statystyki

Ścigamy Unię. W płacach dogonimy ją już za 65 lat

autor: Janusz K. Kowalski02.04.2012, 07:01; Aktualizacja: 02.04.2012, 12:42

Od wejścia do UE nasze pensje urosły o jedną trzecią. I nadal są trzy razy niższe niż unijna średnia. Przeciętne wynagrodzenie brutto w 2011 r. wyniosło w Polsce 800 euro. Było aż o 33 proc. wyższe niż w 2005 r. – wynika z danych Eurostatu. Ale średnia płaca w 27 krajach UE to 2177 euro, choć wzrosła w ostatnich sześciu latach znacznie mniej, bo tylko o 11,8 proc.

Reklama


Reklama


Odległość, jaka nas dzieli od krajów Wspólnoty, wciąż jest ogromna, choć zmniejsza się z roku na rok. Jeszcze w 2005 r. średnie wynagrodzenie nad Wisłą było o 69 proc. niższe niż w UE, a w roku ubiegłym o 63,3 proc. A to oznacza, że średnio w ciągu roku skracaliśmy dystans o 0,95 pkt proc. Jeśli nadal w tym tempie będziemy gonić Wspólnotę, uzyskamy takie same przeciętne płace nominalne jak tam dopiero za 65 lat. A takie jak w strefie euro – za 85 lat.

Aby zniwelować dystans dzielący nas od strefy euro, potrzebujemy 85 lat

Trzeba jednak pamiętać, że ta różnica jest o połowę mniejsza, jeśli uwzględni się siłę nabywczą polskich wynagrodzeń, bo większość produktów i usług jest u nas tańsza niż na Zachodzie. I tak np. w połowie 2011 r. chleb w Polsce był tańszy niż w Saksonii w Niemczech o 34 proc., a ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych – trzy razy niższe.

euro

euro

źródło: ShutterStock

Skąd te różnice w wynagrodzeniach? Eksperci nie mają wątpliwości, że jest to związane z naszą mniejszą produktywnością (czyli wartością PKB na jednego pracującego). Jest ona nawet trzy razy mniejsza niż w krajach starej Unii. – Ale nie dlatego, że w pracę wkładamy mniej wysiłku. Wydajność jest mniejsza, ponieważ firmy często nie mają najnowszych technologii produkcji i nowoczesnych maszyn. A organizacja pracy jest gorsza niż na Zachodzie, choć się poprawia – mówi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Faktycznie, z naszych wyliczeń wynika, że produktywność wzrosła od 2005 r. o 44 proc., czyli szybciej niż pensje. Ale to dobrze, bo sprzyja konkurencyjności gospodarki. – Podwyżki wynagrodzeń zależą od wzrostu produktywności. Wprawdzie moglibyśmy w ciągu dekady dojść do poziomu średnich wynagrodzeń w Unii, ale to mogłoby się skończyć bankructwem tak jak w Grecji – ocenia dr Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Dodaje, że nie można zdecydowanie przyspieszyć wzrostu zarobków bez zwiększenia wydajności, choć mogą być w przyszłości okresy dobrej koniunktury gospodarczej, które pozwolą na dużo wyższe niż w ostatnich latach podwyżki płac. A to może skrócić okres doganiania Unii i zmienić scenariusz z tym związany. Zwłaszcza że duże różnice w wynagrodzeniach odczuwa rynek pracy. – Jeśli ich nie zmniejszymy, poprawiając równocześnie wydajność pracy, grozi nam to, że najlepsi pracownicy wyjadą za granicę. A nasz kraj już opuściło blisko 2 mln osób – podkreśla prof. Kabaj.

Jak dotąd udało się nam prawie zrównać z poziomem przeciętnych zarobków na Węgrzech, chociaż tam były one przed sześciu laty o 130 euro wyższe. Nadal jednak lepiej od nas opłacani są Czesi z pensjami wyższymi o 190 euro i Słowacy, którzy otrzymują o 110 euro więcej. Za to zarabiamy w Polsce dwa razy więcej niż Bułgarzy, o 190 euro więcej niż Rumuni i o 150 euro więcej niż Litwini.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • gość(2013-01-12 20:42) Odpowiedz 00

    Dobrze, że wydłużyli wiek emerytalny, bo trwało by to jeszcze dłużej ;)

  • pracownik(2012-04-02 17:28) Odpowiedz 00

    Słońce Narodu. Dzieki ci że opłaty mamy wyzsze od nich. Mam "wielkie szczęście" że umre przed otrzymaniem emerytury i nie będę czekał aż 65 lat żebym mógł obcym narodom pokazać że zarabiam tyle ile oni. To jest wina twoja Słońce Narodu

  • Do Polaka z Zagranicy(2012-04-02 12:36) Odpowiedz 00

    Jak Ci źle to Wracaj !!!

    A te ceny co podałeś w Euro ...to mamy takie same (za wyjątkiem wynajmu). Więc byś się zdziwił.

