statystyki

Państwo zatrudniło więcej urzędników i podniosło im pensje

autor: Artur Radwan08.10.2014, 07:30; Aktualizacja: 08.10.2014, 09:27
grupa osób, urzędnicy

grupa osób, urzędnicyźródło: ShutterStock

W tym roku kolejny raz wzrasta zatrudnienie w samorządach. W administracji rządowej, mimo zamrożenia płac, pojawiają się środki na dodatkowe etaty

Reklama


Reklama


W administracji samorządowej z roku na rok wzrasta zatrudnienie. Moda na zwalnianie była tylko w 2011 r. Wtedy liczba pracowników spadła o blisko 6 tys. Szybko jednak polityka kadrowa wróciła na zwykłe tory. Ten rok zapowiada się podobnie. Z kolei w administracji rządowej w ostatnich trzech latach zatrudnienie spadło o 2,4 tys. Cięcia miały objąć kilkanaście tysięcy etatów.

Zatrudnienie w administracji publicznej

Zatrudnienie w administracji publicznej

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z sondy DGP przeprowadzonej w urzędach samorządowych i administracji rządowej wynika, że te pierwsze są w lepszej sytuacji pod względem możliwości tworzenia nowych etatów czy podwyższania wynagrodzeń. Średnia płaca wynosi w nich 4 tys. zł, czyli blisko o 800 zł mniej niż w służbie cywilnej. W administracji rządowej płace zamrożone są od 2009 r., ale udaje się za to zdobywać pieniądze na nowe etaty.

Doceniają pracowników

Podwyżki w samorządach są często nawet dwu- lub trzykrotnie wyższe od prognozowanej inflacji. Na przykład w Ciechanowie pensje wzrosły w tym roku o 3 proc. Burmistrz miasta Kolno w ubiegłym roku przyznał podwyżki od 6 do 8 proc., a w tym – 5 proc. We Wrześni w tym roku na podwyżki dla pracowników samorządowych przeznaczono 2,9 proc., a w kolejnym będzie to 4,7 proc. W Gorzowie Śląskim w tym roku pensje wzrosły o 1,5 proc., a w 2015 r. mają być wyższe o 3 proc. Również Urząd Miasta Bydgoszczy w tym roku postanowił na pensje urzędników przeznaczyć średnio około 285 zł więcej. Automatycznie fundusz wynagrodzeń wzrósł o 2,6 mln zł i wynosi 64,4 mln zł. Urząd Gminy Kaliska planuje w przyszłym roku podwyżki o 3 proc. Z kolei w tym roku średnio o 200 zł wzrosły pensje w Urzędzie Miasta Kielce. W efekcie budżet na wynagrodzenia urósł z 25,5 mln zł do 26,8 mln zł.

Urząd Gminy w Stargardzie Szczecińskim w ubiegłym roku przyznał 4 proc. podwyżki, a najmniej zarabiającym 5 proc. W tym roku wzrost wyniósł również 4 proc.

Rosną etaty

Samorządy mają pieniądze nie tylko na podwyżki, ale i na dodatkowe etaty. Na przykład Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego w 2008 r. posiadał ich 718 (średnie wynagrodzenie – 3,5 tys. zł ), w 2013 r. etatów było już 952 (średnie wynagrodzenie to 3,7 tys. zł), a w tym roku liczba pracowników przekroczyła już tysiąc osób ze średnią płacą 3,8 tys. zł. Z kolei Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego w 2008 r. zatrudniał 610 pracowników (średnie wynagrodzenie 3,8 tys. zł), w 2013 r. – 893 (4,1 tys. zł), a obecnie 905 (4,2 tys. zł).

– Konieczność zwiększenia zatrudnienia wynika z nowych zadań związanych z opracowywaniem, opiniowaniem i konsultacjami wynikającymi z wdrażania nowej perspektywy finansowej 2014–2020 – wyjaśnia Daniel Kozik z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.

