Samorządy będą mogły wprowadzić ograniczenia dla przejazdu ciężkich pojazdów w pobliżu szkół, przedszkoli i żłobków, na drogach bez chodnika i bezkolizyjnego przejścia dla pieszych.
Reklama
DGP
Projekt nowelizujący ustawę o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw w ostatnich dniach trafił do Sejmu. Realizuje orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (wyrok z 21 marca 2019 r. w sprawie C-127/17 Komisja Europejska przeciwko Polsce). Według TSUE wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się po drogach publicznych przez pojazdy o nacisku osi do 11,5 t jest sprzeczny z przepisami dyrektywy Rady 96/53/WE.
Oznacza to, że wkrótce (zgodnie z projektem przepisy mają wejść w życie po 60 dniach od publikacji) najcięższe pojazdy mają mieć możliwość poruszania się po wszystkich drogach publicznych. Wyjątkiem będą drogi gruntowe, które nie spełniają żadnych wymogów nośności, a według danych przytoczonych w uzasadnieniu, stanowią one 29 proc. dróg w Polsce.
Problem w tym, że drogi samorządowe były budowane pod zupełnie inne warunki. – Nie mają konstrukcji, która pozwoli przenosić tego rodzaju naciski – mówi Wojciech Skiba, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Braniewie.
Dopiero mniej więcej od roku, czyli po tym, gdy pojawił się projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury realizujący orzeczenie TSUE, zarządcy dróg zlecając dokumentację na przygotowanie kolejnych odcinków, zakładają, że konstrukcja drogi ma być dostosowana do przejazdu pojazdów o nacisku do 11,5 t.
Wcześniejsze zalecenia zakładały maksymalny nacisk 8 t na oś. Do przebudowy jest więc większość dróg samorządowych.
Kwalifikują się do niej np. drogi powiatu braniewskiego. – Wymagają wzmocnienia konstrukcji i podłoża, a w wielu przypadkach poszerzenia jezdni. Duże samochody mają inne parametry, na wielu odcinkach po prostu się nie zmieszczą ze względu na zbyt wąskie jezdnie – zaznacza Wojciech Skiba.
Koszty modernizacji w skali kraju byłyby ogromne. Projekt skierowany do Sejmu zakłada co prawda, że samorządy będą mogły wnioskować o pieniądze na ten cel z Funduszu Dróg Samorządowych – pojawi się dodatkowe kryterium oceny wniosków. Jednak – jak wylicza Wojciech Skiba – na przebudowę kilometra drogi powiatowej trzeba liczyć minimum 2 mln zł w terenie niezabudowanym, gdzie nie ma robót towarzyszących. – Mamy 370 km dróg, z czego większość jest do wzmocnienia. Nawet z dofinansowaniem z FDS powiat jest w stanie zrealizować jedynie kilka inwestycji rocznie – ocenia.
Według samorządowców wpuszczenie ciężkich pojazdów pogorszy stan dróg, które już teraz często domagają się inwestycji. Problem zauważa także MI i podkreśla w uzasadnieniu projektu, że wprowadzenie najcięższych pojazdów na nieprzygotowane do tego drogi może prowadzić w krótkim czasie do tego, że ich stan będzie zagrażał bezpieczeństwu jazdy. Jednak nie znalazło to zrozumienia ani w Komisji Europejskiej, ani w Trybunale Sprawiedliwości UE.
Już teraz kierowcy przenoszą się z dróg krajowych czy wojewódzkich na powiatowe, by skrócić czas przejazdu. Obecnie zarządcy dróg stawiają znaki zakazu ograniczające ruch pojazdów powyżej określonej masy całkowitej, jeśli z przeglądu, czyli pomiarów ugięć wynika, że droga nie ma odpowiedniej nośności.
Po wejściu w życie nowych przepisów zarządcy dróg (na odcinkach) i rady gmin (w strefach) będą mogli zakazać ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 ton pod wymienionymi w projekcie warunkami: parametry techniczne drogi lub stan nawierzchni nie są dostosowane do ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej powyżej 10 ton albo 8 ton i jednocześnie przebiegają np. przez obszar chroniony przyrodniczo, uzdrowisko, przy budynkach, które mogą zostać uszkodzone przez wstrząsy, przy szpitalu, zabytku czy przez teren o gęstej zabudowie mieszkaniowej.
Zakaz będzie można także wprowadzić na drogach, które nie mają chodnika, bezkolizyjnego przejścia dla pieszych lub przejścia wyposażonego w sygnalizację świetlną, a także na drogach (lub odcinkach) przebiegających przez obszar, na którym jest wejście do żłobka, przedszkola lub szkoły.
Podczas konsultacji ZPP proponował dopisanie kilku innych przesłanek: niewystarczająca szerokość jezdni, jeśli droga w krótkim okresie uległa znacznemu pogorszeniu albo gdy na danym obszarze jest alternatywna trasa (np. obwodnica).
Grzegorz Kubalski z ZPP podkreśla, że część uwag została uwzględniona. – Katalog mógłby być oczywiście szerszy, ale nawet w obecnym kształcie daje dostatecznie dużo podstaw do działania dla zarządców dróg lokalnych – dodaje.
Zaznacza, że sposobem na uniknięcie niepożądanego ruchu może być wprowadzanie ograniczeń innych niż ograniczenie nośności. – Chociażby dotyczących dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów na danym odcinku drogi. Pożądany efekt i tak można uzyskać, ale nieco bardziej wyrafinowaną metodą – podsumowuje.
Fundusz Dróg Samorządowych ze wsparciem
Środki funduszu zwiększą się o 3 mld zł – zakłada to projekt zmian w ustawie o Funduszu Dróg Samorządowych przyjęty wczoraj przez Radę Ministrów. Finansowana z FDS będzie budowa obwodnic na drogach wojewódzkich – to nowe zadania, na które przeznaczono ok. 2 mld zł. Dopuszczone do korzystania z FDS zostaną także miasta na prawach powiatu (wsparcie w wysokości 1 mld zł). Dzięki wyłonieniu osobnej kategorii samorządy będą mogły m.in. dofinansować mniejsze inwestycje, które zapewnią bezpieczeństwo pieszym na drogach gminnych i powiatowych.
Etap legislacyjny
Projekt przed I czytaniem