Minister zdrowia w nadchodzącym roku akademickim zwiększy o 139 liczbę miejsc na kierunku lekarskim i o 10 na kierunku lekarsko-dentystycznym. Najwięcej miejsc przybędzie na studiach obcojęzycznych – wynika z rozporządzenia ministra zdrowia z 21 lipca 2020 r. w sprawie limitu przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym (Dz.U. poz. 1272), które wczoraj weszło w życie.
Zgodnie z nim limit miejsc na kierunku lekarskim wyniesie 8309. Na studiach stacjonarnych będzie mogło uczyć się 5103 osób, na studiach niestacjonarnych – 1239, a na studiach prowadzonych w języku obcym – 1967. Na kierunku lekarsko-dentystycznym limit miejsc wyniesie 1408 – 833 na studiach stacjonarnych, 261 na niestacjonarnych i 314 na studiach prowadzonych w języku obcym. Najwięcej, bo aż 670 osób przyjmie na studia na kierunku lekarskim Uniwersytet Medyczny w Łodzi, a na kierunku lekarsko-dentystycznym – Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach.
Zwiększenie limitów z zadowoleniem przyjęła Naczelna Rada Lekarska (NRL). Wskazała jednak, że liczba studentów uczących się w języku obcym wzrosła aż o 75 osób, tych na studiach po polsku tylko o 64 osoby. W ocenie NRL przy planowaniu limitów miejsc na uczelniach medycznych powinni być preferowani przyszli lekarze kształcący się w języku polskim, bo konsekwencją wzrostu zapotrzebowania na świadczenia zdrowotne mogą być dramatyczne problemy z dostępnością do nich w niedalekiej przyszłości.
Reklama
Rada podkreśla, że zwiększenie limitu przyjęć na kierunek lekarski powinno iść w parze z większym finansowaniem uczelni medycznych. Inaczej znacząco obniżą się standardy i jakość kształcenia, bo większa liczba studentów będzie uczyć się w ramach tej samej puli pieniędzy.
NRL negatywnie oceniła nowe limity przyjęć na kierunek lekarsko-dentystyczny. Zaznaczyła ona, że samorząd lekarski wielokrotnie postulował o zmniejszenie przyjęć na ten kierunek, bo w Polsce jest zbyt wielu stomatologów. Zdaniem rady uzasadnienie tego projektu nie zawierało informacji, ile faktycznie dentystów jest potrzebnych, by zagwarantować odpowiedni poziom leczenia stomatologicznego. Oznacza to, że przyjęty limit przyjęć nie jest wynikiem szerokiego spojrzenia na model kształcenia lekarzy dentystów – uważa NRL.
Samorząd podkreśla, że nie zbadano, czy zwiększeniu limitu przyjęć podołają uczelnie i czy zdołają one zapewnić odpowiedni poziom kształcenia oraz realizację zajęć praktycznych. Zdaniem NRL konsekwencją będzie obniżenie poziomu kształcenia zarówno teoretycznego, jak i praktycznego na tym kierunku, a rosnąca liczba absolwentów stomatologii utrudni tym osobom pracę w zawodzie.
Etap legislacyjny
Weszło w życie 22 lipca