Wzrost zatrudnienia odnotowuje również Urząd Miasta Kielce. Tam w 2008 r. pracowało 549 osób. W tym już 570.

– Spowodowane jest to wejściem w życie nowych przepisów, np. nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz o odpadach, nakładających wdrożenie i realizację systemu gospodarowania odpadami komunalnymi – wyjaśnia Anna Ciulęba, rzecznik prasowy prezydenta Kielc.

Chęć zatrudniania

Sytuacja nieco inaczej wygląda w administracji rządowej. Niemniej jednak są urzędy, które w dalszym ciągu zwiększają zatrudnienie. Na przykład w Ministerstwie Środowiska w 2008 r. było 391 etatów, w 2013 r. – 452, a w 2014 r. – 466. Małgorzata Czeszejko-Sochacka z ministertwa tłumaczy, że to efekt zmian organizacyjnych, wynikających z włączenia jednostki nadzorowanej do resortu.

Również wzrost zatrudnienia w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim tłumaczony jest zmianami organizacyjnymi. Tam w samym korpusie służby cywilnej w 2008 r. było 577 etatów, a w tym 735.

– W samorządach nikt nie kontroluje zasadności tworzenia nowych etatów, więc te wyrastają jak grzyby po deszczu, a i przy wyborach pieniądze na podwyżki są wyższe. Te dane pokazują też, że w kancelarii premiera nie ma już takiego parcia na ograniczenia wzrostu zatrudnienia. Szefowie urzędów to wyczuwają, dlatego pod byle pretekstem zatrudniają nowych pracowników – podsumowuje dane dr Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • guru122(2014-10-09 17:08) Odpowiedz 00

    Do płaczących tutaj bezczelnych urzędasów, a ile chcecie zarabiać na garnuchu podatnika przekładając papiery z miejsca na miejsce, siorbiąc kawę i utrudniając obywatelom życie? Jak się nie podoba sektor publiczny to można zatrudnić się na śmieciówie w sektorze prywatnym.

  • prawo sprawiedliwość(2014-10-12 20:30) Odpowiedz 00

    państwo ???/// ,to RZąąd Platwormy Obywatelskiej a główny Emigrant -głosiłłł że ograniczy administrację

  • jaw(2014-10-08 13:26) Odpowiedz 00

    Po pierwsze nie panstwo tylko wladza-samorzad to nie panstwo. Po drugie nie urzednikow tylko znajomych-urzednik ma wiedze i kompetencje. Po trzecie w Skarbowce akurat ludzi jest mniej a pensje nie wzrosly

  • skarbona(2014-10-08 11:27) Odpowiedz 00

    Zbliżają się wybory (za rok) i zaczyna się nagonka na administrację.
    Wrzuca się wszystkich do tego samego worka. Potem wychodzi, że zatrudnienie wzrasta i pensje wysokie.
    Jak to mawiał klasyk: ciemny lud wszystko kupi.

    Uprzejmie informuję pana redaktora (celowo z małej litery), że w administracji skarbowej realne zatrudnienie SPADŁO, realne zarobki tysięcy(!) urzędników z powodu braku rewaloryzacji (o podwyżkach nie wspominając ) SPADŁY.
    Obciążenie pracą i nowymi zdaniami WZROSŁO.

  • parasol z człowiekiem(2014-10-08 19:55) Odpowiedz 00

    Dlaczego prawie każdy wasz artykuł o administracji jest ilustrowany człowiekiem z parasolem !?!?!?

