Wysiłek samorządów w przywracaniu lokalnych połączeń może zostać zniweczony. Przewoźnicy, którzy tracą wpływy z biletów, lada chwila znikną z rynku. Pieniądze są, ale by z nich skorzystać, potrzebne są zmiany w prawie.

Bez pasażerów ani rusz

Od poniedziałku przez dwa tygodnie całkowicie zamknięte zostały placówki oświatowe, przewoźnicy zawiesili więc przewozy szkolne. Tymczasem sprzedaż ulgowych biletów miesięcznych dla uczniów i refundacja ulg z tego tytułu to ok. 80 proc. udziału w koszyku przychodów.