Autopromocja

Turcja detronizuje Grecję, do której wyjeżdżaliśmy najchętniej

Turcja
TurcjaShutterStock
28 listopada 2019

Kraj jest bardzo atrakcyjny pod względem cenowym. Ten atut będzie jednak tracić. Turystów mogą zniechęcać napięcia na granicy z Syrią.

Od stycznia do czerwca do Turcji wyleciało z Polski, korzystając z połączeń czarterowych, 215 tys. osób, o 24,3 proc. więcej niż przed rokiem – wynika z najnowszych danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Tym samym kraj ten wysunął się na pozycję lidera wśród najchętniej odwiedzanych przez nas w czasie zagranicznych urlopów.

W 2018 r. zajmował drugą lokatę. Grecja, ówczesny gracz numer jeden, z prawie 200 tys. turystów, spadła po półroczu na drugie miejsce. Nie ma jeszcze danych za trzeci kwartał, a jak podkreślają eksperci, to on decyduje zwykle o ostatecznym wyniku, bo wtedy przypada ścisły sezon wakacyjny, w którym na urlop udaje się najwięcej Polaków. Biura podróży sygnalizują jednak, że Turcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem nie tylko w pierwszym półroczu, lecz także w kolejnych miesiącach. U niektórych touroperatorów została liderem sprzedaży.

Tak się stało w przypadku TUI, które w tym roku wysłało na wakacje najwięcej turystów z Polski – ok. 970 tys. – Turcja okazała się faworytem, co nas nie dziwi. Oferuje najlepszą cenę do jakości. Odznacza się też stosunkowo niską liczbą reklamacji. Uspokojenie się sytuacji w tym kraju spowodowało więc powrót turystów. Jej udział we wszystkich sprzedanych wycieczkach wyniósł 25 proc. W ubiegłym roku pierwsza była Grecja – mówi Marcin Dymnicki, dyrektor zarządzający TUI Group. Podobnie było w Coral Travel, który na ten rok zaplanował ponad 20 proc. wzrost sprzedaży do Turcji i sukcesywnie realizował plan. Itaka z kolei deklaruje, że co prawda dystans Turcji do Grecji się znacznie zmniejszył, ale jednak ten drugi kraj, choć minimalnie, utrzymał pozycję lidera. W Exim Tours nie udało jej się natomiast pokonać Cypru, Egiptu i Tunezji. – Mimo to jesteśmy bardzo zadowoleni ze sprzedaży wycieczek do Turcji. Zanotowaliśmy dwucyfrowy wzrost – mówi Marcin Małysz, dyrektor ds. produktu w Exim Tours.

Grecja okazuje się jak na razie zwycięzcą w podsumowaniu półrocza Polskiej Izby Turystyki, którego współautorem jest Travelplanet.pl.

W przyszłym roku dobry wynik Turcji może być trudny do powtórzenia. Znowu bardziej napięta jest sytuacja wzdłuż granicy Turcji z Syrią, a tym samym rosną wątpliwości turystów, czy jest to bezpieczny kierunek na wakacje. Przedstawiciele biur twierdzą, że reakcje klientów już są widoczne. TUI informuje, że skończyły się 30–40-proc. wzrosty sprzedaży notowane w poprzednich miesiącach. Rezerwacje spadły do poziomu porównywalnego z rokiem ubiegłym. – Widać wyhamowanie popytu. Jednak powodów, dla których tak się dzieje, jest znacznie więcej. Do klientów dociera, że w przyszłym roku wakacje w Turcji nie będą już tak tanie jak w tym – tłumaczy Marcin Małysz.

Lokalni hotelarze zaczęli podnosić ceny usług. Postanowili wykorzystać rosnące zainteresowanie swoim krajem i odbić sobie straty z lat poprzednich. Od lipca do września tego roku Turcję odwiedziło ponad 21,6 mln zagranicznych gości, o ok. 15 proc. więcej niż przed rokiem. Na razie opłaty za nocleg wzrosły średnio o kilka procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Od kwietnia 2020 r. wszyscy goście będą zobowiązani zapłacić podatek turystyczny w Turcji. Wyniesie on od 4 do 12 zł dziennie za osobę w zależności od standardu hotelu. W przypadku tygodniowych wakacji w dobrej klasy hotelu oznacza to dodatkowy wydatek na trzyosobową rodzinę rzędu 170–250 zł. Podniesiono też opłatę za wizę z dotychczasowych 20 dol. do 35 dol. To kolejne ok. 200 zł więcej dla rodziny. Tym samym różnica w cenie wyjazdu do Turcji w porównaniu z Grecją czy Hiszpanią zaczęła się spłaszczać. Choć, jak twierdzą nasi rozmówcy, nadal jest taniej, a warunki w hotelach są dużo lepsze.

Według Instytutu Rynku Turystycznego TravelData tygodniowy pobyt w Turcji w sierpniu 2020 r. to obecnie koszt 3026 zł. Za taki wyjazd do Grecji trzeba zapłacić 3538 zł, na Majorkę 3577 zł, a do Maroka – 3642 zł od osoby. Taniej jest w Egipcie, gdzie można wyjechać w tym czasie za mniej niż 3 tys. zł, w Tunezji – za ok. 2,7 tys. zł czy Bułgarii – 2,44 tys. zł. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.