statystyki

PiS ma pieniądze dla emerytów. Kto dostanie jednorazowy dodatek?

autor: Grzegorz Osiecki01.12.2015, 07:27; Aktualizacja: 01.12.2015, 07:59
emeryt emerytura senior seniorzy

Utrzymująca się deflacja powoduje, że koszty utrzymania spadają, a nie rosną. źródło: ShutterStock

Rząd ma gotowy projekt ustawy o jednorazowych dodatkach. Osoby otrzymujące miesięcznie do 900 zł dostaną ponadto 400 zł. PiS chce wypłacić dodatki do emerytur, by skompensować rekordowo niską waloryzację świadczeń.

reklama


reklama


Emeryci i renciści, których świadczenie wynosi między 900 a 1100 zł, mogą liczyć jednorazowo na 300 zł. 200 zł trafi do tych, których emerytura wynosi między 1100 a 1500 zł. Z kolei najniższy zasiłek, 50 zł, zasili konta osób, którym ZUS co miesiąc wypłaca od 1500 do 2000 zł (czyli zbliżającym się do przeciętnej emerytury). Pozostali nie dostaną dodatkowych pieniędzy.

Zapomoga ma zostać wypłacona dodatkowo, poza coroczną waloryzacją wynikającą z ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. – Waloryzacja będzie bardzo niska, symboliczna. A ponieważ istnieje potrzeba wsparcia osób, które otrzymują najniższe świadczenia, stąd ekstradofinansowanie. Na tyle nas w tej chwili stać – tłumaczy DGP Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Rząd chce, aby dodatki były wypłacone razem z marcową waloryzacją świadczeń. Stąd choć projekt został przygotowany w resorcie pracy, to niewykluczone, że do jego przyjęcia wykorzystana zostanie ścieżka poselska. Bo gdyby miał przejść przez rząd i obowiązkowe konsultacje, to z dotrzymaniem marcowego terminu mogłyby być problemy.

Rencistom i emerytom, których świadczenie jest wyższe od przeciętnego, pozostaje jedynie ustawowa waloryzacja. Już poprzedni rząd szacował, że będzie ona niska i wyniesie tylko 0,52 proc. Ile to będzie w rzeczywistości, dowiemy się w lutym, gdy znane będą wskaźniki inflacji i realnego wzrostu płac w 2015 r. Ale wiele wskazuje na to, że ze względu na deflację podwyżki wyniosą ok. 0,04 proc. Oznaczałoby to, że osoby o przeciętnych emeryturach dostaną tylko 80 gr miesięcznie więcej, zaś te otrzymujące najniższe świadczenia raptem 30 gr.

PrzePiS na pieniądze dla emerytów

Projekt jednorazowych zapomóg dla emerytów i rencistów przygotowany przez rząd PiS w porównaniu z poprzednią wersją, którą proponował rząd Ewy Kopacz, zwiększa korzyści dla osób o najniższych świadczeniach kosztem tych lepiej sytuowanych. Ponieważ resort pracy, tworząc nową wersję dodatków, poruszał się wokół identycznego budżetu jak poprzednicy, czyli 1,4 mld zł, zmiany polegały na przesuwaniu korzyści między poszczególnymi grupami.

W poprzednim projekcie, który w tej kadencji złożył w Sejmie PSL, osoby o najniższych świadczeniach miały dostać 350 zł. PiS podnosi tę kwotę do 400 zł. Za to mniej, niż planował poprzedni rząd (100 zł), dostaną emeryci i renciści, których świadczenia są w granicach 1500–2000 zł. Nowy gabinet przeznacza dla nich po 50 zł. Bez zmian pozostały zasiłki dla otrzymujących od 900 do 1100 zł – 300 zł – i od 1100 do 1500 zł – oni z kolei dostaną tak, jak mieli – po 200 zł. Zarówno poprzedni, jak i obecny rząd wykonuje taki gest, choć nie jest on konieczny.

Utrzymująca się deflacja powoduje, że koszty utrzymania spadają, a nie rosną. Więc podstawowy warunek, jaki ma spełniać waloryzacja, czyli nadążanie ze wzrostem cen, jest spełniony z naddatkiem. W 2014 r. obliczona przez GUS średnioroczna inflacja wyniosła 0 proc., tak samo jak inflacja liczona specjalnie dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów. W tym roku będzie niższa od zera. Według NBP, który zebrał prognozy analityków, wyniesie minus 0,8 proc., czyli o tyle spadną ceny. W efekcie nawet gdyby nie było żadnych podwyżek rent i emerytur, to i tak zyskałyby na wartości. Co więcej, w ciągu ostatnich kilku lat nieco szybciej rosły najniższe świadczenia. To efekt waloryzacji kwotowej i mieszanej, jaką przeprowadził rząd PO–PSL.

