statystyki

Pospieszne ratowanie eZdrowia. Są pieniądze na reaktywację programu

autor: Sylwia Czubkowska, Klara Klinger16.01.2017, 07:36; Aktualizacja: 16.01.2017, 07:36
Jak ma wyglądać eZdrowie w praktyce

Jak ma wyglądać eZdrowie w praktyceźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Projekt, który rok temu skończył się klapą, teraz ma być reaktywowany. Ale na jego uruchomienie mamy tylko dwa lata.

Jak się dowiedział DGP, dostaniemy od Komisji Europejskiej ostatnią szansę, by ze środków unijnych skończyć budowę centralnego systemu informatyzacji zdrowia. Przetarg na głównego wykonawcę, który dokończy prace nad platformą P1, ma być ogłoszony jeszcze w tym kwartale. Całość projektu ma być zakończona do 2019 r. i sfinansowana w ramach drugiej osi Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, czyli dotacji unijnych przeznaczonych na informatyzację.

– Całkowita kwota wydatków planowanych w ramach realizacji projektu, zgodnie z wnioskiem wysłanym do Komisji Europejskiej, wynosi 245 mln zł – mówi Karolina Gorzka z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ). Z tej sumy 223 mln zł to środki uznane przez Komisję jako konieczne do poniesienia. Z nich z kolei blisko 85 proc. możemy uzyskać z dotacji unijnych. Założenie systemu eZdrowie jest takie, że każdy pacjent ma mieć dostęp przez internet do swojego konta, na którym znajdą się jego historia choroby, ostatnie wizyty u lekarza, skierowania do specjalisty, a także recepty na leki. Dostęp do konta może mieć także lekarz, który otrzyma upoważnienie od pacjenta. Bonusem całego systemu miała być także wymiana informacji między placówkami zdrowia, internetowe zapisy do lekarza oraz odbiór leków z kodem, który przyjdzie SMS-em.

Brzmi nieźle. Prace nad tymi rozwiązaniami rozpoczęły się w 2008 r. i miały się skończyć początkowo w 2014 r. Tymczasem najpierw przełożono je na połowę 2015 r., a potem na końcówkę 2015 r. Żadnej z tych dat nie udało się dotrzymać. Projekt zakończył się klapą. Powód? Choć zakończono kilka funkcjonalności (np. jest model e-recepty), to nie mogły one wspólnie zadziałać, bo nie zakończono budowy tzw. szyny usług, która miała spinać różne funkcjonalności przygotowywane przez różne firmy IT. Aby uniknąć błędów, obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia chce projekt zakończyć i wdrożyć w dwóch fazach. Pierwsza polegałaby na wytworzeniu poszczególnych podsystemów, natomiast druga objęłaby ich integrację i wdrożenie.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane