Centralny Port Komunikacyjny jest programem wybitnie skomplikowanym i wielopoziomowym, zaczynając od zagadnień ściśle technicznych, a na geopolitycznych aspektach kończąc. Warto o nim dyskutować, ale potrzebne są do tego minimalne standardy etyczne i prawdziwe dane. Niestety na obu poziomach artykuł Stanisława Gasika, opublikowany w środowym wydaniu DGP, rozczarowuje.
Najpierw etyka. Autor zataja przed czytelnikami to, że pracował na rzecz projektu CPK, będąc zatrudnionym przez firmę TenStep. Jeszcze w kwietniu autor, powołując się na swoje doświadczenie, szukał zawodowego kontaktu ze spółką CPK, czym jednak nie byliśmy zainteresowani. Teraz autor zarzuca nam, że „spółka nie wykorzystuje ludzi i firm mających wiedzę i doświadczenie w zarządzaniu projektami”. Od byłego pracodawcy autora, firmy TenStep, uzyskaliśmy oświadczenie odcinające się od postepowania jej byłego pracownika, wskazujące na konflikt interesów autora, błędy merytoryczne w jego publikacji oraz zapowiadające podjęcie przeciwko niemu kroków prawnych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.