Suchodolska: Urzędnik sam się nie zmieni

autor: Mira Suchodolska12.02.2013, 08:01; Aktualizacja: 12.02.2013, 08:02

Nie rusza się roju trzmieli, bo boleśnie pogryzą, oraz urzędników – na wszelki wypadek.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • bezpartyjny(2013-02-12 10:28) Zgłoś naruszenie 00

    Nie można się nie zgodzić z autorką w sednie problemu i trzeba go naświetlać szerszym "masom" ale nie można tego robić z taką zajadłością jak ostatnio duet GP Witkowska /Radwan (n/t L4).

    Podstawowe prawa tych i wszystkich obywateli ,do opieki zdrowotnej, a także do korzystania z zasiłóków (ZUS) w tym zwolnień lekarskich, gwarantuje "jescze" Konstytucja RP i reguluje odpowiednia ustawa.

    Obowiązek ścigania nadużyć to sprawa ZUS/NFZ tudzież prokuratury, a napewno nie "tabloidów"(chodzi o formę , a nie zasadę), którzy już zaocznie skazali wszystkich nauczycieli, urzędników.

    Nawet jak nie było to Waszym zamiarem, to wyszło jak wyszło o czym świadczą wpisy na forum. Problem nadużyć istnieje i będzie istniał, ale taki artykuł powinno się głównie kierować do organów kontrolnych, bo tak naprawdę ten problem dotyczy wszystkich nas, każdej grupy zawodowej w różnym stopniu. Piętnujcie, nakreślajcie uchybienia i nadużycia ale miejcie na uwadze godność tych grup zawodowych jeżeli to jeszcze cokolwiek dla Was "pismaków znaczy. Władzę można wspomagać, ale z umiaream i szcunkiem dla samego siebie. Przepraszam za mentorski ton.

    Odpowiedz
  • Vesemir(2013-02-12 11:16) Zgłoś naruszenie 00

    Pani Suchodolska ma dosyć słabe, mówiąc oględnie, rozeznanie w temacie. Gdyby popracowała Pani choć przez tydzien jako szeregowy pracownik administracji (nieważne czy samorządowej, czy rządowej) zrozumiałaby Pani złożoność problemu, na który składają się mizeria kadr i mizeria wynagrodzeń. Żadna władza nie chce zmienić funkcjonowania administracji, bo każdemu jest tak wygodnie, jest pod ręką dyżurny chłopiec do bicia no i są miejsca, gdzie można upchnąć swoich (na dobrze płatnych synekurach typu doradca lub asystent - vide gabinety ministrów, zwłaszcza tego od dróg), za których zasuwać będą rzesze "murzynów" od czarnej roboty.

    Odpowiedz
  • skarbona(2013-02-13 08:11) Zgłoś naruszenie 00

    Vesemir
    Święta prawda!

    Odpowiedz
  • A(2013-02-13 08:41) Zgłoś naruszenie 00

    "Pani Suchodolska ma dosyć słabe, mówiąc oględnie, rozeznanie w temacie" a jakie ma mieć ? przecież to dziennikarz, oni tworzą fakty prasowe i to jest ich zadanie, a fakt prasowy ma tyle wspólnego z faktem ile rzad z nierządem

    Odpowiedz
  • urz.(2013-02-13 08:49) Zgłoś naruszenie 00

    Gdybym w swojej pracy urzędniczej wypowiadała się z taką znajomością tematu z jaką p. redaktor Suchodolska wypowiada się o pracy urzędników to by mnie w...i w 5 sekund i nic by mi nie pomogło. Ale dziennikarze, eksperci od wszystkiego, to co innego. Urzędy i tak zaprenumerują GP, bo przecież nikt nie płaci ze swoich, więc można pisać bzdury. I tak się sprzeda. Żenada.

    Odpowiedz
  • Bert(2013-02-13 19:26) Zgłoś naruszenie 00

    Fajnie jest być dziennikarzem w DGP. Można bezkarnie pie..rzyć w bambus i jeszcze brać za to niezłą kasę.

    Odpowiedz
  • Rozsądek(2013-02-13 21:11) Zgłoś naruszenie 00

    Pani Miro, czy Pani nie rozumie, że stabilny system wynagradzania gwarantuje większą niezależność urzędnika? Nawet nie zdaje sobie Pani sprawy jacy ludzie przychodzą do urzędów po linii partyjnej. Zgroza. I oni mają dzielić premie? i tak dzielą, ale chcieliby dla "swoich " jeszcze więcej i dlatego kombinują, kombinują... A tacy jak Pani im w tym pomagają.

    Odpowiedz
  • rjaw(2013-02-14 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    W zasadzie codziennością dziennikarzy (ale i władzy) jest biadolenie nad nieudolnością urzędniczą.
    Jednak nikt nie zadaje sobie pytania o jakość stanowionego prawa, które urzędnik musi wykonywć, czy o ilość i zawiłość procedur administracyjnch, które genrują ogromną ilość pracy(czasem zupełnie zbędnej z racjonalnego punktu widzenia). A ta wysoka średnia wynagrodzeń (zamrozonych od 2008r!) wynika z doliczania do wysokich pensji kadry wyższego szczebla ich dodatkowych gratyfikacji.
    PS mnie to bezpośrednio nie dotyczy, ale mam styczność z urzednikami "na dole".

    Odpowiedz
  • Jaromir(2013-02-18 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    Wypier...lić 70% urzędasów, to od razu będzie KILKA POZYTYWNYCH efektów. Np. niższe koszty administracji i zdecydowanie większa chęć do uczciwej pracy pozostałych!
    "Pracowałem" ponad 7 lat w administracji, tak jak teraz "pracują".

    Odpowiedz
  • Vesemir(2013-02-19 07:36) Zgłoś naruszenie 00

    O, Jaromir... jak zwykle merytoryczny...

    Odpowiedz
  • Frustracja(2013-03-12 09:22) Zgłoś naruszenie 00

    A ja od wielu lat nie mogę doprosić się o przydział zadań. Nudzę się w Urzędzie i Nikogo To. Nikogo TO od Góry do Dołu.

    Odpowiedz
  • Jaromir(2013-04-20 10:30) Zgłoś naruszenie 00

    Do: 11: Frustracja z IP: 31.182.199.*
    CO nikogo To od Góry do Dołu? Czy TOTO (bo to nie jest zdanie) ma jakikolwiek sens, UŻENDNICZKO?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama