Reklama
Obecnie w Polsce jest ponad 3,8 mln ozdrowieńców. Część z nich zmaga się jednak z uciążliwymi dolegliwościami, które wystąpiły po przebytym COVID-19.

Fatalne skutki choroby

- Po pierwsze mowa o powikłaniach medycznych, takich jak zmiany w sercu czy płucach, które wymagają zastosowania specjalistycznego leczenia. Po drugie są to zaburzenia codziennego funkcjonowania, które jak dotąd nie były spotykane na tak dużą skalę po żadnej chorobie - wymienia dr Michał Chudzik, kardiolog prowadzący w Łodzi i Zgierzu poradnie dla osób po COVID-19 i badania nad powikłaniami. - Myślę o przewlekłym zmęczeniu, problemach z oddychaniem, węchem, smakiem, koncentracją czy występowaniem mgły mózgowej - dodaje. Lekarz podkreśla, że na skutek zakażenia dochodzi do infekcji ogólnoustrojowej, dlatego, by się wyleczyć organizm musi stoczyć ogromną walkę, co powoduje duże straty energetyczne. - W rezultacie powrót do pełnej sprawności po przebytym COVID-19 wymaga tygodni, a niekiedy miesięcy. Ważne staje się w związku z tym skrócenie tego czasu. Szczególnie że średnia wieku osób po koronawirusie wynosi ok. 48 lat. Są to więc osoby w wieku produkcyjnym, aktywne zawodowo - zaznacza dr Michał Chudzik.
Drogą do tego jest rehabilitacja. - To turbodoładowanie, które pozwala kilkukrotnie przyspieszyć czas regeneracji organizmu. Zabiegi odbywają się bowiem pod okiem specjalistów, którzy dokładnie wiedzą na co powinien zostać położony nacisk, co wymaga największego wsparcia u pacjenta - podkreśla dr Michał Chudzik.

Reklama



W domu, gabinecie albo sanatorium

Do kompleksowego programu rehabilitacji opracowanego przez NFZ we współpracy z Ministerstwem Zdrowia można się zgłosić do 12 miesięcy od zakończenia leczenia. Podczas rehabilitacji, która trwa od dwóch do sześciu tygodni w zależności od wskazań lekarza, pacjent otrzyma nie tylko opiekę lekarską i pielęgniarską, lecz także wsparcie psychologiczne.
Dziś program jest dostępny nie tylko w trybie stacjonarnym i uzdrowiskowym. Pacjenci mają do wyboru również rehabilitację w gabinecie fizjoterapeuty czy nawet w warunkach domowych. To znacząco ułatwia dostęp.
Aby skorzystać z programu finansowanego przez NFZ, należy otrzymać skierowanie m.in. od lekarza rodzinnego, który na podstawie dolegliwości pacjenta określi, w jakim trybie powinna być realizowana rehabilitacja.
Na tryb stacjonarny czy uzdrowiskowy mogą liczyć pacjenci, u których występują powikłania lub następstwa po przebytym COVID-19 w zakresie układów oddechowego, krążenia, nerwowego lub narządu ruchu, spadek siły mięśniowej lub wysoki stopień nasilenia duszności. W ich zdiagnozowaniu pomoże ocena dolegliwości utrzymujących się po przebyciu COVID-19 w skali od 0 do 10.
Kryterium kwalifikacji pacjentów z dominującymi problemami układu oddechowego do objęcia świadczeniem jest wynik w skali nasilenia duszności (mMRC > 2). Oprócz tego podstawą do wydania skierowania na rehabilitację na oddziale szpitalnym lub uzdrowisku są wyniki rezonansu magnetycznego lub tomografii komputerowej klatki piersiowej z opisem wykonane w czasie leczenia lub po zakończeniu leczenia ostrej fazy choroby, aktualna morfologia, CRP (białko ostrej fazy) czy EKG.
Konieczne będzie też badanie echokardiograficzne serca wykonane w czasie lub po zakończeniu leczenia ostrej fazy choroby, jeśli pacjent ma powikłania kardiologiczne.
Rehabilitacja pocovidowa w gabinecie fizjoterapeutycznym jest natomiast przeznaczona dla osób z utrzymującą się dusznością poważnie utrudniającą normalne funkcjonowanie. Jej siłę określa się na podstawie specjalnej skali mMRC (modified Medical Research Council). Wskazaniem do rehabilitacji jest wynik równy lub wyższy 1, w 5 stopniowej skali (0-4).
Natomiast z rehabilitacji pocovidowej oferowanej przez specjalistów w warunkach domowych mogą skorzystać wszyscy ci, którzy ze względu na brak możliwości samodzielnego poruszania się nie mogą dotrzeć do placówki. Tu warunkiem koniecznym również jest występowanie problemów z oddychaniem, a także zespołu słabości po pobycie pacjenta na oddziale intensywnej terapii czy niski wynik oceny siły mięśniowej oraz uzyskany w skali oceny codziennej funkcjonalności.
foto: materiały prasowe

Kompleksowe podejście

Doktor Michał Chudzik zaznacza, że największą zaletą programu jest jego kompleksowość. W praktyce oznacza to dostęp do szerokiego wyboru świadczeń.
- Podczas rehabilitacji pocovidowej terapią powinno zostać objęte wszystko, nie tylko umysł, czyli głowa, ale też wszystkie mięśnie, płuca, serce. I to ma miejsce. Do tego warte podkreślenia jest to, że zabiegi są oferowane przez placówki mające wszechstronne doświadczenie, a więc i w kardiologii, pulmonologii, ale też w leczeniu pacjentów po udarze czy urazach ortopedycznych - wyjaśnia.
Kompleksowy program rehabilitacji pocovidowej w warunkach stacjonarnych i uzdrowiskowych obejmuje w sumie kilkanaście zabiegów. Wśród nich są kinezyterapia, drenaże, inhalacje indywidualne, terenoterapia, treningi marszowe, masaż leczniczy. Poza tym pacjenci mogą liczyć na hydroterapię, fizykoterapię, treningi relaksacyjne, a także na edukację zdrowotną. Mowa m.in. o nauce prawidłowej techniki używania inhalatorów, eliminację nałogów i innych czynników ryzyka chorób cywilizacyjnych, prozdrowotną zmianę stylu życia, czy nawet leczenie dietetyczne i wspomaganie rehabilitacyjne schorzeń współistniejących.
- Chodzi o to, by pacjent zdrowe nawyki kontynuował nie tylko podczas rehabilitacji, ale i po jej zakończeniu, w domu. Celem terapii jest więc również zmiana stylu życia, bo wówczas jej efekty będą dłużej widoczne - mówi dr Michał Chudzik.
Podczas rehabilitacji pacjenci nie muszą się też martwić o badania diagnostyczne, leki i wyroby medyczne, które są niezbędne do uzyskania najlepszych rezultatów programu leczenia. Te bowiem zapewnia placówka, która realizuje program.
Cały proces leczenia podlega monitorowaniu. Stan funkcjonowania pacjenta po przebyciu COVID-19 z udokumentowaniem zmian jest oceniany co najmniej trzykrotnie: przy przyjęciu, po około połowie pobytu i przed zakończeniem leczenia rehabilitacyjnego. Przeprowadzana jest kontrola dolegliwości utrzymujących się po przebyciu choroby w skali od 0 do 10. Porównanie wyników badań i testów, które przeprowadza się przed i po zakończenie leczenia, daje odpowiedź na temat efektów terapii. Chodzi o test wysiłkowy na ergometrze rowerowym lub na bieżni ruchomej lub test 6-minutowego marszu z oceną tolerancji wysiłkowej, albo o badanie, w którym oceniane jest nasilenie duszności, stanu odżywienia, stopnień wydolności serca, albo polegającym na wykonaniu spirometrycznej oceny czynnościowej układu oddechowego.

Terapia i edukacja

Rehabilitacja w warunkach ambulatoryjnych i domowych jest podzielona na trzy etapy. W pierwszym specjalista przeprowadza wywiad z pacjentem oraz wykonuje podstawowe próby i badania, m.in. oddechowe i wysiłkowe, aby ocenić stan zdrowia pacjenta na początku programu, by móc go porównać z końcowym efektem terapii. W drugim zostanie ustalony kalendarz indywidualnych wizyt terapeutycznych, których może być trzy w każdym tygodniu rehabilitacji. Pacjenci w poważniejszym stanie mogą liczyć na dodatkową wizytę. Terapia polega na wykonywaniu treningów oddechowych, wytrzymałościowych i interwałowych.
W zależności od potrzeb i stanu zdrowia chorego możliwe jest włączenie dodatkowych elementów terapii, m.in. technik odksztuszania, treningu równowagi, specjalnych metod rehabilitacji dla pacjentów z problemami neurologicznymi. Ostatni etap polega na powtórzeniu badań i testów próby zmęczeniowej i oddechowej wykonanych podczas pierwszej wizyty i porówniu osiągniętych wyników.
Obowiązkowym elementem programu jest też edukacja na temat samej choroby i jej powikłań, tego jak sobie radzić z jej skutkami. Pacjenci dowiedzą się też, jak wrócić do pełnej sprawności, w czym pomogą im otrzymane wskazówki i plany treningowe dotyczące duszności i zespołu przewlekłego zmęczenia po infekcji wirusowej. Otrzymają również plany z zestawami ćwiczeń do samodzielnego stosowania w domu, dzięki którym będą mogli dopasowywać skalę trudności i intensywności treningu do możliwości własnego organizmu.

Rehabilitacja daje efekty

O kompleksowym wsparciu świadczy także to, że pacjenci mogą skorzystać z profesjonalnej terapii psychologicznej. To o tyle istotne, że jak zauważają specjaliści - połowa pacjentów ma zaburzenia lękowe czy depresyjne. 40 proc. pacjentów ma również problem z powrotem do życia intymnego.
- Leczenie musi się zacząć od głowy, by ruszyło ciało. Tylko wtedy rehabilitacja przyniesie pożądany skutek, czyli powrót pacjenta do pełnej sprawności - mówi dr Michał Chudzik i wylicza, że z badań wynika, iż 90 proc. pacjentów, którzy przeszli terapię, deklaruje zdecydowane polepszenie stanu zdrowia. - Widać to zresztą podczas testów, które przechodzą. Jednym z nich jest 6-minutowy marszu, podczas którego sprawdza się, ile pacjent przejdzie metrów. Po zakończeniu rehabilitacji odległość ta wzrasta o 20 proc. - mówi dr Michał Chudzik.
W przypadku trybu stacjonarnego i uzdrowiskowego rehabilitacja jest realizowana w placówkach mających umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia i wpisanych do wykazu podmiotów udzielających świadczeń covidowych. W przypadku rehabilitacji ambulatoryjnej i domowej wymogiem jest dodatkowo wpis do Rejestru Podmiotów Prowadzących Działalność Leczniczą (RPWDL).
PAO
partner
foto: materiały prasowe