Problemem może okazać się dostępność preparatu. Firmy mówią wprost: jest to towar deficytowy, a pierwszeństwo mają te państwa, które już od dawna kupują szczepionkę dla swoich obywateli. W Polsce szczepienia przeciwko HPV (wirusowi brodawczaka, który może prowadzić do raka szyjki macicy) co prawda znajdują się w wykazie szczepień zalecanych szczególnie osobom przed inicjacją seksualną, ale nie są finansowane. Jak wynika z naszych informacji, resort zdrowia chce to zmienić i planuje pod koniec roku ogłosić przetarg na szczepionkę.
Wygrana firma miałaby dostarczyć preparat, który byłby dostępny bezpłatnie dla 12-letnich dziewczynek. Po raz pierwszy szczepionka, choć znalazłaby się w kalendarzu szczepień finansowanych w całości przez państwo, byłaby nieobowiązkowa.