W skali kraju nie brakuje wolnych łóżek i respiratorów. Ale na poziomie lokalnym pojawiają się problemy.
Wczoraj minął siódmy miesiąc walki z pandemią koronawirusa. Pierwszy przypadek zakażenia potwierdzono 4 marca. Od tego czasu na COVID-19 zachorowało w Polsce ponad 100 tys. osób. Ponad 2,6 tys. osób zmarło. Tylko w miniony weekend testy wykazały COVID-19 u 4301 osób. 1934 stwierdzono w niedzielę. W poprzedni weekend liczba chorych wzrosła o 2934. Liczba przypadków rośnie od początku sierpnia. Zdaniem ekspertów powroty z urlopów, początek roku szkolnego i większy tłok w komunikacji miejskiej robią swoje. Podobnie jak przyzwyczajenie do życia z wirusem, co wpływa na nieprzestrzeganie dystansu społecznego i rezygnację z noszenia maseczek.
Rośnie liczba wykorzystanych stanowisk z respiratorami przeznaczonych dla chorych na COVID-19. Zajęte jest już ponad 20 proc. z 834 dostępnych urządzeń. Zdaniem resortu zdrowia w skali kraju wciąż jest więc zapas. Na poziomie szpitali pojawiają się jednak deficyty.
Reklama
– Mamy cztery łóżka z respiratorami. Wszystkie zajęte – mówi Małgorzata Pawłowska, zastępca dyrektora ds. eksploatacji i rozwoju z Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Bydgoszczy.
Łóżek dla pacjentów z koronawirusem jest w całym kraju ponad 8 tys. Ale przybywa podmiotów, które zgłaszają pełne wykorzystanie miejsc u siebie.
– Mamy zabezpieczone 461 łóżek, w tym dla 7 szpitali wojewódzkich liczba miejsc wynosi 81. Jeden podmiot leczniczy zgłosił już pełne ich wykorzystanie – wyjaśnia Michał Drewnicki, p.o. kierownik biura prasowego Marszałka Małopolskiego.
Od soboty 17 powiatów jest w strefie czerwonej, a 34 w żółtej. Przebywających tam obowiązują dodatkowe obostrzenia.
Od 15 października – choć Ministerstwo Zdrowia nie wyklucza, że wcześniej – restrykcje mają być jeszcze zaostrzone. Chodzi m.in. o nowe limity liczby osób biorących udział w zgromadzeniach, w tym w przyjęciach rodzinnych. W strefie zielonej do 100 osób, w żółtej do 75.
W strefie czerwonej pozostanie ograniczenie zgromadzeń do 50 osób, ale pojawi się nowe: konieczność zamykania barów i restauracji o 22.00.
Na żółte strefy zostanie rozszerzony obowiązek zasłaniania ust i nosa na wolnym powietrzu.