Minister zdrowia Adam Niedzielski przekazał w kwietniu, że Polska poinformowała Komisję Europejską i firmę Pfizer, że z uwagi na zaistnienie nadzwyczajnych okoliczności, związanych z przyjęciem na terytorium RP obywateli Ukrainy uciekających przed wojną odmawia przyjmowania kolejnych szczepionek przeciw COVID-19 i wykonywania płatności za nie. Niedzielski dodał wtedy, że Polska jest "rozczarowana zarówno postawą Komisji, jak i producentów". Ci ostatni – powiedział – "nie wykazują żadnej elastyczności".

Również Łotwa, Litwa i Estonia zwróciły się do Komisji o renegocjowanie umów w celu umożliwienia przesunięcia dostaw na czas, w którym jest bardziej prawdopodobne, że będą potrzebne, lub zapewnienia możliwości zastąpienia dostaw szczepionek innymi produktami medycznymi. Pod koniec maja Niedzielski po wideokonferencji z udziałem ministrów zdrowia krajów UE powiedział, że kilkanaście państw UE, podobnie jak Polska, wyraża chęć uelastycznienia kontraktów szczepionkowych zawartych przez Komisję Europejską.

"To nie jest do końca tak, że zerwaliśmy kontrakt. My wskazaliśmy koncernowi Pfizer, ale także Modernie, że nie jesteśmy w stanie realizować tych zamówień i prosimy o niedostarczanie kolejnych partii szczepionek. Zabiegaliśmy jako Polska, zabiegał o to premier Mateusz Morawiecki, zabiegał o to minister zdrowia Adam Niedzielski, żeby uelastycznić kontrakty" – zaznaczył Andrusiewicz.

Reklama

"Z jednej strony mamy w granicach 70 mln jeszcze do zaaprowizowania polskiego rynku w szczepienia przeciw COVID-19, co ważne: szczepienia jeszcze niewyprodukowane. Z drugiej strony mamy sytuację, w której ta epidemia (...) stonowała, mamy ją w tej chwili na niskim poziomie. Logiczne więc, że zainteresowanie szczepieniami spadło, nie tylko w Polsce, ale też w całej Unii Europejskiej. I mamy jeszcze z drugiej strony wojnę na Ukrainie i exodus społeczeństwa ukraińskiego. Ponad 3 mln osób, które przekroczyły granicę z Polską, którymi Polska musi się zaopiekować. To nie tylko opieka medyczna, to opieka socjalna, wszelkiego rodzaju świadczenia" – powiedział rzecznik.

Reklama

"Wskazaliśmy Komisji Europejskiej i koncernom, że z uwagi na te pozycje, które wymieniłem, nie jesteśmy w stanie w tym aspekcie, w którym podpisane zostały kontrakty, realizować te kontrakty, ale my nie chcieliśmy ich zerwać. My chcieliśmy je uelastycznić, rozłożyć dostawy na kilka lat albo w zamian za szczepionki koncern Pfizer mógłby nam zaproponować inne medykamenty. Pamiętajmy, że jest to koncert farmaceutyczny, który aprowizuje polski rynek w różnego rodzaju inne szczepienia. Niestety spotkaliśmy się trochę ze ścianą po drugiej stronie. Teraz toczymy zabiegi na forum państw Unii Europejskiej, w ramach których chcemy poszerzyć tę grupę krajów zainteresowanych uelastycznieniem kontraktów" – dodał.

Rzecznik MZ poinformował, że "dziś minister zdrowia wylatuje do Luksemburga, gdzie m.in. na spotkaniu z ministrami zdrowia państw Unii Europejskiej będą toczyły się rozmowy o uelastycznieniu kontraktów szczepionkowych". Podał, że Polska rozmawia z innymi państwami. Są to zarówno rozmowy bilateralne, jak i rozmowy z ministrami zdrowia UE.

"Duża część państw wyraża zainteresowanie, ale na razie woli kibicować, przyglądać się, ale są też państwa z naszego kręgu Europy Środkowo-Wschodniej, którym bliższa jest wojna, która się toczy za naszymi granicami, państwa pokroju Litwy, Rumunii, Węgier, ale to jest także Chorwacja, wyrażają większe zainteresowanie tym, żeby rzeczywiście te kontrakty negocjować" – powiedział Andrusiewicz.

Jak mówił "mamy pewną grupę państw, z którymi współpracujemy". "I na pewno minister zdrowia jutro podczas spotkania w Luksemburgu będzie rozmawiał na temat uelastycznienia tych kontraktów. Jednocześnie cały czas prowadzimy wymianę korespondencji z koncernem Pfizer. Mamy swoją kancelarię prawną w Brukseli uruchomioną w zakresie pomocy prawnej. Więc tutaj na wielu płaszczyznach toczą się działania" – wskazał.

"Politico" podało, że Komisja Europejska w ramach umów zamówiła do 4,2 mld dawek szczepionek przeciwko koronawirusowi, a to prawie dziesięciokrotność populacji UE. Spośród nich dostarczono do tej pory 1,3 mld. Poprawa sytuacji pandemicznej sprawia, że część szczepionek ulega przeterminowaniu. Według organizacji pozarządowej People's Vaccine Alliance do lutego UE musiała zutylizować 55 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19.

Autorki: Danuta Starzyńska-Rosiecka, Anna Nartowska