statystyki

Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej o koronawirusie: Jesteśmy na pierwszej linii frontu [WYWIAD]

autor: Patryk Słowik04.03.2020, 08:00; Aktualizacja: 04.03.2020, 08:00
- Jest duże prawdopodobieństwo, że chorzy na COVID-19 w pierwszej kolejności nie spotkają się z lekarzem czy urzędnikiem, lecz właśnie z farmaceutą - mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

- Jest duże prawdopodobieństwo, że chorzy na COVID-19 w pierwszej kolejności nie spotkają się z lekarzem czy urzędnikiem, lecz właśnie z farmaceutą - mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.źródło: ShutterStock

- Jest duże prawdopodobieństwo, że chorzy na COVID-19 w pierwszej kolejności nie spotkają się z lekarzem czy urzędnikiem, lecz właśnie z farmaceutą - mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Czy rządzący właściwie wykorzystują potencjał aptek i farmaceutów w przygotowaniach do epidemii koronawirusa?

Zaczynają to robić. Jeszcze wiele nam brakuje do sytuacji we Włoszech czy Wielkiej Brytanii, ale należy docenić to, że w ostatnich dniach przedstawiciele władzy dostrzegli, iż niezagospodarowany potencjał farmaceutów należy zagospodarować. Nie ma zresztą innego wyboru. Pacjenci w pierwszym rzędzie trafiają do aptek, z faktami się nie dyskutuje. Zresztą z korzyścią dla wszystkich.

W tym dla samych farmaceutów. Gdy mówiłem szefowi, że umawiam się z panem na wywiad, to się zaczął zastanawiać, co chcecie „wylobbować na koronawirusie”.

Tu nie ma umowy handlowej. Nie ma także żadnych sporów wewnątrzbranżowych. Zabrzmi patetycznie, ale po prostu wiemy, że odpowiednie wykorzystanie farmaceutów w kryzysowej sytuacji jest nieuniknione i może być korzystne dla pacjentów. Mówi pan o lobbingu... To, co może zyskać środowisko farmaceutyczne na tej sytuacji, to pokazanie, że jesteśmy jednym z kluczowych elementów systemu opieki zdrowotnej. Proszę pamiętać, że jesteśmy na pierwszej linii frontu. Jest duże prawdopodobieństwo, że chorzy na COVID-19 w pierwszej kolejności nie spotkają się z lekarzem czy urzędnikiem, lecz właśnie z farmaceutą. Coraz częściej postrzega się apteki niczym sklepy z lekami. Takie sytuacje jak obecna pokazują, że apteka to coś znacznie więcej. To – w skali kraju – 14 tys. placówek pierwszego reagowania, 30 tys. fachowców, do których codziennie przychodzi ok. 2 mln pacjentów.


Pozostało jeszcze 83% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • rr(2020-03-04 13:48) Zgłoś naruszenie 00

    A jakie macie zabezpieczenia. W większości aptek, nie ma nawet szyb zapobiegających prątkowaniu chorych w kierunku aptekarza.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane