W styczniu ma wejść w życie ustawa o systemie monitorowania przewozu towarów, na co branża transportowa wciąż nie jest gotowa.
Reklama
Firmy krytykują nowy pomysł resortów finansów i rozwoju na uszczelnienie systemu podatkowego, który dotknie branżę transportową i handlową. Ministerstwa chcą wprowadzić obowiązek monitorowania przewozów towarów. Cel: wyeliminowanie wyłudzeń i przypadków niepłacenia podatku od towarów i usług (VAT). Ustawa ma wejść w życie już od stycznia 2017 r.
Zgodnie z projektem towary akcyzowe mają zostać objęte w kraju elektronicznym systemem nadzoru. Ma być prowadzony ich rejestr, a wysyłający będzie zgłaszał do niego przesyłkę. Gdy uzyska dla niej numer referencyjny, przekaże go kierowcy. Odbiorca przekaże zaś informację o przyjęciu towaru lub jego odmowie.
Zdaniem przedsiębiorców proponowane przepisy są niejasne. Firmy obawiają się surowych kar.
– Nie jestem zwolennikiem wprowadzania kompleksowych zmian w krótkim czasie. Potrzeba przynajmniej kilku miesięcy na przedyskutowanie zaproponowanych rozwiązań z firmami – komentuje Paweł Trębicki, dyrektor generalny oraz wiceprezes spółki transportowej Raben.
Transport drogowy w Polsce / Dziennik Gazeta Prawna
Więcej czasu domaga się też branża handlowa. Zwłaszcza duże sieci handlowe dysponujące własnym transportem i centrami dystrybucyjnymi. – Zostało nieco ponad miesiąc do wejścia w życie ustawy. A grudzień to najgorętszy okres w roku pod względem sprzedaży. To też koniec okresu rozliczeniowego dla wielu firm. Nie mamy czasu na wdrażanie nowych procedur administracyjnych – komentuje Karol Stec z departamentu prawnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Za niedokonanie zgłoszenia przewozu towaru, zgłoszenie innej ilości, wartości lub rodzaju grozi kara w wysokości 46 proc. wartości netto transportowanego towaru. Kara może też zostać nałożona na kierowcę. Jeśli to on nie wykona powyższych obowiązków lub poda nieprawdziwe dane co do przesyłki, zapłaci do 20 tys. zł.
Przedsiębiorcy zauważają, że dziś nieznane są warunki techniczne systemu monitorowania. Nie wiedzą, komu i gdzie trzeba będzie zgłaszać towar, w jaki sposób, jakie dane trzeba będzie podawać. Brakuje bowiem projektu rozporządzenia wykonawczego do ustawy. Wiadomo jedynie, że ma być elektroniczny rejestr nadzoru nad towarami i że będzie on służył do przesyłania zgłoszeń przewozu towarów oraz gromadzenia danych z lokalizatorów.
Firmy mówią, że trudno dziś określić koszty proponowanego rozwiązania i jego wdrożenia.
– Nie wiadomo, czy będzie można wykorzystać istniejące już w firmach systemy lokalizacji towarów. Zainwestowała w nie połowa przedsiębiorstw transportowych. Wygląda na to, że wydatki poniesie jeszcze raz tylko dlatego, że ma powstać system państwowy – dodaje Paweł Trębicki.
To niejedyne zastrzeżenia firm do projektowanych przepisów. Sieci handlowe ciągle nie mają pewności, czy przepisy nie będą obejmowały przewozu towarów z ich centrów dystrybucyjnych do sklepów albo do konsumentów kupujących online. – Realizujemy nie jedno, ale kilkadziesiąt zamówień do klientów naraz. Przewozimy je tirem, który towar rozwozi po całym mieście – wyjaśnia przedstawiciel jednej z dużych firm z branży.
Obawy budzi wreszcie katalog towarów, które mają być objęte obowiązkiem rejestracji i monitorowania. Wiadomo, że chodzi o paliwa silnikowe i pochodne, dodatki do paliw, oleje smarowe, roślinne, które mogą być wykorzystane jako dodatki do paliw silnikowych, odmrażacze na bazie alkoholu etylowego, rozcieńczalniki i rozpuszczalniki, całkowicie skażony alkohol etylowy i susz tytoniowy.
– Wykaz towarów ujęty w rozporządzeniu do ustawy jest nieprecyzyjny. Jest w formie katalogu, których przepisy nie dotyczą, z pewnymi wyjątkami. Dużo lepszym rozwiązaniem byłaby przejrzysta lista towarów, które pod ustawę podlegają – tłumaczy Karol Stec.
Jak zauważa resort finansów, dane dotyczące zgłoszeń przewozu wynikają wprost z projektowanych przepisów ustawy. Nie będą modyfikowane w rozporządzeniu. Zgłoszenia przewozu dokonywane będą poprzez Platformę Usług Elektronicznych Służby Celnej. Ministerstwo uspokaja też, że do projektu ustawy wprowadzono przepis wskazujący, że zgłoszenie przewozu dotyczy przemieszczania towarów od jednego podmiotu wysyłającego do jednego odbiorcy towarów, zatem „transport towarów wewnątrz sieci” nie będzie podlegał obowiązkowi zgłoszenia.