Jak zapewnia NFZ, więcej czasu na rozliczenie zakontraktowanych świadczeń umożliwi pełne wykorzystanie określonej w umowie kwoty zobowiązania. O wprowadzenie takiego rozwiązania szefowie lecznic apelowali od dawna.

Przedłużenie okresu rozliczeniowego jest możliwe na podstawie przepisów ustawy z 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493) oraz rozporządzenia z 4 września 2020 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. poz. 1548).

Przedłużenie, jak informuje NFZ, następuje na wniosek świadczeniodawcy złożony elektronicznie. Dotyczy całej umowy (wszystkich zakresów świadczeń). Szczegółową listę typów umów, w których możliwe jest przedłużenie okresu rozliczeniowego, można znaleźć na stronie NFZ.

Wiele placówek jeszcze przed końcem pierwszego półrocza alarmowało, że przez wprowadzone w związku z epidemią ograniczenia nie zrealizują tegorocznego kontraktu. Dotyczy to i szpitali, w których odwoływano planowe zabiegi, i wielu przychodni, a także m.in. wstrzymanej na długo stomatologii. Z raportu Związku Powiatów Polskich wynika, że poziom wykonania ryczałtu przez szpitale za pierwsze pół roku to średnio niecałe 40 proc. Dlatego ich szefowie domagali się wydłużenia okresu rozliczeniowego. Jak mówił Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali, zrzeszeni w niej dyrektorzy w przeprowadzonej na początku pandemii ankiecie w większości opowiedzieli się właśnie za wydłużeniem okresu rozliczeniowego o pół roku, a ok. 25 proc. było nawet za wydłużeniem go o kolejne sześć miesięcy. – Gdybyśmy ją teraz powtórzyli, to pewnie jeszcze więcej osób by się opowiadało za tym drugim rozwiązaniem – przekonywał.