Deflacja oznacza jednak bardzo niską waloryzację świadczeń, a to może być problem wizerunkowy i polityczny. Wskaźnik waloryzacji to zsumowany wskaźnik średniorocznej inflacji lub inflacji w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów i co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac z roku poprzedzającego waloryzację. Rząd w czerwcu, planując waloryzację na 2016 r., prognozował, że średnioroczna inflacja wyniesie w 2015 r. -0,2 proc., a realny wzrost płac 3,6 proc. Stąd wskaźnik waloryzacji, jaki pojawił się w rozporządzeniu Rady Ministrów, to 0,52 proc. Ale jeśli deflacja faktycznie będzie jeszcze niższa i jaki prognozują analitycy, ceny spadną o 0,8 proc., to realny wzrost płac musiałby wynieść co najmniej 6,6 proc., by wskaźnik waloryzacji był taki, jak przewidywał rząd w czerwcu. To oznacza, że marcowa waloryzacja będzie prawdopodobnie rekordowo niska, nieco tylko przekraczając zero, i dla wielu emerytów czy rencistów podwyżka będzie niezauważalna.

To z kolei może się podobać ministrowi finansów. Nowelizacja tegorocznego budżetu i zapowiedzi dużych wydatków w 2016 r. pokazują, że finanse publiczne są napięte. W projekcie budżetu zapisano na przyszłoroczną waloryzację świadczeń niepełny miliard złotych. Resort pracy szacował jej koszty, jeśli wskaźnik wyniesie 0,52 proc., na 940 mln zł. Gdyby faktycznie wyniosła 0,4 proc. (jak wyliczyliśmy, przyjmując, że deflacja wyniesie -0,8 proc., podczas gdy płace realnie wzrosną o 4,2 proc.), to budżetowe wydatki wyniosłyby tylko 72 mln zł. A ponieważ przygotowując projekt jednorazowych dodatków, resort założył, że będą kosztowały budżet 1,371 mld zł, czyli nie przekroczą zaplanowanych na ten cel w budżecie 1,4 mld zł, to Paweł Szałamacha może zaoszczędzić na niskiej waloryzacji ok. 900 mln zł. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • XXYYZZ(2015-12-01 10:12) Odpowiedz 885

    Jednorazowy dodatek do najniższych emerytur nie rozwiąże problemu emeryta z emeryturą na granicy ubóstwa, a jedynie poprawi mu na tydzień samopoczucie.
    Jest to naiwne, złudne, a nawet upokarzające!
    Natomiast koszta proceduralne pozostałych "podwyżek" przewyższą ich wartość, a wyliczone 30 - 80 groszy spowoduje kolejne upokorzenie, rozżalenie i wściekłość - szczególnie po informacjach o zarobkach wszelkiej maści prezesów, o dofinansowaniach dla KK czy partii, o przekrętach czy nie trafionych inwestycjach!

    Nie chcę 80 groszy, które jak dostanę, rozsypię na chodniku "na szczęście" dla znajdujących.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • bolo(2015-12-01 09:29) Odpowiedz 8651

    tym nygusom co cale swoie zycie niepracowali trzeba dac 400zl aty cocale zycie tyrali imaia wieksz emerytue nic sie nie nalezy ..pisowska sprawiedliwosc pomoc cwaniakom

    Pokaż odpowiedzi (7)
  • Hanka(2015-12-01 08:58) Odpowiedz 7449

    A ja mam PIS w czterech literach. Na emeryturę zarobiłam pracując uczciwie 40 lat, teraz też jeszcze pracuję. Każda partia a szczególnie PIS ma pomysły do du-y. Muszą się wypłacić swoim wyborcom, niedoukom, nieudacznikom, Rydzykowym moherom i wszystkim mętom .

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • qwerty(2015-12-01 09:53) Odpowiedz 709

    Najwyższa zapomoga dla Cugowskiego, nieco niższa dla Rodowicz i Zapendowskiej.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • keraj(2015-12-01 08:59) Odpowiedz 6828

    i tak się kupuje głosy biedaków
    czy się stoi czy się leży to dodatek się należy !
    a kto pracował uczciwie nie dostanie nic !
    ponad 2000 tysiące emerytury to krezusi -posłowie z ponad 10000 tys uposażeniem to książęta.
    a żołądki mamy takie same?!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Ofeeeeeeee(2015-12-01 11:14) Odpowiedz 6020

    A dlaczego maja tak niskie emerytury, znowu ci co harowali cale zycie beda dokladac do leni

  • Janusz I(2015-12-01 08:16) Odpowiedz 5512

    Ja, po 50. latach pracy mam 1760 zł emerytury. Dzięki mojemu
    PiS-owi wreszcie poczuję się bogaczem!

