Ponad 280 mln ludzi na świecie cierpi na zaburzenia widzenia z czego prawie 14% z nich jest niewidoma. Retinopatia cukrzycowa (ang. Diabetes Retinopathy, DR) i wysiękowa postać zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (ang. Age-related Macular Degeneration, AMD) są 1 z 3 głównych przyczyn ślepoty na świecie.

Retinopatia cukrzycowa, to główna przyczyna ślepoty w populacji w wieku produkcyjnym a DME to najczęstsza przyczyna utraty widzenia. Przyjmuje się, że ok. 40% osób z DME to młode osoby poniżej 45. roku życia.

W Polsce na cukrzycę choruje ok. 2,3 mln osób. Do 2030 roku liczba ta zwiększy się według prognoz do 3 mln.

 - Choroby nieleczone dotyczące zwyrodnienia plamki związane z wiekiem (AMD) oraz cukrzycowego obrzęku plamki (DME) eliminują z rynku pracy ludzi młodych do 40 roku życia, jak dzieje się w przypadku DME oraz dużą grupę pacjentów powyżej 50 roku życia w przypadku AMD. Chorzy z obu grup wiekowych zatrudnieni w gospodarce stanowią bardzo duży potencjał rozwoju państwa, na co również wskazuje niniejszy raport - mówi prof. Marek Rękas, konsultant krajowy ds. okulistyki.

Zarówno DME jak i AMD w skutek pogorszenia lub utraty widzenia powodują spadek jakości życia ze względu na:

  • Utratę możliwości pisania i czytania
  • Strach przed wyjściem z domu
  • Częste obrażenia ciała
  • Utratę możliwości prowadzenia pojazdów
  • Utratę pracy
  • Pogorszenie sytuacji materialnej
  • Pogorszenie zdrowia psychicznego
  • Wycofanie się z życia społecznego

Od około 10 lat pojawiły się skuteczne metody leczenia obu jednostek chorobowych za pomocą leków z grupy anty-VEGF. W przypadku AMD przełomem w Polsce było wprowadzenie przez Ministerstwo Zdrowia w 2015 roku programu lekowego leczenia wysiękowej postaci AMD. W przypadku DME również najbardziej racjonalną formą leczenia jak i finansowania powinno być wprowadzenie podobnego rozwiązania. Do czasu wprowadzenia programu lekowego pacjenci z cukrzycowym obrzękiem plamki powinni być leczeni w ramach grupy B84 bez ograniczeń wpływających na dostępność leczenia preparatami anty-VEGF dla chorych z cukrzycą. – dodaje prof. Marek Rękas.

Wiedza polskiego społeczeństwa w zakresie chorób siatkówki jest niska. Tylko 1/3 badanych deklaruje, że na ten temat „coś słyszała”. Niemal co trzeci Polak (32%) nigdy nie był u okulisty. Również co trzeci Polak deklaruje, że słyszał o chorobach siatkówki oka. Z przeprowadzonych badań wynika, że 40% osób które słyszało o chorobach siatkówki, nie zna ich następstw zdrowotnych.

Duże koszty

Raport Instytut Innowacyjna Gospodarka przenalizował koszty całkowite związane z występowaniem AMD i DME w społeczeństwie. Przeanalizowano dane za rok 2016 w oparciu o informacje pozyskane z Narodowego Funduszu Zdrowia, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Kas Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Z raportu wynika jednoznacznie, że obie choroby powodują znaczące koszty gospodarcze, które sięgają 1,84 mld zł. Wyższe koszty w wysokości 1,092 mld zł spowodowała DME, pomimo że występuję u mniejszej liczby chorych niż AMD. Wynika to z faktu, że chorymi są osoby w wieku aktywności zawodowej, które powinny być aktywne na rynku pracy. Na chorych na AMD poniesiono koszty w wysokości 747,5 mln zł. Dla porównania koszty bezpośrednie ponoszone na 85 tys. chorych z DME to 92 mln zł – czyli 12 razy mniej niż wpływ na gospodarkę tego schorzenia. Natomiast koszty bezpośrednie AMD (152 tys. chorych) są 4-krotnie mniejsze niż koszty pośrednie i wynoszą 201 mln zł.

Największy udział w utraconym dochodzie podatkowym na skutek obu chorób stanowił podatek VAT, co świadczy, że ograniczeniu uległy wydatki konsumpcyjne chorych. Może to
świadczyć o obniżeniu się ich standardu życiowego. Jednocześnie prawie połowę utraconych dochodów stanowiły składki na ubezpieczenia społeczne, co sugeruje przyczynianie się do pogłębiania problemu wielkości zasobów finansowych na świadczenia społeczne.

 - Z korzyścią dla wszystkich interesariuszy ochrony zdrowia warto podejść do problemu kosztów gospodarczych, a więc i społecznych, związanych z chorobami w sposób holistyczny i długookresowy, gdyż koszty leczenia stanowią inwestycję w zdrowie, a więc i w kapitał ludzki będący czynnikiem wzrostu gospodarczego.- mówi prof. Ewelina Nojszewska, autorka wyliczeń z SGH w Warszawie. Warto postawić na skuteczność kliniczną leczenia, nawet jeśli koszty bezpośrednie będą wyższe, gdyż pozwoli to obniżyć w sposób znaczący koszty pośrednie i wartość pieniężną pogorszenia jakości życia. Jest to swojego rodzaju gra strategiczna umożliwiająca wygranie wszystkim.

Raport „Ocena ekonomicznych kosztów i obciążenia społecznego zaburzeń siatkówki ze szczególnym uwzględnieniem DME i AMD” dostępny jest do pobrania na stronie internetowej Instytutu >> Podsumowanie raportu dostępne jest tutaj >>