Stan epidemii trwa od 20 marca zeszłego roku. Wcześniej przez tydzień (od 12 do 20 marca 2020 r.) obowiązywał stan zagrożenia epidemicznego. I powrót do niego wydaje się na dziś najbardziej prawdopodobnym wariantem. Docelowo zrezygnowano by z jakichkolwiek ograniczeń.
Część rządzących boi się jednak, że powrót do regulacyjnej normalności zmniejszy chęć do szczepień. Dodatkowo utrzymanie stanu epidemii bądź zagrożenia epidemicznego pozwala wypłacać białemu personelowi dodatki covidowe. Łatwiej też na bieżąco zarządzać służbą zdrowia na wypadek kolejnej fali.
Decyzje ws. odwołania stanu epidemii lub przejścia w stan zagrożenia epidemicznego będą zależały m.in. od tego, jak szybko się wyszczepimy, ale i jak będą radziły sobie kraje z uodpornioną już populacją.
Według wczorajszych danych w pełni (I i II dawką) wyszczepiono 5,6 mln z ok. 31 mln dorosłych osób, czyli ok. 18 proc. To się szybko zmieni, bo w ramach pierwszej dawki wykonano ponad 12,7 mln wkłuć, a po skróceniu terminów na przyjęcie drugiej sporo osób zaszczepi się w pełni jeszcze przed wakacjami. Dodatkowo w zeszłym tygodniu ruszyły rejestracje dla 16- i 17-latków, a niewykluczone, że w połowie czerwca będzie zgoda EMA na podanie preparatu nastolatkom od 12. roku życia.
Na decyzję co do obowiązywania stanu epidemii wpłynie też sytuacja w państwach z największym poziomem wyszczepienia. – Będziemy bacznie obserwować sytuację np. w Wielkiej Brytanii – dodaje osoba z rządu.
Wreszcie ważne będą dane dotyczące zachorowań. – Moglibyśmy wyjść z formalnego stanu epidemii, jeśli będzie nie więcej niż 4 tys. stwierdzonych przypadków dziennie, a hospitalizacji nie więcej niż 1 tys. dziennie – mówi dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego. Jak dodaje, zasadniczo jesteśmy na końcu epidemii, przynajmniej jeśli chodzi o szczepy koronawirusa, które w ostatnim czasie były najbardziej zjadliwe. – Może być czwarta fala, ale raczej niewielka i widoczna w zidentyfikowanych przypadkach, ale już nie hospitalizacjach, co wynika z procesu szczepień i nabierania stadnej odporności – dodaje Rakowski.
Poniżej wskazywanego przez ekspertów poziomu 4 tys. dziennie zeszliśmy 9 maja, gdy resort zdrowia poinformował o 3852 nowych przypadkach koronawirusa, od tego czasu ich liczba spada, wczoraj była już poniżej tysiąca. Jednak wciąż na dużo wyższym poziomie niż wskazywany przez dr. Rakowskiego 1 tys. znajduje się liczba osób hospitalizowanych (ok. 8 tys. według stanu na 23 maja), jednak tu spadek jest dynamiczny, bo jeszcze tydzień temu takich przypadków było ponad 10,4 tys.
Aktualnie model matematyczny naukowców z ICM UW przewiduje, że na koniec czerwca będziemy mieli średnio od 2,7 tys. do 11,6 tys. dziennych przypadków koronawirusa (w zależności od stopnia immunizacji społeczeństwa). Widać też potencjał do wzrostu zachorowań – w scenariuszu pesymistycznym, zakładającym 35 proc. odporności stadnej – szczyt, na poziomie 14,5 tys. dziennych przypadków, wypadałby w pierwszej dekadzie lipca. Ale jeśli poziom immunizacji będzie wynosił 45 proc., to w szczycie kolejnej fali nie przekroczymy liczby 3 tys. przypadków dziennie. Przy niższej (35 proc.) możemy przekroczyć nawet 14 tys.
Stan epidemii pozwalał rządowi wyodrębniać strefy czerwone i żółte, wprowadzać obostrzenia epidemiczne. Obowiązywanie tego stanu daje także prawo nakazać udostępnianie lokali czy nakazać pracę lekarzom itp. W przypadku stanu zagrożenia epidemicznego katalog działań jest skromniejszy.
Zejście do stanu zagrożenia epidemicznego – może być korzystne z politycznego punktu widzenia, bo na 13 czerwca wyznaczono przedterminowe wybory prezydenta Rzeszowa. Jeśli miałoby do nich dojść, trzeba byłoby równocześnie dać zielone światło na zorganizowanie około setki zaległych (bo zawieszonych na czas epidemii) wyborów lokalnych w kraju. Na dziś GIS rekomenduje „przełożenie wszelkich przedsięwzięć wyborczych na drugą dekadę czerwca 2021 r.”, a formalne odejście od stanu epidemii może pomóc w utrzymaniu tego stanowiska GIS.
O innych możliwych konsekwencjach zniesienia stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego piszemy w ramce poniżej. ©℗

Co się konkretnie zmieni w prawie

internetowe sądownictwo Przez rok od odwołania ostatniego ze stanów (stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego) rozprawy cywilne i administracyjne co do zasady odbywają się online.
zablokowane eksmisje W okresie epidemii oraz stanu zagrożenia nie wykonuje się eksmisji z lokali mieszkalnych, natomiast przez rok od odwołania ostatniego ze stanów nie przeprowadza się również licytacji nieruchomości mieszkalnych, ale tylko takich, które służą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika.
umowy w trybie polecenia W ciągu trzech miesięcy od odwołania stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego premier może wydawać polecenia w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 w stosunku do przedsiębiorców.
▪ realizacja zamówień bez kar Jeszcze przez 90 dni od dnia odwołania stanu, który obowiązywał jako ostatni, zamawiający nie mogą potrącić kary umownej zastrzeżonej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, o ile zdarzenie, w związku z którym zastrzeżono tę karę, nastąpiło w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo epidemii. Mówiąc wprost, zamawiający nie mogą egzekwować kar, nawet jeśli zamówienie jest źle realizowane. Po odwołaniu stanu – po 90 dniach – będą mogli zacząć je ściągać.
praca zdalna Będzie można ją polecać w okresie do trzech miesięcy od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii (następnie mają już obowiązywać nowe przepisy k.p. w tym względzie; projekt nowelizacji w tej sprawie trafił już do konsultacji).
medycyna pracy Pracodawcy i zatrudnieni będą mieć pół roku (180 dni) na zrealizowanie zawieszonych okresowych badań lekarskich .
zaległe szkolenia Pracodawcy i zatrudnieni będą mieć 60 dni na zrealizowanie zaległych szkoleń bhp.
▪ koniec tarczy Zniesienie stanu epidemii wpłynie na prawo do świadczeń z tarczy antykryzysowej. Wnioski o postojowe będą mogły zostać złożone do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych najpóźniej jeszcze w ciągu trzech miesięcy.
▪ krajowe schematy podatkowe Do 30. dnia po odwołaniu stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii zawieszone zostały wszelkie terminy związane z raportowaniem krajowych schematów podatkowych.
▪ podatek od przychodów z budynków Do końca miesiąca, w którym zostanie odwołany stan epidemii, obowiązuje zwolnienie z podatku od przychodów z budynków.
▪ odliczenie darowizn od podatku dochodowego Do końca miesiąca, w którym zostanie odwołany stan epidemii, darczyńcy mogą odliczać od dochodu wartość darowizn wyrobów medycznych niezbędnych do walki z pandemią, jeśli zostały przekazane m.in. podmiotom wykonującym działalność leczniczą wpisanym do specjalnego wykazu czy domom pomocy społecznej. W tym czasie można też odliczać od dochodu wartość darowizn laptopów i tabletów m.in. na rzecz organów prowadzących placówki oświatowe.
▪ podatek u źródła Do dwóch miesięcy po odwołaniu stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii przedsiębiorcy wypłacający za granicę określone należności (m.in. wynagrodzenie za usługi niematerialne czy należności licencyjne) mogą korzystać z posiadanych już certyfikatów rezydencji kontrahenta bądź ich kopii. To gwarantuje im niższą stawkę podatku u źródła lub jego brak. ©℗
ŁG, PS, PSZ, SW, MSz