Osoby zarejestrowane jako bezrobotne nie szukają pracy. Z analiz wynika, że nawet co trzecia nie jest tym zainteresowana. Zgłasza się do pośredniaka, bo zyskuje dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej. Z tą fikcją trzeba skończyć – mówią eksperci. I trafiają w dobry moment, bo bezrobocie systematycznie rośnie. Zmniejszenie jego poziomu, nawet tylko na papierze, jest na rękę rządowi.
Publikacja: 17 lutego 2012, 08:58 Aktualizacja: 17 lutego 2012, 09:01
W grudniu 2011 r. stopa bezrobocia wyniosła 12,5 proc. Miesiąc później już 13,3 proc. To oznacza, że ponad 2,21 mln osób widnienie w rejestrach urzędów pracy. Teoretycznie ich obowiązkiem jest poszukiwanie zatrudnienia. Urzędów zaś – przedstawianie propozycji, ofert szkoleń czy kursów. Tyle że wielu bezrobotnych w ogóle nie jest tym zainteresowanych. Przynoszą więc zwolnienia lekarskie usprawiedliwiające brak możliwości zgłoszenia się do pośredniaka. Urzędnicy w takiej sytuacji bezradnie rozkładają ręce. Tylko nieliczni bezrobotni są wykreślani z rejestru, bo odmówili przyjęcia oferty pracy.
Wpis do rejestru jest tak cenny, bo daje jedną podstawową rzecz – prawo do nieodpłatnego leczenia. Co sprytniejsi więc są wpisani do rejestru, a jednocześnie pracują, tyle że na czarno. Bo po co legalnie, skoro nie ma bata pod postacią braku ubezpieczenia w NFZ. Specjaliści alarmują, że takie powiązanie prowadzi do patologii. Do tej pory nie udało się jednak przekonać ani tego rządu, ani poprzednich do zmiany przepisów. Może uda się nowemu ministrowi pracy. A ma duży atut w ręku. Może bowiem kusić perspektywą zmniejszenia liczby bezrobotnych. Szacuje się bowiem, że rozdzielenie prawa do ubezpieczenia od wpisu może spowodować spadek liczby zarejestrowanych nawet o kilkadziesiąt tysięcy osób. Oznacza również oszczędności – według resortu pracy 250 mln zł rocznie.
Zmiany powinny jednak pójść dalej. Reformy wymaga działanie samych urzędów pracy. Bo co z tego, że te przedstawiają oferty pracy swoim klientom, skoro często nie są one dostosowane do ich kwalifikacji albo do potrzeb lokalnego rynku pracy. Nieefektywne okazują się również przyznawane z Funduszu Pracy dotacje, dofinansowania do staży czy kursów. Nie działają indywidualne plany aktywizacyjne. Pytanie tylko, czy zmianą będą zainteresowani sami urzędnicy pośredniaków?
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Adam B. z IP: 80.53.0.* (2012-02-17 11:58)
Zastanawiam się nad ostatnim akapitem tego artykułu, bo mam podejrzenie, że autorka ot tak napisała co jej do głowy przyszło.
Mam pytanie co świadczy o efektywności danych działań? Bo ot tak napisać to ja też sobie mogę, ale konkretów pewnie zabrakło.
Oczywiście trafiła się lapsus, bo jak można przedstawić ofertę nie dostosowaną do potrzeb lokalnego rynku pracy? To co one z powietrza się biorą czy właśnie napływają z lokalnego rynku pracy?
Ostatnie zdanie jest wręcz obraźliwe, bo autorka pewnie nie wie kto od wielu lat zgłasza postulaty oddzielenia ubezpieczenia od rejestracji, gdy nawet w innych instytucjach o tym nie myślano. Może powinna się zastanowić komu pasowała taka sytuacja (gdzie idą pieniądze za ubezpieczenie zarejestrowanych bezrobotnych).
Radzę się przyłożyć lepiej do pisanych artykułów. I owszem jestem m.in urzędnikiem w pup.
Pozdrawiam
2: jura z IP: 79.189.222.* (2012-02-17 14:30)
Dopiero od 8 lat urzędy proponują zwolnienie ich z obowiązku płacenia składki zdrowotnej a od czterech namawiają MPIPS do powołania zespołu roboczego do zmian ustaawy to krótki okres i zrozumiałe że nikt nie zdążył nic zrobić.Do końca tysiąclecia zostało jeszcze sporo czasu więc nie traćmy nadziei
3: Adam B. z IP: 80.53.0.* (2012-02-17 15:29)
Osiem czy też cztery lata to mało??? A zdążyliśmy w tym czasie się i nowej ustawy doczekać i kilka poważnych jej zmian (właśnie przy okazji tworzenia ustawy o promocji.. były propozycje rozdzielenia ubezpieczenia z rejestracją, czyli 8 lat temu). Chyba, że to taka ironia:)
4: bezrobotny z IP: 89.78.49.* (2012-02-17 18:02)
urzędy pracy powinny przede wszystkim wypłacać zasiłki dotąd aż nie znajdzie się pracy a nie dawać kartki ze stronami internetowymi ! to ma być pomoc? idiotów z tych ludzi robicie?? nie! to z siebie większych robicie. Rozwiązać to wszystko, obrócić w proch i w pył!
5: Tolka z IP: 78.8.7.* (2012-02-18 18:55)
Urzędy Pracy ... raczej Straconej Nadziei; Ich rola w większości ogranicza się do prowadzenia ewidencji bezrobotnych, umieszczaniu ofert pracy na tablicy ogłoszeń i odsyłaniu z kwitkiem ludzi (nie-znajomych) pytających o szkolenia albo kursy - ile razy człowiek spyta, słyszy, że "fundusze już się skończyły". Czy taka armia urzędników jest potrzebna do tak małego zakresu obowiązków?
6: jaś z IP: 31.63.111.* (2012-02-19 18:54)
...jeśli do pracownika /robotnika / uśmiechnie się los i będzie musiał skorzystać dobrodziejstwa urzędu pracy i być pozbawiony ubezpieczenia zdrowotnego to opłacanie składek latami po co ? Powolne nieudolne reformy liberalnego rządu to gorsze niż ostre natarcie .
7: Sikora odwal się ! z IP: 62.21.4.* (2012-02-22 19:21)
A tłumok Sikora nadal tłumokiem została. Wara durna babo od bezrobotnych! Masz ciepłą posadkę to się ciesz, że możesz pisać te twoje bzdurne wypociny w GP, ale odwal się od ludzi, którzy muszą pracować na czarno bo normalnej pracy nie mogą znaleźć. Jeszcze cię mierzi że mają ubezpieczenie zdrowotne, niekumata blondynko? Sumienia nie masz, nie wiesz co to bezrobocie i bieda.