Są choroby, których system mundurowych nie przewiduje. A przy orzekaniu o uszczerbku na zdrowiu nie ma równości wśród funkcjonariuszy.
Każda polska formacja – od Centralnego Biura Antykorupcyjnego przez Służbę Więzienną, ABW po wojsko – ma swój własny wykaz chorób. Gdy trzeba orzekać o uszczerbku na zdrowiu, ta różnorodność staje się problemem. W ekstremalnych przypadkach część urazów w ogóle nie ma swoich definicji, mimo że na świecie są one już od dawna rozpoznane i leczone.
– Brakuje precyzyjnych definicji. Poza pojęciem „trwałe potraumatyczne zmiany osobowości” – mówi DGP Bartosz Cichocki, współautor analizy dotyczącej problemu zaburzenia stresowego pourazowego (PTSD) oraz urazowego uszkodzenia mózgu (TBI) w polskim prawie. Właśnie trafiła ona do ministerstw, którym podlegają służby i KPRM. Cichocki liczy, że pomoże ona uporządkować obecną, niejasną sytuację.