W przypadku anulowania wyjazdu przez klienta przedsiębiorca powinien zwrócić kwoty pozyskane od ZUS na konto Polskiej Organizacji Turystycznej, a nie na rachunek klienta. Natomiast gdy zaliczka jest bezzwrotna – może ją zatrzymać.
Reklama
Wraz z rosnącym zainteresowaniem bonami turystycznymi pojawiają się kolejne wątpliwości przedsiębiorców przyjmujących płatności w takiej formie. Odpowiadamy zatem na pytania.
▶ Czy można uzależnić cenę usług turystycznych od rodzaju opłaty przez klienta. A więc jeśli np. nocleg kosztuje 100 zł przy płatności gotówką, to czy przy płatności bonem mógłby kosztować 150 zł?
Martyna Rozesłaniec z Polskiej Organizacji Turystycznej mówi, że zgodnie z obowiązującymi przepisami POT nie odpowiada za ofertę przedsiębiorcy. A umowa pomiędzy klientem a podmiotem jest zawierana dobrowolnie na zasadach rynkowych. Ustawa nie reguluje też, jakie konsekwencje grożą przedsiębiorcy za różnicowanie cen w zależności od rodzaju odpłatności.
Przedstawicielka organizacji wskazuje jednak, że tego typu działanie może mieć charakter nieuczciwej praktyki rynkowej w rozumieniu ustawy z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2070). Zgodnie z tymi przepisami praktyka stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu.
Przedstawicielka POT zaznacza, że ostateczna ocena praktyki zależy od konkretnych okoliczności. Konsumenci mogą zgłaszać wątpliwości co do konkretnych ofert na adres e-mailowy: nieprawidlowosci@pot.gov.pl.
▶ Co w sytuacji, gdy konsument zapłaci bonem zaliczkę za usługę turystyczną, po czym się wycofa? Czy przedsiębiorca może przelać kwotę z bonu na konto konsumenta, czy powinien zwrócić ją na konto POT?
POT wyraźnie wskazuje, że przelanych środków nie można zwracać bezpośrednio na konto beneficjenta, ponieważ może to być potraktowane jako „wymiana bonu na gotówkę”. Zwroty z tytułu niewykorzystanych bonów, o których mowa w art. 7 ust. 3 ustawy z 15 lipca 2020 r. o Polskim Bonie Turystycznym (Dz.U. z 2020 r. poz. 1262; dalej u.p.b.t.), powinny być dokonywane na wyodrębniony rachunek POT o numerze 74 1130 1017 0020 1417 3620 0010 prowadzony w Banku Gospodarstwa Krajowego. W tytule przelewu należy wpisać numer bonu, z jakiego środki zostały pobrane.
▶ Czy przedsiębiorca może odmówić zwrotu zaliczki z bonu w przypadku anulowania imprezy turystycznej z winy klienta?
Tak. Przy czym, jak wskazuje Martyna Rozesłaniec z POT, beneficjent musi być poinformowany o takim ryzyku w razie rezygnacji już na etapie zawierania umowy. Jeżeli przedsiębiorstwa zastrzegł w umowie z konsumentem, że zaliczka jest bezzwrotna – to nie ma obowiązku zwrotu tych środków do POT.
▶ Na rynku aż huczy od pomysłów niektórych firm, aby przyjmować płatność w bonach turystycznych, a następnie umożliwić anulowanie rezerwacji z potrąceniem pewnej kwoty, po czym oddawać konsumentowi resztę pieniędzy w gotówce. Kolokwialnie mówiąc: prać bony. Czy grożą za to jakieś sankcje?
POT twierdzi, że to niezgodne z prawem. Zgodnie z art. 5 ust. 5 u.p.b.t. bonów nie wolno wymieniać na gotówkę, inne prawne środki płatnicze oraz inne środki wymiany. Ponadto jeśli płatność bonem została zrealizowana mimo niezrealizowania usługi, to będzie to kwota nienależnie pobrana. A ustawa stanowi, że w przypadku ujawnienia w wyniku przeprowadzonych czynności sprawdzających, że kwota płatności dokonanej za pomocą bonu stanowi kwotę nienależnie pobraną, to podlega ona zwrotowi do Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. – Po likwidacji funduszu trafi natomiast do budżetu państwa, łącznie z odsetkami ustawowymi za opóźnienie – przestrzega Martyna Rozesłaniec z POT.


▶ Czy bon turystyczny może być wykorzystany na jednodniowe wycieczki?
Jeśli nie obejmują one noclegu, to zdaniem ekspertów nie można zapłacić za nie bonem turystycznym. Zgodnie z art. 2 pkt 3 u.p.b.t. imprezę turystyczną definiuje art. 4 pkt 2 ustawy z 24 listopada o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 548; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 568; dalej: u.i.t.) oraz art. 3 pkt 1 tej u.i.t., o ile impreza jest oferowana przez organizację pożytku publicznego. W art. 2 pkt 3 u.i.t. czytamy, że regulacji nie stosuje się do imprez turystycznych oraz powiązanych usług turystycznych trwających krócej niż 24 godziny, chyba że obejmują nocleg. Doktor Piotr Cybula, radca prawny, który na swoim blogu PrawoTurystyczne.com zajmował się tym zagadnieniem, konkluduje, że zgodnie z powyższym wyłączeniem za wycieczki jednodniowe nieobejmujące noclegu nie można płacić bonem turystycznym. Prawnik przyznaje, że jest jednak sporo wątpliwości. Niektórzy pracownicy ZUS przekazują informacje przedsiębiorcom, jakoby przyjmowanie płatności bonem za jednodniowe wycieczki było jednak zgodne z przepisami. Prawnik zauważa też, że niektóre firmy oferujące dotychczas jednodniowe wizyty np. w lunaparkach, zaczęły wymagać dodatkowej opłaty w wysokości 1 zł za możliwość skorzystania z pola namiotowego. W ten sposób chcą wykazać, że oferują zakwaterowanie – i w związku z tym uważają, że mogą przyjmować płatności w formie bonów turystycznych. Doktor Piotr Cybula przyznaje, że to pomysły bardzo wątpliwe i taka interpretacja przepisów może być krytycznie oceniona przez POT.
▶ Wielu przedsiębiorców oferuje bezpłatny nocleg dla dzieci w wieku poniżej trzeciego roku życia, na które również przysługuje beneficjentom bon turystyczny. Czy może być więc tak, że środki z bonu pokryją koszty pobytu rodziców dziecka, nawet jeśli pobyt samego dziecka jest w danym ośrodku bezpłatny?
Jak wyjaśnia POT na stronie Bonturystyczny.pl, w przypadku gdy za dziecko z uwagi na jego wiek nie wiąże się żadna płatność, to i tak można przyjąć, że usługa hotelarska czy impreza turystyczna są świadczone na rzecz dziecka, skoro z tych usług korzystają jego opiekunowie. Warunkiem skorzystania z bonu jest jednak pobyt dziecka, na które ów bon przysługiwał.
▶ Prowadzimy z żoną mały hotel nad morzem. Czy nasze dzieci mogą skorzystać z jego usług, płacąc bonem?
W ocenie POT – sytuacja, w której jeden podmiot jest jednocześnie uprawnionym do skorzystania ze świadczenia i realizującym usługę – jest niedozwolona. Nie będzie bowiem tutaj usługi. Jak wyjaśnia – bon przysługuje bowiem osobie uprawnionej, którą co do zasady jest rodzic dziecka. A zatem to rodzic jest stroną umowy o usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne świadczone na rzecz dziecka. „W przypadku, w którym osoba fizyczna świadcząca usługi hotelarskie miałaby wykonać usługę na rzecz własnego dziecka, w której dodatkowo mogłaby uczestniczyć ta osoba, to musiałoby to znaczyć, że zawrze umowę z samym sobą i będzie odbiorcą tej usługi. Tymczasem przez świadczenie należy rozumieć określone zachowanie się na rzecz osoby trzeciej innej niż osoba wykonująca usługę. Świadczenie na własną rzecz nie jest więc usługą, gdyż nie występuje wówczas konsument usługi” – czytamy w wyjaśnieniu POT. Usługa hotelarska „wiąże się z korzystaniem z takich miejsc, z których dana osoba nie korzysta na co dzień lub które nie są miejscami, w których ma prawo przebywać (np. dom znajdujący się w miejscowości nadmorskiej, należący do rodziny, która mieszka w miejscowości w centralnej Polsce)” ‒ wyjaśnia POT.
Już 16 tys. przedsiębiorców korzysta ze wsparcia
Na liście przedsiębiorców turystycznych i organizacji pożytku publicznego przyjmujących płatności bonami turystycznymi jest już niemal 16 tys. podmiotów. Beneficjenci aktywowali ponad 716 tys. bonów – to ok. 17 proc. z 4 mln przysługujących polskim rodzinom. Zrealizowali już ponad 143 tys. transakcji na łączną kwotę ponad 100 mln zł.