  • zgroza co oni robia(2014-10-11 08:32) Odpowiedz 00

    podniesione pensje, no nie, kuźwa 35 lat w pieprzonym sanepidzie i 1400 zł netto oto luksus w tym piepr... kraju

  • treb(2014-10-11 20:26) Odpowiedz 00

    radwan poprzez odpowiedni dobór fragmentarycznych informacji tworzy obraz ogólny, który do prawdy ma się jak d... do słońca - tak, jak robił to jego mistrz jerzy urban.
    radwan zarabia bowiem swoją kaskę jako rządowy PO-wski propagandysta. Na rynku prasowym 8% udziału DGP w torcie rządowych reklam - zobowiązuje, więc radwan z koleżeństwem musi na to zapracować.
    A mechanizm PR-owski jest prosty i nie zmienia się od lat:
    media przyprawiają urzędnikom gębę - tworzą stereotyp, który się dobrze i łatwo sprzedaje, bo sfrustrowany lud musi mieć kogoś do opluwania;
    z kolei rząd PO/PSL któremu z praworządnością zupełnie nie po drodze, najchętniej sam zajął by się wymiarem sprawiedliwości, a służbę cywilną zagłodził;
    Ponieważ sfrustrowany lud od czasu do czasu jest potrzebny do zagłosowania na PO/PSL, więc rzesza propagandystów takich jak radwan (za pieniądze podatników z rządowych ogłoszeń) dwoi się i troi żeby wyjaśnić ludowi jaki ten rząd jest dobry i niezastąpiony, tu: jak stara się walczyć z tą przeklętą biurokratyczną hydrą.
    P.S. Ciekawe, czy propagandystom z teoretycznie wolnej prasy przychodzi czasem do głowy prosta i logiczna zależność pomiędzy zamrożeniem zarobków w skarbowości od 6 lat , rokrocznym brakiem wpływów podatkowych do budżetu państwa rzędu 50 mld zł oraz wzrostem długu publicznego od 2007r. o 600 mld do 1 bln zł.

  • senior(2014-10-08 17:21) Odpowiedz 00

    jak u nas może być racjonalnie i z głową, jak za publiczne (samorządowe) pieniądze 1400 - 1700 zł miesięcznie nasza władzuchna samorządowa i centralna może sobie kupić wyborców, którymi są etatowcy w administracji samorządowej i centralnej, a że przy tym dług publiczny się powiększa to co to obchodzi władzuchnę w gminach, powiatach, województwach i rządową. Przy okazji wiadomo dlaczego nie podniosą wolnej kwoty od podatku bo takim etatowym wyborcom zatrudnionym w administracji samorządowej i rządowej trzeba by było więcej dać na rękę i dług publiczny jeszcze bardziej by przyśpieszył. Jak słucham polityków to jakbym słuchał obwoźnych handlarzy zachwalających tandetne garnki i tym podobne towary. Z tego nic dobrego nie wyniknie bo dług publiczny rośnie a unijne dotacje się kończą.

  • p.(2014-10-08 17:44) Odpowiedz 00

    senior masz racje.
    My na tym wyjdziemy, jak emeryci, których zwozi się na pokazy z prezentami, aby tam ich namówić na kupno garnków lub innego badziewia na kredyt , które później latami muszą spłacać. Tak nam teraz taki sam darmowy pokaz fundują, niektórzy dostają prezenty (przywileje) a my jak te starsze osoby jeszcze żeśmy się nie zorientowali ile kupno na kredyt takiego niepotrzebnego badziewia będzie nas kosztowało i nasze dzieci i wnuki, które będą to jeszcze spłacać

  • ziemniak(2014-10-08 13:01) Odpowiedz 00

    Co za głupawy artykuł. Państwo podniosło pensje urzędnikom? Może kwotę bazową zwiększyło? Jakoś mnie ominęła ta informacja. Czy pan redaktor nie dostał pracy w urzędzie i teraz nie lubi urzędników? Jeśli w urzędach jest tak świetnie to może pan redaktor wystartuje w jakimś konkursie i znajdzie pracę w jakimś UM lub UW za 1700 na rączkę?

  • aga764(2014-10-08 22:11) Odpowiedz 00

    do parasol z człowiekiem:
    "Dlaczego prawie każdy wasz artykuł o administracji jest ilustrowany człowiekiem z parasolem !?!?!?"
    A słyszałeś kiedyś o Don Pedro z krainy Deszczowców?
    Pan redaktor tak informacje zbiera ( i też mu kiepsko idzie), stąd ta ilustracja.

  • aga764(2014-10-08 22:12) Odpowiedz 00

    do parasol z człowiekiem:
    "Dlaczego prawie każdy wasz artykuł o administracji jest ilustrowany człowiekiem z parasolem !?!?!?"
    A słyszałeś kiedyś o Don Pedro z krainy Deszczowców?
    Pan redaktor tak informacje zbiera, stąd ta ilustracja.

  • Kaz(2014-10-13 17:39) Odpowiedz 00

    Drodzy urzędnicy, jestem przekonany, że jak Radwan na łamach tej "gazety" wielokrotnie pluł na nauczycieli i perorował jak to nic nie robią i ile zarabiają, to wielu z was zacierało ręce i powtarzało "ale im dopieprzył, ale mądry facet, no ma racje". A teraz wielu nauczycieli myśli "ale im ..." i tak to się kręci. Szczucie jednych na drugich, a liczba postów i popularność portalu wzrasta.

  • rjaw(2014-10-13 08:28) Odpowiedz 00

    Z mojego "podwórka" : połowa pracy urzędników to wypełnianie coraz to nowych przocedur wprowadzanych 'dla usprawnienia". Bardzo czesto niczemu to nie służy, a jedynie zabiera czas. No i m.in. przez to nie można wielu rzeczy szybciej załatwić.
    Uważam, że decydenci tworzący prawo powinni przez choćby kwartał popracować w instyucjach na samym dole - i wtedy byśmy zobaczyli jaka była by wydajność pracy.

  • enter(2014-10-28 10:59) Odpowiedz 00

    Taxi z IP: 145.237.2.* (2014-10-08 09:32)
    skarbona z IP: 145.237.2.* (2014-10-08 11:27)
    1700 złotych z IP: 145.237.2.* (2014-10-08 13:38)
    i tutaj mamy przyklad jak administracja broni swoich stołków

  • enter(2014-10-28 11:02) Odpowiedz 00

    Taxi, skarbona i 1700 złotych ten sam IP. i tak wlasnie pracuje sie w burzetowce w godzinach pracy pisze sie komentarze

  • MAX(2014-10-08 15:51) Odpowiedz 00

    Czy znajdzie się odważny i poda np. średnie zarobki ( w całości, z premiami, nagrodami, 13-stkami itd.)a nie pensje w ministerstwie finansów lub nie daj Boże, w kancelarii premiera w roku 2012 i 2014 tj. w okresie ZAMROZENIA płac w budżetówce. Już widzę takiego odważnego, nie mówiąc o tym iż takich danych nie zdobędzie. I na bazie tych danych można mówić o "podwyżkach" lub " zamrożeniu" płac. A te dyrdymały w prasie, telewizjach to banialuki dla ... . I tyle.

  • Luka(2014-10-08 15:19) Odpowiedz 00

    Samorządy, kolego , same rządy wójtów, burmistrzów, prezydentów i ich powinowatych, a w Rządzie i poddanych redukcje.

  • Rosną...Ale SWOIM(2014-10-10 07:42) Odpowiedz 00

    W sąsiedzkim Urzędzie jak wiem od znajowego z ich Wydziału Finansów... po likwidacji stanowiska środki idą na pensje Swoich Dyrektorów...

    I mamy kominy płacowe...urzednik 1400 na rękę...Dyrektor 14.000 na rękę pensja, premia nagrody.

    Potem z Artymetyki wynika że Pensje Rosną

  • 1700 złotych(2014-10-08 13:38) Odpowiedz 00

    Ja i moim znajomi zarabiamy od 1400 do 2100 złotych w aparacie skarbowym. Nie było wzrostu zatrudnienia! Pensje stoją w miejscu do 7 lat.!!! Po co ta NAGONKA?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama