Zapytany na konferencji prasowej, na jakim etapie są prace nad funduszem rekompensacyjny w przypadku ewentualnych powikłań po przyjęciu szczepionki przeciwko COVID-19, premier zaznaczył, że w tej chwili trwa analiza najlepszych praktyk w tym zakresie w innych krajach. "Żadne państwo nie ma daleko rozwiniętych doświadczeń w tym zakresie, Polska również" - zaznaczył.

"Chcemy przygotować taki fundusz, który zwiększy skłonność do zaszczepienia osób, jednocześnie da pewność, że w przypadku jakichkolwiek powikłań państwo polskie będzie wspierać te osoby" - zaznaczył.

Reklama

Premier, wskazując na Wielką Brytanię i Kanadę, gdzie szczepienia rozpoczęły się wcześniej niż w Unii Europejskiej, wskazał że na 1 mln zaszczepionych osób wstrząs anafilaktyczny zdarzył się u 1,3 osoby. "Czyli, jak rozumiem, u czterech osób na 3 mln zaszczepionych" - dodał.

Szef rządu dodał też, że pierwsze informacje spływające z innych krajów pokazują, że trzeba się szczepić. "Szczepionka jest naprawdę bardzo dobrze przebadana. Zaufajmy nauce i zaufajmy medycynie, które zmieniły nasze życie właśnie poprzez szczepionki" - apelował Morawiecki.

Pierwsza dostawa szczepionki na Covid-19 dotarła do Polski w ubiegły piątek, transport trafił do magazynu Agencji Rezerw Materiałowych w Wąwale pod Tomaszowem Mazowieckim. Tu został rozdzielony i dotarł do 72 tzw. szpitali węzłowych. W nich od niedzieli zaczęły się pierwsze szczepienia przeciw COVID-19. Pierwszą zaszczepioną w Polsce osobą była naczelna pielęgniarka szpitala MSWiA w Warszawie.

Do końca stycznia do Polski powinno trafić 1,5 mln dawek szczepionki. Narodowy Program Szczepień zakłada, że w pierwszej kolejności zaszczepieni będą m.in. pracownicy sektora ochrony zdrowia (np. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych; następnie seniorzy w wieku 60 plus, służby mundurowe, nauczyciele.