu to zdjęcie - nie dość, że obraźliwe, to jeszcze cały czas to samo.

  • olek(2016-02-24 12:29) Odpowiedz 173

    A przed chwilą znalazłem informację, że nie bedzie na emerytury. No a jak ma być? Nagrody po 12 tysięcy, trzynaste pensje. Urzędów od groma i wszedzie takie same bezzasadne rozdawnictwo. Do tego mnóstwo służb, a tam też potężne nagrody, trzynastki ekwiwalenty za brak lokalu w wysokości 200 tysiecy na żołnierza. Do tego 460 posłów, 100 senatorów. A radnych w Warszawie wiecej, ja w Nowym Jorku. I do tego 500 + dla dzieci. Itd. itd. A jeszcze spółki z udziałem skarbu państwa i pensje z kosmosu. To ja się zapytam, który budzet to wytrzyma? Czy wytrzyma to budzet małego kraiku bez przemysłu i bez pomysłu na dalsze funkcjonowanie? Nie wytrzyma. Jak tonwszystko piendolnie, to będzie wesoło.

  • abc(2016-02-24 12:15) Odpowiedz 162

    Taki układ pensji, nagród, premii jest w każdej branży. Czego się spodziewać, rządzący tylko myślą o siebie, maluczki ma być cicho i jak trza głosować to musi głosować za guru. Tyle w temacie.

  • paranoja(2016-02-24 17:02) Odpowiedz 150

    oczywiście, budżetówka od 8 lat zamożne płace, szkoda, ze nie zamrozili pracowników, po 37 latach pracy najniższa krajowa, to za leżenie i rozmnażanie się dostaną dużooooo więcej 500+ jak za pracę. zgroza

  • zerowy(2016-02-24 11:52) Odpowiedz 131

    Szkoda, że nie napisano jak wygląda nagradzanie szeregowych pracowników na uczelniach. Dlaczego decyduja o tym bezpośredni przełożeni wg własnego uznania. Na święto UJ dostali pracownicy z 2 letnim stażem a Ci co pracują 30 lat na tej zacnej uczelni zero!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • fela(2016-02-24 19:18) Odpowiedz 130

    źle opłacany pracownik nie ma motywacji do pracy, czy do tych na górze dotrze, czy to może dla nich jest zbyt za trudne do zrozumienia

  • bob(2016-02-24 11:08) Odpowiedz 1213

    Uważam że czas skończyć z nagrodami , premiami czy wszelkimi innymi gratyfikacjami pieniężnymi.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • asd(2016-02-24 18:21) Odpowiedz 120

    To jest wlasnie paranoja. Najczesciej ci na gorze to mierni bierni ale zawsze wierni. Nie znaja sie na rzadnej robocie. Maja niebotyczny stopien ignorancji podstawowych zasad pracy podopiecznych sami nie znaja przepisow i procedur wszystko dla nich jest proste jak przesuwanie papierow z biurka na biurko nawet jesli to budowa mostu przez Wisle. Zreszta niczym innym sie nie zajmuja jak produkcja zbednych kwitow i zarzadzen. Premie dostaja po kolezensku za robote ktora zrobili szeregowi pracownicy. W ministerstwach, urzedach i resortach nie ma mowy o jakosci zarzadzania bo to rzadni specjalisci od zarzadzania w wiekszosci wyzsze wyksztalcenie maja po kierunkach typu przedszkolanka, teologia, animator kultury... byle kiec dyplom z kolega, wujek, ciotka, kochanek juz jakis wyzszy stolek zalatwia.. Potem daja sobie premie po kilkanascie tysiecy a dla szeregowyh pracownikow nie ma ani awansow ani podwyzek a premie no to wlasnie 100-300 zl zeby zamknac dzioby. Najlepiej jeszcze rozdzielic tak zeby te 300zl dac jakiemus zausznikowi, kretowi co donosi na kolegow w najdrobniejszych szczegolach. Premia powinna byc dla tego kto rzeczywiscie zasuwa a sa to doly zajmujce sie projektami, rozliczeniami, powaznymi zadaniami a nie gora ktora sie tylko podpisuje na kwicie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pracownik sądu (2016-02-24 14:11) Odpowiedz 104

    Ministerstwo Sprawiedliwości i wszystko jasne. Budka, Grabarczyk, Kwiatkowski, Hajduki i inne pełowiny. A przez 8 lat nie było 1 zł dla pracowników sądów. ŻENADA!

  • ew(2016-02-24 16:09) Odpowiedz 90

    Tu się prosi od 25 lat reforma w płacach adminstracji, widełki są tak rozpięte że różnice są nawet 500 czy 700%.Takih rozpiętości w płacach niema w wiekszości unii

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • emeryt(2016-02-24 12:01) Odpowiedz 813

    A emeryci nie dostają w ogóle podwyżek - to sprawiedliwe ?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • XXX(2016-02-24 13:55) Odpowiedz 72

    W KONCU MAMY NOW RZAD ZA 3 LATA BANRUCTWO GWARANTOWANE ... TRZEBA TRZYMAC KASE I NIC NIE WYDAWAC BO BEDZIEMY ZIEMIE JEST

  • POLAK(2016-02-24 22:29) Odpowiedz 51

    ZŁODZIEJE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ .LOGO PO I PEZELU

  • Ewa(2016-02-24 21:29) Odpowiedz 20

    Do asd : Masz bardzo dużo racji w tym co napisałeś.

  • urzendnik(2016-02-24 22:52) Odpowiedz 10

    Spoko spoko

  • urzędnik(2016-02-27 13:53) Odpowiedz 10

    W Urzędach Miasta normą jest, że zwierzchnik dostaje do 8000 zł kwartalnych premii, a pracownik 200 zł i powinien być zadowolony. Ale jak pomyli się, to on dostanie w tyłek ale nie zwierzchnik !!! Do bani takie prawo. Nawet za komuny było sprawiedliwiej. Nie było takich rozpiętości w płacach między zwierzchnikiem a pracownikiem. Wiem bo byłam Naczelnikiem.

  • Daga(2016-02-27 10:45) Odpowiedz 00

    Prawda jest taka że polskie urzędy to ostoja prywaty i nepotyzmu. Wszelkie premie i nagrody są dla swoich czyli świętych krów które nic nie robią ale pierwsze stają w kolejce do "szwagra" po premie. Ale są też woły robocze które zapier.....ją za dwie, trzy osoby ale im się premie i nagrody nie należą. Ich straszy się redukcją bo to nie nasz Przykład; w SC wprowdzono 80% płace za zwolnienia lekarskie, zaoszczędzone 20% poszło na fundusz nagród. Czy nagrody dostali Ci którzy mieli 100% frekwencję - ha ha nawet nie dostali złamanego grosza chociaż pracowali za chorych kolegów. Kto dostał ? Jak zawsze kierownicy i ich kolesie. Takiej patologi w premiowaniu i nagradzaniu jak jest teraz w Polsce nie ma chyba nigdzie w świecie ( no może w Afryce).

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama