Choć kobiety w ciąży i opiekujące się małymi dziećmi nie muszą pracować w nocy, to z przywileju tego nie mogą w pełni korzystać rezydentki. Zmienić to ma nowa ustawa o zawodzie lekarza.
Kobiety, które decydują się urodzić dziecko w czasie specjalizacji, są podwójnie dyskryminowane – nie mogą korzystać z uprawnień związanych z macierzyństwem tak jak pracownice innych branż, trudniej im też niż ich kolegom zrealizować szkolenie specjalizacyjne.
– Ustawodawca, tworząc instytucję rezydentury, wyszedł z założenia, że rezydent jest pracownikiem. W tej chwili mamy jednak kuriozalną sytuację, że dochodzi do konfliktu przepisów kodeksu pracy i programu specjalizacji. Bo z jednej strony lekarz zobowiązany jest do realizacji programu, w który są wpisane dyżury medyczne, wraz z godzinowym minimum, z drugiej strony kobiety korzystające z uprawnień związanych z macierzyństwem nie muszą pracować w godzinach nocnych. Efekt jest taki, że lekarki, które chcą korzystać z tego przywileju, muszą później dyżury odrabiać i to w ramach wolontariatu, czyli bezpłatnie – tłumaczy Michał Bulsa, przewodniczący komisji ds. młodych lekarzy Naczelnej Rady Lekarskiej.