statystyki

Bolesne początki cyfrowej służby zdrowia na świecie

autor: Sylwia Czubkowska, Klara Klinger07.10.2015, 07:22; Aktualizacja: 07.10.2015, 08:23
Wielka Brytania

W Wielkiej Brytanii budowa e-systemu skończyła się skandalemźródło: ShutterStock

Na budowę systemów e-zdrowia wydano już wiele miliardów euro. Ale mimo to podobne rozwiązania przynoszą ogromne oszczędności.

W Europie jednym z najlepszych przykładów wdrożenia e-rozwiązań medycznych jest Estonia, gdzie już w 2009 r. uruchomiony został system elektronicznego przechowywania i udostępniania danych EHR (z ang. Electronic Health Record). Obecnie wszystkie wystawiane w tym kraju recepty mają formę elektroniczną, a zdecydowana większość, bo aż 70–80 proc., lekarzy komunikuje się z pacjentami za pośrednictwem e-maila. Ale to jeden z nielicznych przykładów udanego wdrożenia systemu.

Jednym z celów Europejskiej Agendy Cyfrowej jest dążenie do stosowania w krajach członkowskich technologii, które umożliwią podniesienie jakości w usługach medycznych, obniżenie kosztów leczenia i dotarcie z pomocą do miejsc odległych. Czyli, jak założyła Komisja Europejska, do 2020 r. placówki medyczne powinny mieć powszechny dostęp do usług telemedycznych. Z realizacją tego postulatu jest różnie. Według raportu samej KE sprzed kilku miesięcy prym, jeśli chodzi o poziom informatyzacji publicznej służby zdrowia, wiodą Dania, Estonia, Szwecja i Finlandia.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane