Niewiele wyszło z przedstawionych pod koniec zeszłego roku planów przetargowych PKP Polskie Linie Kolejowe na 2021 r. Miały być postępowania o wartości 17 mld zł, a tymczasem jak informują DGP kolejarze, dotąd udało się ogłosić przetargi jedynie na kwotę 2,3 mld zł. Spółka przeliczyła się co do dostępności nowej puli środków unijnych. Po pierwsze miała nadzieję, że będzie mogła skorzystać z nowej perspektywy na lata 2021–2027, czyli np. z szykowanego programu FEnIKS, który przewiduje wydatki na różne inwestycje na poziomie 25 mld euro. Na początku roku pojawiła się zaś szansa, że znacznie wcześniej dostępne będą pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Na inwestycje na torach wstępnie zapisano tam 2,4 mld euro. Jednak zatwierdzenie KPO dla Polski przeciąga się. Po środki z nowej perspektywy UE będzie można zaś sięgnąć najwcześniej w połowie 2022 r.
– Liczymy, że Komisja Europejska wykona swoją pracę i pozwoli realizować projekty z KPO. Liczymy też, że uzgodnimy ostatecznie kształt nowej perspektywy unijnej. Wtedy otworzy się worek z przetargami – mówi DGP wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.