statystyki

Samochody? Będą jak smartfony. I jak narty

autor: Łukasz Bąk30.09.2016, 07:11; Aktualizacja: 30.09.2016, 10:28
BMW

BMWźródło: Materiały Prasowe

Młode pokolenie w dużych miastach już bez trudu obchodzi się bez własnych aut, więc ich produkcja w którymś momencie zacznie spadać. Branża będzie musiała zacieśnić współpracę z koncernami informatycznymi – wróży Christoph v. Tschirschnitz, prezes BMW Group na Europę Centralną i Południowo-Wschodnią.

Sto lat BMW! Myśli pan, że do dwustu dożyjecie, razem z resztą branży motoryzacyjnej?

Jestem o tym przekonany, choć ani ja, ani pan niestety nie sprawdzimy tego osobiście. Ale obaj możemy uczestniczyć w małej rewolucji, która będzie miała miejsce w najbliższych 20–30 latach.

Ma pan na myśli zbliżającą się wielkimi krokami elektryfikację branży?

Wydaje mi się, że w tym przypadku będziemy mieli do czynienia ze stopniową ewolucją, ale auta elektryczne staną się standardem, mobilność będzie bezemisyjna. Natomiast rewolucja dokona się w zakresie czegoś, co nazywamy connectivity, czyli łączność aut ze światem zewnętrznym. Chodzi o to, że samochody bardzo szybko staną się przedłużeniem smartfona, platformą komunikacji. My będziemy łączyć się z nimi, a one z otoczeniem: systemami zarządzania ruchem, internetem, satelitarnymi mapami, kontem w banku, a nawet z naszym domem, kalendarzem, hotelami, liniami lotniczymi etc.


Pozostało 70% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie