statystyki

Trudna sztuka proszenia. Nieduże gospodarstwa agroturystyczne nie mają za co żyć

autor: Bożena Ławnicka24.04.2020, 08:17; Aktualizacja: 24.04.2020, 09:56
Nie każdy potrafi przyznać, że skutki kryzysu dotykają go osobiście i zagrażają temu, co z mozołem budował.

Nie każdy potrafi przyznać, że skutki kryzysu dotykają go osobiście i zagrażają temu, co z mozołem budował.źródło: ShutterStock

Nie każdy potrafi przyznać, że skutki kryzysu dotykają go osobiście i zagrażają temu, co z mozołem budował.

C iężko się jakoś zebrać i napisać taki post… borykamy się z nim od wielu dni! Wiadomo, że wolałabym pisać o zaczynającej się wiośnie, o ptasich trelach, o wiejskiej normalności, a wy pewnie chętniej byście o tym poczytali! W obecnej sytuacji kłopoty nie omijają jednak nikogo…”. Tak zaczynała się prośba Moniki i Piotra, właścicieli Chaty nad Wisłokiem. Kierowali ją do przyjaciół i znajomych, gości i obserwatorów ich facebookowego konta.

Choć od czasu, gdy zdecydowali się przenieść z wielkiego miasta tu, na koniec Polski, problemów nie brakowało, to jednak zawsze radzili sobie z nimi sami albo przy pomocy bliskich osób. Zawsze też woleli patrzeć na kłopoty jak na wyzwania. Dzięki takiemu podejściu udało im się najpierw wyremontować ponadstuletnią połemkowską chyżę i zrobić w niej agroturystykę, potem założyć pasiekę, ogród warzywny, zacząć uprawiać krzycę (starą odmianę żyta) i wreszcie uruchomić niewielką spółdzielnię socjalną, w której zatrudnienie znalazły cztery mieszkanki wsi, do tej pory bez stałej pracy i dochodów.

Pomysłów na nowe inwestycje nie brakowało, bo agroturystyka, choć mała (Monika i Piotr mają ledwo cztery pokoje, a w zasadzie trzy, bo jeden, oddany do użytku w zeszłym roku, mieści się nad spółdzielnią socjalną i pokrywa część kosztów jej działania) stała się popularna. Można powiedzieć, że kto do niej trafił, chciał tu wrócić. I zazwyczaj wiosną już wpływały pierwsze zadatki, a pokoje były rezerwowane na całe lato. Ale teraz ruch zamarł. Zamiast pytań o wolne terminy pojawiły się te dotyczące możliwości odwołania dawno zaklepanych pobytów.


Pozostało 90% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane