Unijne dotacje najwolniej do tej pory były wydawane na modernizację kolei. Wykorzystano tylko 35 proc. środków.
Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszy jeden z dyżurnych nadzorujących w sobotę odcinek pod Szczekocinami, na którym doszło do zderzenia pociągów pasażerskich. Ale na raport w sprawie przyczyn katastrofy trzeba będzie czekać 12 miesięcy. – Zapewniam, że zawarte w nim zalecenia zostaną wdrożone – mówił minister transportu Sławomir Nowak.
Feralny odcinek, na którym doszło do katastrofy, został w ubiegłym roku zmodernizowany. W 2011 r. spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządca kolejowej infrastruktury, wydała na to ok. 100 mln zł ze środków budżetowych. Prace mają być kontynuowane w 2012 r. Dokumentacja sfinansowana była z funduszy unijnych jeszcze w poprzedniej perspektywie. – Zatem powinien on spełniać normy europejskie – twierdzi wiceminister rozwoju regionalnego Adam Zdziebło.