W tym roku w celach turystycznych do Polski może przyjechać rekordowa liczba 14,3 mln zagranicznych gości. Zdecydowana większość z nich nie będzie jednak oglądać rozgrywek piłkarskich, lecz odpoczywać i zwiedzać nasz kraj. Przyciągają ich lepsza infrastruktura i kłopoty Południa.
Pierwsze prognozy Instytutu Turystyki nie napawały optymizmem – kilka miesięcy temu wyliczył on, że w roku, kiedy odbywają się mistrzostwa Europy w piłce nożnej, nasz kraj odwiedzi 13,5 mln zagranicznych turystów. A to tylko o 200 tys. więcej niż w roku 2011.
Nie wystraszyli się
Wziąwszy pod uwagę prestiż imprezy i pokładane w niej nadzieje, trudno było uznać ten wynik za zadowalający. Ale eksperci mieli na to racjonalne wytłumaczenie – do państw, w których odbywają się takie masowe imprezy, przyjeżdżają setki tysięcy fanów sportu, ale jednocześnie ubywa prawdziwych turystów nastawionych na zwiedzanie i wypoczynek – bo boją się tłumów, drożyzny etc. Taka teza potwierdziła się np. w przypadku Grecji, którą w 2004 roku odwiedziło o kilka procent mniej gości niż w latach wcześniejszych – odstraszyły ich Letnie Igrzyska Olimpijskie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.