Wirtualna wizyta w hotelu, który chcemy odwiedzić i sztuczna inteligencja, która wybierze za nas cel podróży - tak, według raportu firmy Skyscanner, ma wyglądać podróżowanie w 2024 roku.

Raport „Przyszłość Podróży 2024 według Skyscanner” brzmi jak futurystyczna powieść. Bo czy uwierzycie w to, że rezerwując wczasy będziecie mogli skorzystać z wirtualnych „próbek” wakacji, dzięki którym poczujecie pod stopami piasek rajskiej plaży na Malediwach oddalonych tysiące kilometrów od Polski? Brzmi nieprawdopodobnie? Trochę tak - ale nie jest to niemożliwe. A wszystko dzięki rozwojowi technologii haptycznych (opartych na wykorzystywaniu zmysłu dotyku w komunikacji z użytkownikiem). To właśnie technologie haptyczne staną się nowym środkiem prezentacji ofert biur podróży i linii lotniczych.

Zostań w domu i… odwiedź hotel

Wirtualna, ale niezwykle realistyczna wizyta w hotelu, który chcemy zarezerwować, czy sprawdzenie oferty biur podróży i skorzystanie z usługi „wypróbuj przed zakupem”, będzie za dziesięć lat czymś naturalnym w branży turystycznej. Planując podróż w trzeciej dekadzie XXI wieku będziemy mieli możliwość otrzymania całej gamy próbek rzeczywistości wirtualnej, które pozwolą nam podziwiać widoki, usłyszeć dźwięki, a nawet poczuć zapachy z tych miejsc świata, które chcemy odwiedzić. Czy istnieje lepsza rekomendacja do zakupu wyjazdu niż wirtualny, trójwymiarowy spacer oddziałujący na wszystkie zmysły? Co ciekawe już dzisiaj pojawiło się na rynku nowe urządzenie amerykańskiej firmy Oculus VR, które łączy w sobie technologię stosowaną smartfonach z czujnikami ruchu. Użytkownik ma dzięki niemu wrażenie, że siedzi w kinie z trójwymiarowym obrazem, podczas gdy urządzenie wyświetla obrazy bezpośrednio na siatkówce oka.

Reklama

Dzięki rozwojowi technologii haptycznych za 10 lat nie będziemy mieli problemu z nieuczciwymi biurami podróży prezentującymi „podrasowane” zdjęcia hoteli. Zamiast zdawać się na takie zdjęcia będziemy mogli we własnym domu zobaczyć pokój hotelowy, a nawet… sprawdzić miękkość materaca w łóżku. Wirtualna rzeczywistość nie zastąpi nam prawdziwego podróżowania. Stanie się za to nowym sposobem prezentowania usług turystycznych.

Reklama

E-agent zaplanuje ci wakacje

Rozwój technologii cyfrowych sprawi również, że za kilka lat podróżny będzie miał do dyspozycji całą gamę narzędzi, dzięki którym wyszukiwanie, planowanie i rezerwowanie wakacji będzie znacznie szybsze i bardziej intuicyjne niż obecnie. Gareth Williams, dyrektor naczelny i współzałożyciel Skyscanner zapowiada, że „ Wyszukiwanie nowych kierunków podróży i składanie rezerwacji będzie tak proste jak zakupy w sieci Amazon”.

Obecnie mamy możliwość korzystania z setek witryn internetowych, które porównują oferty agentów turystycznych - co znacznie usprawnia proces rezerwacji i planowania podróży. Rozwój technologii sprawi jednak, że w 2024 roku będziemy mieli możliwość skorzystania z cyfrowych asystentów podróży. Owi asystenci pomogą nam znaleźć ciekawą ofertę turystyczną, przygotowaną specjalnie dla nas. Futurolog Daniel Burrus tłumacząc na czym będzie polegało działanie cyfrowego asystenta podróży, wyjaśnia, że będzie to moduł sztucznej inteligencji, stale połączony z Internetem, znający osobiste preferencje właściciela. Taki osobisty e-agent będzie umieszczony w zegarku lub biżuterii i będzie towarzyszyć właścicielowi dokądkolwiek ten się uda. Wyświetlany pod postacią kolorowego hologramu o określonej barwie głosu i wyglądzie, cyfrowy asystent podróży ma szczegółowo planować wyjazd zgodnie z osobistymi preferencjami właściciela, które będą ustalane na podstawie pozytywnych i negatywnych reakcji. Dodatkowo nasz e-asystent będzie mógł pełnić rolę przewodnika, informując nas wyłącznie o tych aspektach celu podróży, które leżą w kręgach naszych zainteresowań.

Już dzisiaj trwają prace nad wprowadzeniem urządzeń mobilnych, które będą do nas mówić i rozumieć wypowiadane przez nas słowa, a nawet interpretować nasz wyraz twarzy. Przykładem może być Cortana, czyli asystent aktywowany głosem, nad którym pracuje firma Microsoft. Ma to być mówiący interfejs służący do obsługi wszystkich funkcji związanych z pocztą e-mail i wyszukiwaniem produktów danej firmy. Steve Ballmer, były dyrektor Microsoftu twierdzi, że będzie to wysoce spersonalizowana funkcja sterowana przez zaawansowaną inteligencję znajdującą się w chmurze.

Moduły podręcznej sztucznej inteligencji znajdą szersze zastosowanie i ułatwią komunikację w trakcie wyjazdów. Alistair Hann, dyrektor ds. technologii w Firmie Skyscanner rozwija przed nami obraz niczym z powieści sci-fi: „Wyobraźmy sobie, że nosimy urządzenie, które potrafi na bieżąco tłumaczyć na głos słowa mówiącego do nas po chińsku taksówkarza. Albo w kilka sekund przełoży menu w restauracji z rosyjskiego na polski. Możliwość zastosowań tych technologii jest nieskończenie wiele”.

Choć dziś wszystkie te nowoczesne rozwiązania wydają się zbyt abstrakcyjne, to jednak rozwój technologii naprawdę zmieni nasze przyzwyczajenia turystyczne. Aby łatwiej było wyobrazić sobie, jak mogą wyglądać podróże w 2024 r., polecam zobaczyć teledysk „I Got U” Duke Dumont.