statystyki

Różnorodność pracowników to szansa dla firm

10.08.2012, 13:51; Aktualizacja: 10.08.2012, 13:55

Zarządzanie różnorodnością - to na Zachodzie już standard. Metoda zyskuje na znaczeniu, bo firmy, które w swojej polityce personalnej potrafią z niej korzystać, poprawiają konkurencyjność rynkową. Potrafią też lepiej odczytać potrzeby klientów i wyjść im naprzeciw. Również polskie przedsiębiorstwa, dzięki tej strategii, będą zdolne stawić czoła nowym wyzwaniom demograficznym na rynku pracy.

reklama


reklama


W ogłoszeniach rekrutacyjnych na stanowiska menedżerskie polscy pracodawcy z reguły określają wymagania kwalifikacyjne, umiejętności i pożądane doświadczenie zawodowe kandydatów.

– Takie cechy jak wiek, płeć, stan cywilny, czy rasa - z pozoru nie są brane pod uwagę, ale to tylko pozór, bo w gruncie rzeczy najczęściej poszukiwani są biali, trzydziestoletni mężczyźni, najlepiej bez zobowiązań rodzinnych, zdolni sprostać stawianym w rekrutacji wymaganiom – ocenia Mirella Panek–Owsiańska, prezeska Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Grupa TP – Orange, która na polskim rynku jest jednym z liderów odpowiedzialności społecznej biznesu (Corporate Social Responsibility - CSR) i chętnie wdraża innowacyjne metody zarządzania kadrą, postawiła już pierwsze kroki w zarządzaniu różnorodnością.
– Jednym z celów naszej polityki personalnej jest zwiększenie udziału kobiet w zarządzaniu – mówi Maciej Witucki, prezes Grupy TP – Orange. – Chcemy, aby do 2015 r. kobiety zajmowały u nas 35 proc. stanowisk menedżerskich. Sądzę, że w tym obszarze cele muszą być stawiane właśnie w taki, konkretny sposób. Tylko tak można przełamać liczne bariery dotyczące zarządzania różnorodnością w Polsce, w tym stereotypy, uprzedzenia i brak systemowych rozwiązań – podkreśla.

Koncepcja biznesowa

Zarządzanie różnorodnością ma za podstawę założenie, że firma może czerpać korzyści z faktu istnienia różnic w zespole pracowniczym. Bo między pracownikami z reguły istnieją różnice. Jeśli firma nie nastawia się na jednorodność pracowników (np. młodzi, mężczyźni, zatrudnieni na umowy cywilnoprawne itp.), lecz akceptuje różnice i stara się nimi zarządzać, to dzięki temu lepiej odpowiada na potrzeby rynku i poprawia swoją konkurencyjność. Przy czym nie chodzi tu jedynie o politykę równych szans, mającą na celu przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, czy orientację seksualną. Do tego rodzaju polityki personalnej zobowiązani są wszyscy polscy pracodawcy na mocy przepisów kodeksu pracy, które zakazują dyskryminacji w miejscu pracy. Zarządzanie różnorodnością zawiera w sobie politykę równych szans. Polega ponadto na akceptowaniu różnic tkwiących w personelu i przekształcaniu ich w wyższą efektywność jego pracy, w wyższe dochody, w upowszechnianie wizerunku firmy jako atrakcyjnego pracodawcy.

– Gdy w spółce panuje już kultura poszanowania pracowników w ich różnorodności, to w pewnym momencie zarząd zauważa, że rzutuje ona na poprawę wyników finansowych. Nasza otwartość oznacza bowiem, że łatwiej nam zrozumieć klientów i spełnić ich oczekiwania. Takie podejście plasuje nas o jeden krok przed konkurencją – uważa Laurent Picheral, prezes zarządu Grupy Orbis.

Decydują korzyści

Zarządzanie różnorodnością zaczęło zyskiwać na znaczeniu w USA około 50–60 lat temu. Społeczeństwo amerykańskie było wtedy silnie zróżnicowane. Tymczasem na rynku pracy uprzywilejowaną pozycję zajmowali biali mężczyźni, urodzeni w Stanach. Mężczyźni czarnoskórzy, Latynosi, a tym bardziej kobiety - nie mieli szans na odegranie jakiejkolwiek znaczącej roli. O zainteresowaniu zarządzaniem różnorodnością przesądziły rynkowe sukcesy firm, które zdecydowały się na większe zróżnicowanie kadry pracowniczej, na wykorzystanie talentów kobiet, czy też pracowników reprezentujących mniejszościowe społeczności i kultury. Relatywnie lepsze wyniki finansowe, jakimi mogły się pochwalić te przedsiębiorstwa, a także dobra atmosfera w zespołach pracowniczych i łatwiejsze poszerzanie klienteli, spowodowały wzrost zainteresowania tą metodą zarządzania personelem.

– Względy ideologiczne, wymogi prawne, obowiązek moralny, czy społeczna odpowiedzialność biznesu, nie miały wpływu na wdrażanie w amerykańskich firmach zasad zarządzania różnorodnością. Głównym czynnikiem kształtującym amerykańskie podejście do tej metody były korzyści finansowe, ale także wyższa efektywność i innowacyjność zespołów pracowniczych firm, które postawiły na różnorodność – zaznacza Jarosław Rubin, dr nauk ekonomicznych i właściciel firmy konsultingowej Jotconsult.

reklama


Źródło:Inne

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama