statystyki

Ile kosztuje godzina pracy? Zarabiamy mniej niż w Argentynie

autor: Nino Dżikija27.08.2013, 07:08; Aktualizacja: 27.08.2013, 11:09
Podatki, pieniądze

Podatki, pieniądzeźródło: ShutterStock

Za godzinę pracy dostajemy o dolara więcej niż Brazylijczycy. I o dolara mniej niż Argentyńczycy. OPZZ chce, by minimum wynosiło 11 złotych. Tyle według związkowców powinna wynosić minimalna płaca za godzinę pracy Polaka niezależnie od formy zatrudnienia.

Reklama


Reklama


 Propozycję przygotowało Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ). Związkowcy chcą poszerzyć zasięg polskich przepisów o ustawowym minimalnym wynagrodzeniu także o osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych. Nowojorska firma doradcza ConvergEx Group przeanalizowała, jak godzinowo wynagradzani są pracownicy państw OECD i rynków wschodzących. Polak w takim ujęciu zarabia mało i plasuje się w ogonie badanej grupy.

Tegoroczny pułap najniższego wynagrodzenia miesięcznego w Polsce wynosi 1,6 tys. zł brutto. Zapis ten dotyczy jednak pracowników na umowach o pracę. Z kolei osobom zatrudnionym na zleceniach firma może wypłacać wynagrodzenie niższe od minimalnie ustalonego. Jego wysokość określana jest w bezpośrednich negocjacjach ze zleceniodawcą. OPZZ proponuje, by minimalną płacę przywiązać do rozliczeń godzinowych, a nie miesięcznych. Nowa regulacja miałaby obejmować także osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych. Jak wynika z wcześniejszych obliczeń DGP, w 2011 r. umowy-zlecenia bądź o dzieło posiadało ok. 1,5 mln osób, czyli ok. 9,6 proc. pracujących Polaków. Minimalna stawka godzinowa funkcjonuje już w wielu zachodnich krajach, m.in. w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Irlandii.

Jak utrzymuje OPZZ, najniższe wynagrodzenie powinno wynosić co najmniej połowę średniej pensji – czyli ponad 1,9 tys. zł. Według szacunków związkowców miesięcznie pracujemy średnio 170 godzin, co daje ponad 11 zł brutto godzinówki. Przewodniczący OPZZ Jan Guz postuluje, żeby wymóg takiej stawki uwzględnić także we wszystkich przetargach przeprowadzanych przez państwowe firmy oraz instytucje – podaje agencja IAR. Pomysł związkowców chwali w rozmowie z DGP ekonomista prof. Witold Orłowski. Zaznacza jednak, że stawka nie może być zbyt wysoka. – Może to zniechęcić pracodawców do zwiększenia zatrudnienia – tłumaczy Orłowski.

Jak wynika z obliczeń nowojorskiej ConvergEx Group, godzinówka w Polsce nie należy do wygórowanych. W zestawieniu agencji Warszawa ze swoimi 2,83 dol. za godzinę (ok. 8,96 zł) uplasowała się pomiędzy Argentyną, gdzie pracownik za godzinę dostaje minimalnie 3,79 dol. (czyli 12 zł), a Brazylią, gdzie najniższa godzinówka wynosi 1,98 dol. (6,27 zł). Dla porównania w objętych kryzysem Hiszpanii i Grecji najmniej za godzinę zarabia się odpowiednio 5,57 dol. (17,63 zł) i 5,06 dol. (16 zł).

Spory o wysokość minimalnej stawki, która powinna obowiązywać w Polsce, to niejedyny hamulec, który może utrudnić wprowadzenie w życie propozycji OPZZ. – Nie wiadomo, jak godzinówka będzie wyliczana w przypadku umów o dzieło, które stanowią sporą część polskich umów cywilnoprawnych. Przecież zawierane są one bez uwzględnienia wymiaru godzinowego – tłumaczy Witold Orłowski. Z podobnym problemem zetknęli się w tym roku Niemcy. Chodzi o problemy dziesiątek tysięcy imigrantów z Polski i Rumunii, zatrudnianych na podstawie umów o dzieło w niemieckich rzeźniach. Według danych związku zawodowego przemysłu spożywczego, gastronomii i hotelarstwa NGG zagranicznym pracownikom najemnym de facto płacono w niektórych przypadkach nawet 5 euro za godzinę – o jedną trzecią mniej, niż wynosi minimalny poziom ustalonego wynagrodzenia w przypadku sprzątaczek (mają najniższą uregulowaną godzinówkę wśród niemieckich branż). Jak podaje Deutsche Welle, lukę prawną zniweluje nowa regulacja, które wejdzie w życie w następnym roku. Minister pracy i spraw socjalnych Ursula von der Leyen zapowiedziała, że w branży przetwórstwa mięsa wprowadzone zostaną ustawowe płace minimalne także w przypadku pracowników z umowami o dzieło.

Minimalna płaca godzinowa w wybranych krajach

Minimalna płaca godzinowa w wybranych krajach

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Płace godzinowe – jak to działa za granicą

W Niemczech nie ma ogólnokrajowych ustaleń dotyczących minimalnego poziomu zarobków, ale kwestia jest regulowana. Zapisy w sprawie płac minimalnych różnią się w zależności od konkretnych grup zawodowych i landów. Podczas gdy w Berlinie najniższa godzinówka wynosi 7,50 euro (31,74 zł), w Badenii-Wirtembergii na południu kraju stawka ta jest o 1,4 euro wyższa. Z kolei gdy mowa o różnicach branżowych, najwyższym minimalnym poziomem zarobków mogą się pochwalić wykwalifikowani pracownicy na zachodzie kraju. Wynegocjowana dla nich stawka wynosi 13,7 euro (ok. 58 zł) za godzinę. Najgorzej zaś mają pracownicy branży sprzątającej ze wschodu Niemiec, którzy minimalnie zarabiają 7 euro (29,62 zł). Niemieckie regulacje dotyczące płac minimalnych obejmują także pracowników tymczasowych niezależnie od tego, gdzie znajduje się siedziba pracodawcy.

Od 13 lat minimalne wynagrodzenie na podstawie przepracowanej godziny wyliczane jest także w Irlandii. Tutejsza stawka różni się w zależności od wieku pracownika i jego stażu pracy. W przypadku osób powyżej 18. roku życia minimalna wynosi 8,65 euro (36,6 zł). Przysługuje ona jednak dopiero po dwóch latach pracy. Dla niepełnoletnich godzinowe wynagrodzenie wynosi niewiele ponad 6 euro (25,39 zł).

Podobne regulacje funkcjonują też w Wielkiej Brytanii. Londyn regularnie podnosi wysokość minimalnych wynagrodzeń. Nowe wyższe stawki mają wejść w życie od października. Żadnych regulacji dotyczących minimalnego poziomu zarobków nie mają zaś kraje skandynawskie – Finlandia, Szwecja, Dania czy Norwegia. Pracownicy z tych krajów są jednak jednymi z najlepiej chronionych w Europie. Warunki finansowe dla nich ustalane są z pominięciem państwa, w drodze porozumień pomiędzy związkami zawodowymi a pracodawcami.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • sd(2013-08-27 09:16) Odpowiedz 00

    Juz chyba osiagnelismy dno. Oprocz Rosji (gdzie wiekszosc placy dostaje sie pod stolem) nie ma juz gorzej zarabiajacej nacji. Jednoczesnie Polska to raj dla bogaczy.
    Bangladesz sobie odpusccie.

  • sds(2013-08-27 13:47) Odpowiedz 00

    I właśnie większa większość zarabia najniższe 1,6 więc można to uznać również za średnią

  • autor(2013-08-27 12:53) Odpowiedz 00

    Jesteście DUPY

  • M(2013-08-28 13:16) Odpowiedz 00

    Kurde prowadzę działalność i czasem zarobię 5 zł za godzinę czasem 15. Pracuję 60 godzin tygodniowo. Uważam że każdy powinien być zatrudniany w formie samozatrudnienia wtedy nie byłoby takich absurdów jak płaca minimalna. Przecież każdy może się zgodzić lub nie na pracę za dane pieniądze. Skoro w fabryce butów za przybijanie cholewki dostanę 7 zł a za sprzątanie 15 to chyba wiadomo co wybiorę. Praca to taki sam produkt jak każdy inny i rządzi nim popyt i podaż. Przecież normalne jest że pracownik zarabia tyle na ile jego praca przynosi zysk firmie lub na ile zaspakaja potrzebę klienta. Prezes banku jeśli wypracuje zysk to zarabia adekwatnie do wypracowanego. Rynek pracy powinno się tylko uwolnić od koncesji co wprowadzi wolna konkurencję, oraz obowiązek odprowadzania wszelkiej maści składek powinien spoczywać na pracowniku. Teraz wygląda to tak że baca co ma 10 owiec mogli się żeby bóg zabrał sąsiadowi co ma 50 owiec, zamiast się modlić o 40 dodatkowych dla siebie. SAMOZATRUDNIENIE RZĄDZI!!! Nie wolno tego odbierać ludziom!!!

  • autor(2013-08-27 12:53) Odpowiedz 00

    Jesteście DUPY

  • Nieok(2013-08-27 21:59) Odpowiedz 00

    I tak też zrobiłem. Zwolniłem 4 osoby (2 z nich już 5 m-cy jest na bezrobotnym) i prowadzę działalność sam. Jestem zdrowszy bo martwię się tylko o siebie a nie o 5 osób. Zrezygnowałem z części klientów, ale jest spokój i nie martwię się czy mam na wypłaty i zusy czy nie. Jeśli rząd i związki tego chcą to są na najlepszej drodze.

  • ola(2013-08-27 13:26) Odpowiedz 00

    No dlatego trzeba o swoim pomyśleć. Ja już rozmaiwałm w getin banku o możliwości wzięcia kredytu.Wiadomo swój biznes nie jest prosty ale kiedys zaryzykować trzeba.

  • też Szczecin(2013-08-28 14:04) Odpowiedz 00

    prawniku-Szczecin, nie wszyscy mogą (i chcą) być prawnikami. potrzebni są też ludzie do obsługi. Tylko, że oni też chcą za wypłatę jakoś przeżyć miesiąc.

  • czytelnik(2013-08-27 22:55) Odpowiedz 00

    Szanowna Pani,

    Ponizej zamieszczam email, ktory dzis do Pani wyslalem. Szkoda, ze nie znalazla Pani czasu by odpowiedziec.

    Mialem dzis okazje przeczytac pani artykul dot minimalnych zarobkow jak rowniez posluchac audycji p. redaktora Mosza w tok FM. Najszerszym echem odbila sie oczywiscie informacja o tym, ze jakoby zarabiamy mniej od argentynczykow (w przeliczeniu na $). Problem polega na tym, ze to nie do konca prawda i jestem zaskoczony, ze nikt w ogole nie zwrocil na to uwagi (a wymagalaby tego rzetelnosc dziennikarska).



    Porownanie dzisiejszej Polski z Argentyna to jakby proba porownania z PRLem lub moze bardziej z Bialorusia. Chodzi o to, ze argentynskie peso nie jest wymienialne tak jak PLN. Funkcjonuje wiele jego kursow wymiany w tym oficjalny (obecnie ok. 5.xx za dolar) oraz czarnorynkowy tzw. blue dollar (obecnie ok. 9.xx za dollar). Jestem przekonany, ze nasi dzielni zwiazkowcy uzyli do wyliczen (lub takie wykorzystali) kurs oficjalny. Problem w tym, ze po takim kursie nigdzie w Argentynie dolarow kupic sie nie da, choc sprzedac jak najbardziej - skad my to znamy ... -:) W zamian niemal na kazdym rogu stoi cinkciarz (ja nie zartuje, prosze pogooglac) gotowy kupic dowolna ilosc zielonych po kursie czarnorynkowym.

    Przed publikacja artykulu warto bylo pokusic sie o wyliczenie minimalnych zarobkow w $ takze po kursie czarnorynkowym (moze warto napisac sprostowanie). Natychmiast sie wowczas okaze ze Argentynczycy zarabiaja jednak od nas wyraznie mniej.



    Ponizej linki do kursow peso oficjalnego i blue dollar:

    http://stooq.com/q/?s=usdars

    http://dolarblue.net/





    Proponuje rowniez pogooglac na temat niedoborow produktow i benzyny w tym latynoskim kraju (ze wzgledu na zamrozenie cen jak w PRLu), klamstw dot. takich wskaznikow statystyczych jak inflacja, bezrobocie czy wzrost gospodarczy. Naprawde uwazam, ze porownanie bylo mocno nie trafione i czytelnik gazety prawnej ma prawo sie o tym dowiedziec.



    Z Powazaniem,

  • Karol(2013-08-27 12:42) Odpowiedz 00

    Minimalna placa powinna dac mozliwosc utrzymania sie i w mare przezycia, 11 zl nie da takiej mozliwosci.

  • Pompiarz(2013-09-05 11:32) Odpowiedz 00

    Odpowiedź dla Pana Marka: Panie Marku biorąc się za jakąkolwiek działalność gospodarczą zwłaszcza w Polsce ryzyko o którym Pan pisze jest w nią wpisane i trzeba się z nim liczyć. Sam byłem kiedyś tym co daje pracę i czasami bywało, że do domu nie przynosiłem ani złotówki (przez pazerność prezesów polskiej firmy paliwowej) . Tak to już jest raz na wozie raz pod wozem ale ten co na mnie pracował czy na Pana pracuje też ma rodzinę i też by chciał raz w miesiącu iść z dziećmi na basen czy do kina a nie myśli o bryce z wyższej półki,willi z basenem po roku pracy czy o wypoczynku na Majorce. Niestety nasi wodzowie przez nas wybrani nie umieją stworzyć warunków aby jak to w przysłowiu wilk był syty i owca cała. Wolą aby młodzież i inni zdolni wyjeżdżali na saksy jako łamistrajki i pracowali na dobrobyt innych zbyt pazernych kapitalistów( chociaż nauki pobierali za polskich podatników pieniążki) albo dawać zarabiać Azji niż własnemu narodowi. Inna rzeczą jest pazerność naszych udaczników, którzy zapominają, że bez tych tzw nieudaczników własnymi rękoma swojego dobrobytu się nie dorobią. Jedni mają mózg inni ręce a jedni i drudzy mają prawo do godnego życia w zakresie swoich możliwości.

  • Pompiarz(2013-09-05 11:47) Odpowiedz 00

    Tak czytam ten artykuł i wkurza mnie to przeliczanie euro na złotówki. Jest to mylące . Cieszy mnie, że w końcu ktoś dostrzegł, że nie płaca minimalna( nie mylić z socjalem, którego nie umieją lub nie chcą wyliczyć) a minimalna stawka godzinowa jest ważna . Bo czy dzisiejsze ustalenia nie prowokują do kombinactwa? Bo jak nazwać to, że pracodawca może dać pracownikowi nawet 1-ą złotówkę na godzinę byleby tylko na koniec miesiąca wypłacił tą minimalną płacę? Po co wypisywać , że w normalnych krajach starej Unii pracownik zarabia 36 zł/h. Ważne jest to ile za godzinę pracy może On kupić. Ja dajmy na to za godzinę pracy netto mogę się przejechać tramwajem w ciągu 40-minut ale już nie mogę kupić nawet litra benzyny( a kiedyś miałem ksywę-szejk) a co i ile może kupić np.taki Niemiec czy Austryjak lub Anglik?

  • postemp(2013-09-03 19:43) Odpowiedz 00

    2,5zl/godz umowa ,smieciowa szczecinek ,sukces rudego

  • vox(2013-09-28 18:40) Odpowiedz 00

    Nareszcie ,ktoś poruszył ten temat , koniec z niewolnictwem w Polsce . Partia która zobowiąże się wprowadzić najniższą stawkę godzinową ma mój głos w wyborach.

  • Kuba(2013-09-16 12:12) Odpowiedz 00

    Nie tylko w ochronie ,duże sieci również tak płacą czyli 4,50 -6 zł i to jest problem że nie ma nawet takiej pracy na umowę tylko na ...umowę o dzieło. Nie chcesz pracować mówią ; to idź do państwa .A nasze państwo ...nic ,kompletnie nic nie oferuje ,a ...szkolenia .To jak żyć ,kraść ? rabować ? Państwo same nas wpycha w dno ,a gdzie jakaś emerytura to państwo jest tylko dla swoich.Pan Modzelewski w wywiadzie powiedział że " Z triady wolność równość braterstwo ...wyszła nam tylko wolność " i to jest prawda oraz największa hańba klasy politycznej w Polsce.

  • krizon(2015-01-27 23:13) Odpowiedz 00

    Godzimy się na nie poszanowanie bylejakie traktowanie to żenujące że pracując nie gorzej niż ci ns zachodzie ,północny czy południu zyjemy wciąż jak bardzo ubodzy krewni
    Najwyraźniej rządzącym na zależy ale sami chcieliby zarabiać jak politycy na zachodzie
    Nowy premier grecji zapowiada podniesienie płacy do 751 euro czyli ponad 3100 zł.
    Dziwne że np w takiej grecji zasłużonej wewnętrznie i zewnętrznie na 160 % swego pkb 300 mil. Euro
    rekord światowy
    Czy my naprawdę 3 krotnie gorzej pracujemy
    Jeszcze trochę a będziemy wyjeżdżać do grecji ale nie koniecznie na urlop

  • krizon(2015-01-27 23:24) Odpowiedz 00

    751 Euro to oczywiście min. płacą w grecji
    Ponad 3100zl.

  • exa(2013-08-27 21:06) Odpowiedz 00

    do 18 nieok; Czy chociaż raz którykolwiek z kapitalistów zażądał od Partii Oszustów aby obniżyli podatki, lub swoje apanaże ? Nie ! bo to ich zaplecze, ich macki i koryto, za to w gnębieniu i okradaniu pracowników nie mają umiaru, a wręcz sprawia im to przyjemność i ciągle im mało, najbardziej cieszyliby się gdyby istniało niewolnictwo lub czasy chłopów pańszczyźnianych. Jak jeden z drugim nie potrafisz prowadzić uczciwie firmy i uczciwie płacić za wykonaną pracę to się za to nie bierz i nie okradaj uczciwie pracujących. Jak to możliwe, że na zachodzie Polacy zarabiają kilkakrotnie więcej, przy większych podatkach nie wspominając o socjalu, i tam się pracodawcom opłaca tylko u nas na "zielonej wyspie" nie mogą uczciwie płacić i wciąż kombinują jak oszukać jak nie pracowników to ZUS, NFZ i kogo się tylko da, taka to mentalność naszych nowobogackich przedsiębiorców.

  • kasia(2013-08-31 09:50) Odpowiedz 00

    .. po co piszecie w gazecie o tym o czym my wiemy, bo to my tyle zarabiamy.
    Takie informacje powinny być kierowane i dotrzeć do rządzących , no chyba że nie czytają prasy !

  • aw(2013-08-27 14:07) Odpowiedz 00

    Związkowcy dobrze wiedzą, co robią, bo walczą o SWOJE (skoro są związkowcami, to znaczy, że mają pracę). Ciemnemu ludowi nikt nie tłumaczy (w sumie oczywistej, jak się chwilę zastanowić) prostej zależności, że im wyższa płaca minimalna, tym wyższe bezrobocie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama