statystyki

Prekariusze: nowa kategoria społeczna. Na śmieciówkach, bez żadnej przyszłości

07.03.2015, 07:30
kredyty hipoteczne, smutek

kredyty hipoteczne, smutekźródło: ShutterStock

Dzieciom i młodzieży ustawicznie wpaja się, że ukończenie studiów jest gwarancją świetlanej przyszłości, dobrej pracy i wysokich zarobków. W rezultacie zmalała liczba szkół zawodowych i techników a liczba ludzi z wyższym wykształceniem znacząco wzrosła. Tym sam wytworzyła się nowa kategoria społeczna – prekariat.

reklama


reklama


Słowo prekariat stworzone zostało przez Guya Standinga - profesora Uniwersytetu w Bath i pochodzi od łacińskiego precarium, jak w średniowieczu określano ziemię wydzielaną na prośbę biednym chłopom, która podlegała zwrotowi na każde żądanie, oraz proletarius, jak Rzymianie nazywali obywateli najniższej klasy. Prekariat, jak widzą go zaś dzisiejsi socjologowie, to grupa wyzyskiwana w gospodarce usługowej: zatrudniona na niepewnych umowach, za płacę niepozwalającą się utrzymać ani planować przyszłość. Brak stałej pracy, trudności w dostępie do kredytów, kłopoty mieszkaniowe to zaś niepewność jutra i brak stabilizacji. Ponadto niskie zarobki, brak dostępu do świadczeń socjalnych i możliwości planowania budżetu w dłuższej perspektywie to brak godnego życia i trudności w założeniu rodziny. Te cechy mogą charakteryzować członków prekariatu.

Porównaj kredyty gotówkowe i wybierz najlepszy dla siebie

Trzeba zaznaczyć jednak, że nie jest to problem występujący tylko na naszym rodzimym podwórku, ale także chociażby w wielu - wydawałoby się zamożnych - państwach Europy Zachodniej. Długo nie widziano tego zjawiska jako wspólnego dla pewnej różnorodnej grupy społecznej w Europie. Jest to jednak problem systemowy - w pewnym sensie pokłosie globalizmu, który ułatwił dostęp do taniej siły roboczej z rynków światowych. Do końca lat 60-tych praktycznie cała złożona produkcja odbywała się w Europie, a ruchy wolnościowe z owych czasów protestowały przeciwko sztampowej pracy, kieratowi, nudzie i powtarzalności. Spełniło się, ale jest gorzej - otwarcie globalnych rynków spowodowało przeniesienie większości produkcji tam, gdzie siła robocza jest tańsza.

Prekariusze (infografika)

Prekariusze (infografika)

źródło: Materiały Prasowe

W Europie w wyniku tych przemian siła po stronie pracowników stała się dużo mniejsza. Wprowadzono tzw. elastyczne formy zatrudnienia, umowy na czas określony, o dzieło itp. Sprawdzają się one w przypadku wysokiej klasy specjalistów, osiągających ponadprzeciętne dochody oraz bardzo młodych osób zaczynających dopiero swoją karierę zawodową. Dla całej reszty młodych, często dobrze wykształconych ludzi, tzw. „umowy śmieciowe” to bariera do stabilizacji i lepszego jutra. Zwłaszcza gdy wykształconych ludzi po studiach - często niepraktycznych - są setki tysięcy, na co oczywiście rynek nie ma zapotrzebowania.

Młodzi pomiędzy 18 a 34 rokiem życia stanowią już w Polsce ponad połowę bezrobotnych. A jeśli już znajdą pracę (przeważnie czasową), większość nie pracuje w wyuczonym zawodzie. Studia wyższe nie gwarantują obecnie dobrej pracy i płacy tak jak to było na początku lat 90-tych. Biorąc pod uwagę z kolei już tylko zatrudnionych młodych Polaków, to ponad 62% jest zatrudnionych na podstawie umów czasowych. Podobnie jest np. w Słowenii, niewiele lepiej w innych krajach Zachodu. Zaniżane ponadto są płace, przedłużane są staże i praktyki - często w ogóle niepłatne.

Oblicz ratę kredytu gotówkowego w 3 krótkich krokach. Przejdź na porównywarkę

W czasie gdy młodzi Polacy jeszcze ambitnie wierzą w przyszły dobrobyt i prestiż, ich koledzy w Hiszpanii, Grecji czy Francji powoli tracą nadzieję. W początkowym okresie młodzi przeżywają swój trudny los indywidualnie - wstydzą się gorszej pracy czy niskich zarobków. Z czasem powstaje jednak gniew, zaczynają się organizować (jak w Hiszpanii czy Grecji) i domagają się zmiany. Widzą, że ten problem nie dotyczy tylko ich, lecz całego systemu. Nie chcą godzić się z losem, próbują coś zmienić i zwrócić uwagę rządzących na swój obecny i przyszły los.

