GDDKiA uznała, że taniej jest powierzyć drogi w zarządzanie wyspecjalizowanym firmom: koszty będą o jedną trzecią niższe niż dotychczas. Dla przedsiębiorców to szansa na zarobienie w ciągu najbliższych lat 2 mld zł
Cztery godziny na naprawę dziury w jezdni, wstawienie bariery energochłonnej w miejsce zniszczonej albo uzupełnienie brakującego znaku drogowego. Wymóg odśnieżania, usuwania wraków i utrzymania pełnej przejezdności przez 24 godziny na dobę. Do tego patrole co dwie godziny w dzień i co cztery w nocy. Zabezpieczanie miejsc wypadków i pomoc kierowcom. Taki standard ma zagościć na drogach nadzorowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Po sukcesie pilotażowego outsourcingu 54-km odcinka trasy S3 ze Szczecina do Myśliborza dyrektor drogowej agencji Lech Witecki zdecydował szczodrzej podzielić się kontraktami z prywatnym biznesem. Do końca października GDDKiA oddała w zarządzanie 665 km dróg. Za ich utrzymanie zapłaci 637 mln zł przez najbliższe 4–6 lat, bo na takie okresy zawierane są umowy.