    Więc twój wywód, że tu się nikomu nic nie należy o kant d... rozbić.

  • lsmsw(2012-04-02 14:22) Odpowiedz 00

    No to zróbmy sobie jeszcze kilka świąt, długich weekendów, bierzmy zwolnienia, skroćmy czas pracy do trzech dni w tygodniu, to dogonimy Unię.

  • real(2012-04-02 14:10) Odpowiedz 00

    No cóż życie na Zielonej Wyspie kosztuje

    A nasi wybitni fachowcy w dalszym ciągu mają wysokie notowania ( słupki sondażowe)

    A więc, do kogo pretensje ???

  • Bobi.(2012-04-02 14:32) Odpowiedz 00

    W tym artykule należało też podać pracowników jaki procent osiąga tą średnią krajową a jaki zarabia poniżej.na pewno proporcje są jak 1:20 z tym że ten jeden zarabia kilkadziesiąt tysięcy na miesiąc a pozostali po 1200-1500.

  • czytelniczka(2012-04-02 14:47) Odpowiedz 00

    Za jedyne 65 lat o ile kraje Wspólnoty będą stały w miejscu.

  • Ola(2012-04-02 15:49) Odpowiedz 00

    Najważniejsze,że na emerytury przejdziemy w wieku 67 lat o ile dożyjemy...eh

  • Anks(2012-04-02 16:13) Odpowiedz 00

    A jakie jest w krajach UE najniższe wynagrodzenie...??? Od tego należy zacząć!! 1500 zł u nas co daje ok 350 euro !!!

  • korina(2012-04-02 16:55) Odpowiedz 00

    Dogonimy, pod warunkiem, że ono będą stali w miejscu.

  • :((2012-04-02 21:09) Odpowiedz 00

    Mam pytanie komu urosło o te 800 EURO ? Patrząc po moich znajomych w przedziale wiekowym 50+ mogę stwierdzić, że nie tylko pensje im się nie zwiększyły ale nawet popadli w kłopoty finansowe, gdyż większość z moich koleżanek została zwolniona z pracy przed ukończeniem 55 roku życia, tak na wszelki wypadek aby przypadkiem nie załapały się na okres ochronny w wieku 56 lat. Statystyka wzrostowa płac z Warszawy !!!

  • Henryk(2012-04-02 12:00) Odpowiedz 00

    Ta średnia płaca w wysokości 800 euro jest wynikiem absurdalnie wysokich pensji i grantów darmozjadów, oszustów kolaborujących z antynarodowym rządem.

  • :)((2012-04-02 21:29) Odpowiedz 00

    To jest niekończący się maraton z metą w grobie !!!

  • <.(2012-04-02 21:33) Odpowiedz 00

    A czy redaktor zauważył jak wzrosły nasze koszty utrzymania. Wygląda na to, że płace realne znacznie spadły !!! O tym wie nawet przysłowiowa babcia klozetowa

  • l(2012-04-02 21:57) Odpowiedz 00

    Do 22...popatrz...od Polaczków nas wyzywa "nagły europejczyk się znalazl"...fachowiec ze słupkiem.. to ja do ciebie nie zawołam "wracaj jak ci źle" jak ktoś z nr 25.
    ja mówię...A siedź tam do końca świata i jeszcze dzień dłużej...:)

  • Emeryt(2012-04-03 06:43) Odpowiedz 00

    Tytuł artykółu jak ulał pasuje do planowej gospodarki p.Tuska. To on potrafi głupoty opowiadać, co będzie za 100 czy 200 lat, a nie potrafi rozwiązywać bieżących problemów gospodarczych Państwa. Cały cudotwórca Tusk. Najgorsze, że Polacy na to się łapią, bo media wciskają im ten kit.

  • Emeryt(2012-04-03 06:46) Odpowiedz 00

    Przepraszam za błąd: powinno być "artykułu" To z rozpędu.

  • KCz(2012-04-04 04:06) Odpowiedz 00

    Co do dogonienia w płacach Unii to takie gadanie uważam za baju baju będziesz w raju, a Unia będzie stała i na nas czekała.

  • orinoco(2012-04-06 06:33) Odpowiedz 00

    Często mam kontakt z pracownikami z innych krajów. Widzę jak pracują, widzę ich organizację, wydajność, kompetencje i owoce pracy. I widzę, że wcale nie są wiele lepsi, czasem wręcz przeciwnie. Jedyna wyższość starej unii to to, że mają lepsze zabawki - maszyny i technologie. Nas jeszcze na to nie stać. Ich siłą jest pieniądz i doświadczenie.
    Ale pracownik polski od włoskiego, niemieckiego, czy francuskiego wcale nie jest gorszy, czasem wręcz przeciwnie. Widzę to na co dzień i już wyleczyłem się z kompleksów.

  • kota(2012-04-06 12:35) Odpowiedz 00

    Ta jasne 800 euro mi nawet brutto 450 euro nie wychodzi... Szkoda słów.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama