Logistyka zakupów i sprzedaży zaczęła odgrywać pierwszoplanową rolę w działalności wielu przedsiębiorstw produkcyj-no-handlowych. Uzależnienie rynków – w tym europejskiego – od dostawców z Dalekiego Wschodu rzuciło nowe światło na kwestię dostępności surowców i produktów w dobie pandemii. Przedsiębiorcy zaczęli przesuwać dostawców bliżej rynków finalnego zbytu, co było impulsem dla sektora magazynowego.
Mariusz Kazimierczak, dyrektor sprzedaży Geis / foto: materiały prasowe
Tylko w roku 2021 całkowity popyt na powierzchnię logistyczną na rynkach europejskich wzrósł o 35 proc., a w Polsce o 58 proc. (zwiększając całkowity popyt brutto do imponujących 6,9 mln mkw. powierzchni magazynowych). Polska jest obecnie drugim najbardziej aktywnym rynkiem magazynowym w Europie (zaraz po niemieckim). Nowe powierzchnie magazynowe to kolejne miejsca pracy i operacje logistyczne, napędzający segment przewozów różnego rodzaju. Dla nas, operatorów logistycznych, jest to więc bardzo dobra sytuacja.
Reklama
Mówiąc o kondycji branży TSL po dwóch latach pandemii, nie możemy pominąć kwestii globalnych zmian w zachowaniach konsumentów. Przede wszystkim COVID-19 przyspieszył rozwój e-commerce. Nakładane ograniczenia oraz obawy przed za-chorowaniem przekonały wielu nabywców do nowoczesnych kanałów sprzedaży i dystrybucji. Już 77 proc. polskich użytkow-ników internetu kupuje online. Wiele organizacji przebudowało strukturę sprzedaży, koncentrując się na e-commerce. Według analizy PWC rynek e-commerce w Polsce osiągnął wartość ponad 93 mld zł w roku 2021, to tylko i aż 15 proc. sprzedaży detalicz-nej. Nie jest to wyłącznie trend, który obserwujemy w Europie, ma on globalny zasięg. Dynamika wzrostów jest skorelowana z dojrzałością poszczególnych rynków UE. Analizując polski „marketplace”, przewidujemy, że w ciągu kilku kolejnych lat segment sprzedaży internetowej będzie notował wzrost około 12 proc. rocznie. E-commerce to paliwo dla operatorów logistycznych realizujących usługi fullfilmentu, logistyki kontraktowej, usług kurierskich (PUDO/ATM) oraz usług dystrybucji paletowej.
Wzrost zapotrzebowania na serwisy logistyczno-transportowe w połączeniu z postępującym brakiem zasobów na rynku, naturalnie stymulują wzrost kosztów. Nie oszukamy krzywej popytu i podaży. W zależności od opracowań tylko w Polsce na początku roku 2022 brakowało ponad 120 tys. kierowców. Rynek europejski zaś mierzy się z deficytem na poziomie pół miliona. Okazuje się, że kompetencje kierowcy zawodowego to pożądany, poszukiwany i coraz droższy zasób.
Dodając występowanie wysokiej inflacji, wprowadzenie zestawu nowych obciążeń związanych z pakietem mobilności oraz Polskim Ładem, z całą świadomością można stwierdzić, że znajdujemy się w bardzo trudnej i wymagającej sytuacji galopujących kosztów obsługi transportowo-logistycznej.
Dziś głównym wyzwaniem po stronie operatorów logistycznych i transportowych jest zabezpieczenie odpowiednich zasobów do realizacji codziennych procesów oraz zwiększenie efektywności pracy. Nie są to jednak jedyne sprawdziany, które należy zdać. Dodać do nich trzeba także digitalizację, eliminowanie luk procesowych, optymalizację operacyjną i finansową czy wypłaszczanie skoków wolumenowych. Największą jednak próbą w obecnych czasach jest szybkie reagowanie na zmiany i zdolności adaptacji względem zmieniającego się otoczenia biznesowego, szczególnie w aspekcie rosnących kosztów. Pierwsze miesiące roku 2022 tylko to potwierdzają. Konflikt zbrojny, migracja, sankcje, niepewność biznesowa, to zestaw kolejnych zmiennych, których oddziaływania nie jesteśmy w stanie przewidzieć i precyzyjnie zmierzyć.
Pobierz dodatek- Transport i Logistyka
pobierz plik