Na koniec 2021 r. nawierzchnię betonową miało w Polsce niecałe 21 proc. dróg ekspresowych i autostrad. I nadal będziemy jeździć głównie po asfalcie, bo od trzech lat, gdy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad dała wolną rękę co do wyboru nawierzchni, wykonawcy sporadycznie decydują się na cement. W tym okresie na 39 zawartych kontraktów tylko w trzech przypadkach postawiono na beton. Chodzi o budowę fragmentów autostrady A2 między Siedlcami i Białą Podlaską o łącznej długości ok. 50 km. Dwa z nich zbuduje firma Intercor, a trzeci Strabag. W pozostałych przypadkach wybrano asfalt, najczęściej już na etapie sporządzania dokumentacji.
– Asfalt to technologia bardziej przewidywalna, łatwiejsza w realizacji. Wykonawcy mają w niej znaczne większe doświadczenie – mówi DGP szef GDDKiA Tomasz Żuchowski. Przyznaje, że budowa dróg z betonu wymaga większej precyzji i zachowania odpowiedniego reżimu. Ostatnio nerwowo kończyła się np. budowa fragmentu południowej obwodnicy Warszawy z tunelem na Ursynowie, bo z powodu niespełnienia parametrów wykonawca musiał zrywać nawierzchnię betonową na kilkusetmetrowym odcinku i układać ją na nowo.