Przyszłość prekariuszy pozostaje nieznana. Być może zjednoczą się w swoim niezadowoleniu na tyle, by wyjść na ulice i powiedzieć dość? Problem jednak w tym,że nie mają żadnego konkretnego wroga – w pewnym sensie winien całej sytuacji jest kapitalizm. Ale jak z nim walczyć?

reklama


Źródło:TotalMoney.pl

Polecane

reklama

  • Mm(2015-03-07 08:49) Odpowiedz 00

    Jak walczyć? Jak zawsze, odebrać najbogatszym. Historian pokazuje, że niezadowolenie społeczne zwykle obraca się przeciwko tym u władzy i najbogatszym.

  • patka(2015-03-08 10:20) Odpowiedz 00

    Tak czytam i czytam te różne opinie i...ogarnia mnie pusty śmiech , do kogo mamy pretensje do siebie ,sami w większości zgotowalismy sobie taki los , bo nie ma wspólnoty działania , jednomyślnosci ,każdy ciągnie pod siebie, nie ma wartości wyższych i empatii, jesteśmy pokoleniem ,,nasza klasa,, face booka itp.tam dokonujemy przewartoscowania wszystkich wartosci ,łudząc się ze mamy racje ,tak za ekranem kompa możemy być każdym w realu juz gorzej , wiec co wybieramy?Nie ma więzi prawdziwych takich jakie tworzy się w realu, za jakie się oddaje życie ,albo walczy kto dzisiaj temu holduje , internet i szklany ekran tego nas nie nauczy ,a rodzic pracuje cały dzień poza domem i najwyżej kupi Ci komórkę albo inny gadżet jak go na to będzie stać i tyle z bliskości i wzajemnych relacji , ale lepsze to, od wykorzystywania,alkoholu i przemocy w rodzinie albo co nie daj Boże adopcji wśród gejów, taki nasz Świat konsumpcyjny i zmaterializowany,wokół mamony,układów, korupcji ,wszechobecnej administracji i biurokracji, to sie nazywa "Układ " i z tym trzeba walczyć , a czy on jest w komunizmie ,czy kapitalizmie to tylko kwestia formy i zasad jakie przyjęte zostaną i realizowane będą zgodnie z wszechobecnymi normami prawnymi które zawsze broniły i bronić będą tych którzy mają więcej kasy ,czyż nie

  • prmk(2015-03-11 00:57) Odpowiedz 00

    Absurdalnie drogie kredyty, bestialstwo ZUSu i US, podatki o wiele wyższe niż w np Szwecji przy niemal zerowym socjalu i absurdalne skomplikowanie tychże, system edukacyjny zachęcający do pozostania obibokiem do 22-25 roku życia i rodzice, którzy wciąż wierzą, że te studia mają jakiś sens więc opłacają imprezy w innym mieście, system edukacyjny tworzący wszystkowiedzących, czyli nie wiedzących niczego ludzi. Od dziecka zabija się zdolności, zraża do poznawania świata, doskonalenia umiejętności i talentów. Przecież to wszystko w asyście rodziców wygląda potem tak, że jak się jest w tym LO to się pogardza ludźmi z techników, tylko się potem okazuje, że to tamci mają pracę... i tak dalej i tak dalej.
    Ludzie nie interesujący się fizyką dwa lata po studiach i tak nie mają na ten temat pojęcia, po co więc angażować ludzi do zaliczania przedmiotów? Dajmy młodzieży powiedzmy od liceum możliwość kształcenia się w interesującym ich temacie, rozwijajmy umiejętności, które poszczególne osoby będą chciały wykorzystać w życiu, bo po 12 latach nauki, dwa lata po jej zakończeniu pamięta się dobrze tylko czytanie i pisanie, podstawową matematykę i tych kilka rzeczy którymi się interesowało.

  • Martwy(2015-03-09 15:07) Odpowiedz 00

    Zabawny jest ten artykuł.
    Opisane, jacy biedni ci młodzi, bez pracy, na śmieciówkach...
    Zacznijmy od początku - szkoły. To co się od jakiegoś czasu dzieje w szkołach średnich i wyższych, to jakiś horror.
    Student/uczeń który się UCZY na egzaminy, jest obiektem ostracyzmu, wyśmiewania - po prostu kozłem ofiarnym całej grupy figo-fago cwaniaczków, lesencji przyzwyczajonych do zaliczania egzaminów d..ą, leserów i tym podobnych matołów.
    Studia i przedmioty są wybierane pod kątem "czy łatwo zdać, najlepiej zaliczenie na piękne oczy".
    Efekt - absolwenci to w 90% matoły. Zwyczajne głupki, które nie mają pojęcia o tym swoim "wyuczonym zawodzie", nie mówiąc już o normalnej pracy.
    Kretyński system finansowania szkół wyższych powoduje że takich idiotów się przepycha, bo uczelnia zarabia na studencie, nie na jego rzeczywistych umiejętnościach. Liczy się sztuka.
    I co się dzieje jak tacy przychodzą na rozmowę kwalifikacyjną? Wiedzy - ZERO. Wymagania - z kosmosu. Średnia krajowa to minimum za które taki matoł łaskawie przyjdzie do pracy. Przyjdzie, co nie znaczy że będzie pracował. Fejsbuczki, kwejki itp muszą swoje pożreć.
    Kiedyś zatrudniłem takiego... Przez tydzień nic nie robił, bo jak się okazało nikt mu nie powiedział jakie jest hasło do służbowego komputera. Siedział cały tydzień wgapiając się w komórkę. Nie zapytał, zero inicjatywy. I po tym tygodniu wyleciał.
    Po prostu to pokolenie jest STRACONE. Banda nierobów, tępych, zapatrzonych w serwisy społecznościowe, durne programy w telewizji i swoich idoli z programów typu Warsaw Shore.
    Ten niewielki odsetek ambitnych - na rynku doskonale sobie radzi. To oni dyktują warunki pracodawcom.
    Pozostali czekają aż im "władza" coś zapewni. Nie dziwne że tacy są, skoro nawet ten artykuł ma taki wydźwięk.

  • sceotyk(2015-03-08 20:58) Odpowiedz 00

    kupować rowery,żeby przed szczurami zdążyć do śmietnika!!!

  • studentka(2015-03-08 00:26) Odpowiedz 00

    bo trzeba sobie wybrać odpowiednie studia i takich problemów się nie będzie miało :) a nie iść na to co każdy wybiera, a z pracą po tym kiepsko i jeszcze się później dziwić, że nie można porządnej pracy dostać w zawodzie i narzekać na wszystko oprócz siebie

  • Prekariusze.pl(2015-03-08 00:12) Odpowiedz 00

    Wszystkich sprzeciwiających się rażącej nierówności wobec prawa, która stała się udziałem szerokiej grupy uczestników rynku pracy i niegodzących na stawki ZUS wielkości bliskiej minimalnej płacy netto oraz 23% Vat zapraszam do grupy https://www.facebook.com/groups/prekariusze/.

  • W Rosji lepsza demokracja(2015-03-07 20:24) Odpowiedz 00

    Tam Dyrektorzy Koncernów stali się Oligarchami...to logiczna i postępowa przemiana.
    Albowiem ten co zarządzał zarządza nadal.
    A czy zwiemy to socjalizmem czy Kapitalizmem to jedna chwała.

    Problem ma teraz inną naturę...można produkować Wszystko...tylko trzeba to robić wysokiej jakosci i tanio...

    A my ani jedno ani drugie... Tanio owszem placi się Robotnikowi.
    Ale On potem mało kupuje i szuka tanich podłych produktów w niewielkiej ilości

  • teoretyczny obywatel(2015-03-07 18:44) Odpowiedz 00

    Połowę problemów tego kraju można załatwić w jeden dzień, uchwalając prawidłowo napisane przepisy.
    Polskie prawo obecnie to totalne bagno. Przepisów jest taka ilość, że nie ma ludzkiej możliwości objąć nawet małego ułamka. Przepisy pisane są źle. Nie ma wizji, nie ma celu nie ma efektów.
    Prosty przykład - niepłacenie wynagrodzeń pracownikom. Wystarczy przymus przelewania pieniędzy na konto. Żadnych kopert, czy wypłat doręcznych. Wypłacanie pieniędzy pod stołem, powinno być ciężkim przestępstwem skarbowym obciążającym tego co wypłaca, a ten co bierze powinien być nie tylko wolny od odpowiedzialności ale nawet zachęcany finansowo do doniesienia na płacącego pod stołem. Problem byłby załatwiony w jeden dzień? Byłby!. Jest na to wola? Nie ma. Jest możliwość płacenia do ręki - więc zawsze się można się tłumaczyć, że ktoś dostał a my zapomneliśmy formalności. To samo z odpowiedzialnością. Skoro biorący pieniądze pod stołem i nie płacący od nich podatków jest tak samo winny jak dający - no to mamy wspólnotę interesów, żeby takie rzeczy nie wychodziły. Szczególnie, że za niezapłacone podatki od wypłaty skarbówka ściga pracownika, jeśli pracodawca się ulotni.
    Wszystko w tym kraju jest robione tak, żeby tu było wiekuiste dziadostwo. Większość tych spraw można załstwić od ręki, a nie z tymi politykami. Oni tego po prostu nie chcą.

  • A czyje to dzieło?(2015-03-07 14:57) Odpowiedz 00

    Kto stworzył to dziwne państewko/ Dzisiaj właśnie jeden z jego "słupów" zwany Bronkiem chono tu Szogunie, prowadzi przy PO-mocy zakłamanych mediów kampanie wyborczą . I po co/ I tak PKW zafałszuje wybory i gejsza będzie jeszcze tłuściejsza niż jest.

  • ktos(2015-03-07 14:41) Odpowiedz 00

    By żyło sie lepiej. Wszystkim z Po. Głosujcie na Bronka, a dokończy dzieło Donka!

  • viatrak(2015-03-07 12:15) Odpowiedz 00

    Prekariusz albo kloszard, brzmi dumnie. Nie tak jak biedak, nędzarz czy bezdomny. Idźmy z duchem czasu.

  • serb(2015-03-07 09:05) Odpowiedz 00

    taki los zgotowała wam PO...

  • mmm(2015-03-08 08:22) Odpowiedz 00

    Ale nie miej wykształceniaw tej popiprzonej Polsce to wtedy na pewno nie dostaniesz pracy nawet tej na śmieciówce. I mówcie co chcecie...po zawódówce to nawet sprzątać cię nie przyjmą..

  • POPISowiec(2015-03-08 07:30) Odpowiedz 00

    To " Naród Wybrany " ulepił od nowa " Złotego Cielca ", a rozbite tablice przez Mojżesza , próbował poskładać Lech W . ( Lejba ) lecz wyszło mu 21przykazań i " Okrągły Stół " . I przy tym stole czyt . korycie siedzieli i nadal siedzą już 25 lat . Czy wiecie dlaczego jest tylu kandydatów na Prezydenta ? A ilu było apostołów , a dlaczego jednego nie ma ? Bo już otrzymał 40 srebrników i uciekł ? A dlaczego tylko czterech apostołów pisało i nadal pisze ewangelię ? Czwarta Władza pisze scenariusz na następne pięć lat , a może na rok 2020 dla Księstwa Warszawskiego ? Władza nie lubi samodzielnie myślących , w każdym kraju dlatego jest tylu s.p.bohaterów i prekariuszy .

  • wynalazca(2015-03-08 04:23) Odpowiedz 00

    Hehehe,ja już tego nie doczekam,ale bankowość was załatwi na cacy,to jest dżuma XXI wieku,szczęśliwy ten co nie ma konta i ma złoto

  • msw(2015-03-07 10:56) Odpowiedz 00

    Tak jak za PRL - ci co nie znali innego zwalali wszystko na tamten system (socjalistyczny), tak obecnie, ci co nie znają innego rządu, jak PO - winią za wszystko aktualną władzę. Warto by było, aby nastał rząd PiS - wówczas naród (młody) przekona się, że to nie wina rządu, ale przyjętego systemu. Tak kapitalistyczny jak i socjalistyczny - oba wymyślone prawie dwa wieki temu - mają więcej wad niż cech korzystnych dla szerokiego pospólstwa. To problem ogólnoświatowy. Moim zdaniem - czas na opracowanie całkiem nowego systemu gospodarczego, pozbawionego większości tych wad. Czyżby brak światłych głów na świecie? Wiem - są elity zainteresowane dotychczasowym status quo i nie chcą tego utracić. Ale ludzi pracy - dziś już o wysokim stopniu inteligencji, z możliwością samoorganizowania się przez media społecznościowe jest więcej na świecie, niż oligarchów. Głoszenie haseł w pochodach ulicznych - to głos wołającego na puszczy. Wiele mózgów razem sprzęgniętych musi dać w końcu rezultat.

  • czytelnik(2015-03-07 10:18) Odpowiedz 00

    Robert Rot kto cię tak namaścił, że jesteś w polskim bałaganie taki szczęśliwy, to nie tęsknota za PRL, tylko przedstawienie realnej polskiej rzeczywistości

  • Polak(2015-03-07 10:15) Odpowiedz 00

    gdzie jest Wałęsa, przecież laureat pokojowej nagrody Nobla tak wcześniej walczył o prawa pracownika, teraz siedzi cicho , bo się dobrze urządził, dziwę się, że Polacy jeszcze chcą głosować na PO (wg sondaży 37%, Komorowski 46%) czy nie widzą, polityka PO PSL jest zgubna dla Polski i Polaków

  • POlandia made in PO(2015-03-07 09:56) Odpowiedz 00

    Jak walczyć ? Wypieprzyć w powietrze ten cały układ POwski. To jest RAK, Zobaczcie na Bronka( szef armii) , EWe ( szef rzadu) , Niesioła ( szef komisji obrony narodowej), już nie mówie o minstrach MSW, Sprawiedliwosci czy MSW Schetynie - jaka była ich skutecznosć ? ZERO jaka bedzie ZERO czy nawet -100. Już nie chodzi o Was teraz chodzi o Wasze dzieci

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama