.

<strong>Najwspanialsza ze stolic – Tokio</strong> <br></br> Morze neonów, drapacze chmur, zatłoczone ulice i futurystyczne technologie – to właśnie Tokio. Ale Tokio to także starożytne świątynie, drewniane domy pokryte roślinami, staromodne sklepy ze słodyczami i wiejskie uliczki. Jedno z najgęściej zaludnionych miast na świecie jest także bardzo zakorzenione w tradycjach. Wbrew pozorom życie płynie tam spokojnym rytmem. Mimo populacji liczącej ponad 13 milionów osób, pociągi kursują na czas, nie ma zaśmieconych ulic, a przestępczość prawie nie istnieje. <br></br> – Planując zwiedzanie miasta, warto to dobrze zaplanować, Tokio nie jest bowiem scentralizowanym miastem, bardziej miejską mozaiką wyróżniających się dzielnic. Aby poczuć prawdziwy smak stolicy trzeba skupić się na zróżnicowanym przekroju poszczególnych jej części, od spokojnej Nakameguro po eklektyczną Koenji. Współczesną odsłonę miasta poznacie podczas spaceru ulicami dzielnic Omotesando i Harajuku. Zwłaszcza tę ostatnią upodobali sobie przedstawiciele najróżniejszych subkultur – mówi Piotr Wilk z biura podróży Rainbow. Każda część Tokio skrywa coś wyjątkowego. W Chiyoda znajduje się Pałac Cesarski, siedziba władcy Japonii, a Asakusa to klimatyczna stara dzielnica szkolna, w której znajduje się najstarsza świątynia w mieście z okresu Edo. <br></br> Miejsca, które trzeba odwiedzić w Tokio, to niewątpliwie miejskie parki. Największym z nich jest Ueno. Jego powierzchnia jest tak duża, że mieści się w nim ogród zoologiczny, muzea i wiele innych atrakcji. Jeśli będziecie w Japonii w okresie kwitnienia wiśni, ich kwiaty warto podziwiać właśnie tutaj, rośnie tu bowiem około tysiąca wiśniowych drzew. W innym rozległym parku Shibuya, w dzielnicy o tej samej nazwie, warto z kolei zobaczyć świątynię Meiji Jingu poświęconą dawnej parze cesarskiej. Aby do niej dotrzeć, trzeba przejść przez wielkie drewniane bramy tori. Zgodnie z obyczajem, mijając każdą z nich, należy dwukrotnie się ukłonić. <br></br> Na koniec zwiedzania warto zaplanować sobie wizytę w jednym z tutejszych barów karaoke – uwielbiana przez Japończyków forma rozrywki, z perspektywy lokalnej jest jeszcze bardziej kolorowa i szalona. Jeżeli myśleliście, że nic nie jest w stanie Was zaskoczyć, przekonacie się w jak wielkim byliście błędzie. <br></br> <a href="https://r.pl/japonia" title="Japonia 2018 z Rainbow"> Źródło: r.pl/japonia >></a> / Media / FilippoBacci
<strong>Antyczne Kioto</strong> <br></br> Dawna stolica Japonii Imperialnej (794-1869) przyciąga do siebie niczym magnes. Starożytne świątynie, tradycyjne drewniane domy machiya i delikatne gejsze snujące się po brukowanych uliczkach dzielnicy Gion, wszystko to sprawia, że czujemy się tu tak, jakby ktoś przeniósł nas w czasie. Jeżeli w Japonii pociąga Was tradycja i historia, musicie zobaczyć Kioto. <br></br> Miasto jest domem dla niemal 2000 buddyjskich świątyń, doskonale zachowanych przez wieki, których piękno podkreślają bujne japońskie ogrody. Architektura religijna słynnej świątyni Fushimi Inari Taisha, poświęconej bogini Inari, nie ma sobie równych. Przejście przez tysiąc pomarańczowych bram torii prowadzących do shintoistycznej budowli to niezapomniane doznanie duchowe, tym bardziej, że bramy ustawione są wzdłuż ścieżek prowadzących pośród bambusowego lasu. <br></br> Jednak symbolem miasta pozostaje Kinkaku-ji, najpiękniejsza japońska świątynia Zen, zwana Świątynią Złotego Pawilonu. Cała jej fasada pokryta jest płatkami prawdziwego złota. Warto zobaczyć ten widok o zachodzie słońca, gdy rozświetlone ściany błyszczą na tle zieleni. Nic dziwnego, że jest to jeden z najsłynniejszych i najczęściej fotografowanych obiektów w całej Japonii. <br></br> Kultura Kioto zdecydowanie wykracza jednak poza religijną architekturę i artefakty. Jest to miasto, w którym spróbować można najlepszych potraw na świecie. Bez względu na to, czy wybierzemy się na pełną artyzmu ucztę kaiseki (wielodaniowy posiłek, który powstał około 500 lat temu jako akompaniament do ceremonii parzenia herbaty), czy sięgniemy po uliczne specjały, takie jak makaron ramen i tempura – możemy być pewni, że będą to tradycyjne potrawy w najlepszym wydaniu. <br></br> <a href="https://r.pl/japonia" title="Japonia 2018 z Rainbow"> Źródło: r.pl/japonia >></a> / Media / GCShutter
<strong>Nara – miasto jeleni</strong> <br></br> Nara leży na południe od Kioto, niecałe dwie godziny pociągiem z Tokio. Była pierwszą, starożytną stolicą Japonii (od 710 do 784 roku) – miasto znane było wówczas jako Heijo-Kyo. <br></br> Dziś, z ośmioma obiektami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, Nara jest drugim po Kioto repozytorium dziedzictwa kulturowego Japonii. Najważniejszym tutejszym zabytkiem jest Daibutsu (Wielki Budda), jeden z najbardziej imponujących widoków Japonii, który nieustannie rywalizuje o popularność z takimi symbolami jak góra Fuji i Złoty Pawilon w Kioto. Wielki Budda znajduje się w Tōdai-ji, świątyni położonej, jak przystało na Japonię, pośród kojącej zieleni. To miejsce niezwykłe, w którym można odpocząć pośród oswojonych jeleni. <br></br> Jak to się stało, że zwierzęta czują się tu tak bezpiecznie? Według miejscowej mitologii, 1300 lat temu bóstwo o imieniu Takemikazuchi, przybyło do miasta na białym jeleniu, aby działać jako jego obrońca. Od tego czasu jeleniom wolno tu dosłownie wszystko. Zwierzęta, namaszczone jako narodowe skarby, swobodnie wędrują pośród świątyń, pagód i zalesionych parków. Mogą też swobodnie chodzić po ulicach i wchodzić do sklepów, chętnie też zjedzą lunch z jednym z podróżnych – oczywiście na jego koszt. <br></br> Pierwsze spotkanie z jeleniem prawdopodobnie odnotujemy, gdy tylko wysiądziemy z pociągu. Może jednak minąć trochę czasu, zanim poczujemy się swobodnie. Zwierzęta mogą bowiem dołączyć do podróżnych w windzie lub w publicznej toalecie. Jeśli akurat przechodzą przez ulicę, samochody zatrzymają się, a lokalna policja wstrzyma ruch do czasu, aż postanowią się oddalić. Bardzo oryginalny szok kulturowy – trzeba to przyznać! <br></br> <a href="https://r.pl/japonia" title="Japonia 2018 z Rainbow"> Źródło: r.pl/japonia >></a> / Media / GoddardPhotography
<strong>Niezniszczalna Nagasaki</strong> <br></br> Nagasaki z małej wioski rybackiej wyrosło na ważny port handlowy, z którego biegły szlaki do Chin oraz Europy. Kiedy reszta Japonii na wiele wieków praktycznie odcięła się od świata, Nagasaki pozostawiło otwarte drzwi. Dziś miasto jest synonimem zrzucenia drugiej bomby atomowej. Bez wątpienia ta historia przyćmiewa wszystko inne, jak chociażby fakt, że Nagasaki to tętniący życiem, urokliwy i całkowicie wyjątkowy klejnot, odzwierciedlający mieszankę wpływów japońskich, europejskich i chińskich. <br></br> Z miasta można podziwiać wzgórza Glover Gardens – jedną z ciekawych atrakcji. Thomas Blake Glover, znany jako ojciec japońskiego piwa, do Nagasaki przybył w 1859 roku, a później założył Glover Trading Company. Przyczynił się do modernizacji Japonii poprzez budowę statków, wydobycie węgla i rozwój handlu herbatą. Na wzgórzu w Minami-Yamate zbudował dom otoczony pięknym ogrodem, który obecnie nazywa się Ogrodem Glovera. <br></br> Co ciekawe, Nagasaki, wraz z Hongkongiem i Monako, zostało wyróżnione jako jedno z trzech miast z najlepszymi nocnymi widokami na świecie. Najlepszym miejscem na podziwianie miasta nocą jest góra Inasa, która wznosi się 333 metry nad poziomem morza. Można się na nią wspiąć lub wjechać kolejką linową. Port w Nagasaki w centrum panoramy, a dookoła pasmo Inasa, wszystko oświetlone przez drobne światła domostw i gwiazdy migoczące na nocnym niebie. <br></br> Inną popularną atrakcją jest Gunkanjima, znana również jako Battleship Island. Aby się na nią dostać, wystarczy 50-minutowa przeprawa promem. Dawna społeczność górnicza na wyspie u wybrzeży prefektury Nagasaki została porzucona 40 lat temu. Przez lata niszczała, ale kilka lat temu została udostępniona zwiedzającym, których przyciąga apokaliptyczny charakter tego miejsca. <br></br> Na zdjęciu: Postapokaliptyczna wyspa Gunkanjima <br></br> <a href="https://r.pl/japonia" title="Japonia 2018 z Rainbow"> Źródło: r.pl/japonia >></a> / Media / Maxiphoto