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Inspektor Pracy(2015-12-01 10:36) Odpowiedz 5111

    Nie słyszalem o tym aby PiS mial pieniadze dla emerytów . Wielu z Nich POwiinni wg Tuska byc zawróceni do roboty i zasuwać do 67 roku zycia - na Balcerowicza i kolesiów Donka.

  • EMERYT(2015-12-01 10:44) Odpowiedz 514

    Ja po 35 latach harówy mam 1400 na rękę na 3 zmiany cały tydzień tak żyją ci co stawiali ten kraj na nogi po drugiej wojnie światowej tak się dba o emerytów w Polsce ! ! !!!!!!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Frania(2015-12-01 09:25) Odpowiedz 504

    A ja mam 2002 zł emerytury brutto i jakoś nie rozpaczam, ze nie dostane dodatku 50 zl. 50 zł na 12 miesięcy to w zaokrągleniu 4,80zl. na miesiąc ! Jest z czego się cieszyc albo rozpaczać ?

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • władek(2015-12-01 08:37) Odpowiedz 3912

    a ja mam 2004 zł emerytury brutto i i rządy PO czy PIS" jedna banda" postanowiły ze nie dostane kasy , bo o 5 zł przekroczyłem wielkość emerytury

  • ss(2015-12-01 09:34) Odpowiedz 382

    Tyle lat i nie mogą tego uregulować...

  • sprawiedliwie(2015-12-01 10:11) Odpowiedz 3756

    Brawo PIS

  • M(2015-12-01 11:11) Odpowiedz 3515

    Za to ze przepracowalem 43lata dostana podwyszki niudacznicy icwaniaczki!!!kraj idiotow !!!!zadzoce niedojdy!!!

  • mamuta(2015-12-01 10:18) Odpowiedz 324

    Dla sowietów marzeniem był samochód "Wołga". Ichni emeryci zamiast waloryzacji co roku dostawali Wołgę! Ale rzekę - do przepłynięcia! Jak taki przepłynął, to odbierali emeryturę i gonili do roboty. A jak nie zdołał ...
    Nasze władze wymyśliły ciut bardziej humanitarny "myk"!
    Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wzrosło (w cenach stałych z 2014r) od 1773 PLN w 1994r. do 3783 pln w 2014r. tj o 113% czyli przeszło DWUKROTNIE!
    A emerytury w tym czasie rosnąc kolejno o 0%- 0%- 6,2%- 0%- 6,51%- 6,10%- 4,62%- 3,10%- 4,80%- 4,00%- 1,60 % zrewaloryzowane zostały ZALEDWIE o 43 %. Jednocześnie zapaść służby zdrowia powoduje, że wydatki na leczenie, oficjalne i nie, pochłaniające dużą częśc emerytur, rosną błyskawicznie.
    Czy to dlatego, że emeryt nie pojedzie protestować pod Sejmem?!
    Na szczęście Wołga płynie daleko za granicą. Ale ...

  • EMERYT(2015-12-01 10:56) Odpowiedz 3026

    CHCIALBYM MIEC CHOC TE 2 . 000 ZL EMERYTURY BYL BYM BARDZO ZADOWOLNY JAK DLA JEDNEJ OSOBY , TO ZYCIE LUXS . CI CO MAJA DUZA CHCA MIEC WIECEJ I TO JEST HIPOKRYZJA I PYCHA ! JA MAM TYLKO 960 ZL I POZYCZAM NIERAZ PIENIADZE BO MI BRAKUJE NA ZYCIE CZY DO LEKOW I WLASNIE CI POWINNI DOSTAC TYLKO PODWYZKE , ANIE CI CO MAJA 1500 ZL TAKA MIEC EMERYTURE TO JUZ JEST COS !

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • tolek(2015-12-01 13:16) Odpowiedz 256

    A ja mam emeryturę 2150 zl brutto przepracowałem 35 lat w szczególnych warunkach pracy ,i nie oczekuje żadnej pomocy od państwa. należy samemu zadbać o siebie.

  • nairam(2015-12-01 15:46) Odpowiedz 244

    Głupi tytuł. PIS nie da swoich partyjnych pieniędzy żadnemu emerytowi, raczej dostanie dotację z budżetu za każdego wyborcę.

  • MmM(2015-12-01 10:11) Odpowiedz 2133

    Przestańcie rozdawać emerytury pokolenia, które w tej chwili pracuje na obecnych emerytów. My możemy pomarzyć o 900 zł miesięcznie na starość. Nam grozi śmierć głodowa za 300 zł miesięcznie!

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • Emeryt(2015-12-01 12:03) Odpowiedz 1220

    W Rosji dostawał emeryt wołge do przepłynięcia a unas wymyślili pulsujące zielone na przejściach niech staruchy sie sami powybijają PISioy zdobyli głosy rencistów i emeytów a teras won morda w kubeł gdzie ich sumjenie katolickie

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

reklama