Rok trzeba czekać na rozpatrzenie przez Urząd Lotnictwa Cywilnego skargi na linię lotniczą. Jest też problem z kontrolowaniem samolotów. Resort infrastruktury obiecuje dofinansowanie ULC.
Każda osoba niezadowolona z usług linii lotniczych – np. z powodu drastycznie opóźnionego lotu – może złożyć reklamację do przewoźnika. Linia często jednak nie uznaje skargi lub w ogóle na nią nie odpowiada. Wtedy można odwołać się do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. To jednak tylko teoria. Okazuje się, że są gigantyczne zatory w rozpatrywaniu odwołań.
– Na infolinii usłyszałem, że średni czas oczekiwania na rozpatrzenie sprawy to ok. 12 miesięcy – mówi nam jeden z czytelników. Sprawę dodatkowo komplikuje to, że 1 kwietnia zmienił się tryb rozpatrywania skarg przez ULC. Od tego momentu analizuje je powołany przy instytucji rzecznik praw pasażerów, którym została Renata Piwowarska. Rzecznik ma doprowadzić do polubownego rozwiązania sporu, a nie tak jak dotychczas rozstrzygać go w decyzji administracyjnej.