statystyki

Starania o to, by samochody były bardziej ekologiczne. Zielona rewolucja na kołach

autor: Łukasz Bąk01.05.2019, 14:00
Już jesienią będziemy świadkami masowego usuwania z oferty samochodów o większej pojemności czy starszego typu. Niewykluczone, że zaczną znikać również niektóre modele – te, które podnoszą średnią emisję, a mają niewielki udział w całkowitej sprzedaży danych marek

Już jesienią będziemy świadkami masowego usuwania z oferty samochodów o większej pojemności czy starszego typu. Niewykluczone, że zaczną znikać również niektóre modele – te, które podnoszą średnią emisję, a mają niewielki udział w całkowitej sprzedaży danych marekźródło: ShutterStock

Starania o to, by samochody były bardziej ekologiczne, zmieniły się w rywalizację między koncernami. A największe zmiany wciąż przed nami.

S p rzedaż diesli spada na łeb, na szyję. Na popularności w piorunującym tempie zyskują hybrydy i elektryki. Klasycznym benzyniakom zmniejsza się pojemność i wycina cylindry. A to dopiero drobne wstrząsy zapowiadające gigantyczne trzęsienie ziemi, jakie czeka branżę motoryzacyjną. I to już za chwilę.

1 stycznia 2020 r. – ta data spędza sen z powiek producentom samochodów. Od tego dnia zacznie obowiązywać nowa norma emisji dwutlenku węgla – rejestrowane auta nie będą mogły produkować więcej CO2 niż 95 g/km. Obecnie limit wynosi 130 g/km, podczas gdy średnia dla wszystkich oferowanych na europejskim rynku modeli to – jak wynika z analiz firmy Jato – 120,5 g. Innymi słowy – koncernom zostało 8 miesięcy, by zejść z emisją o 25,5 g. Dla porównania, ostatnia reedukacja o podobnej skali zajęła im 7 lat. Co gorsza, w ciągu ostatnich dwóch lat emisja dwutlenku węgla zamiast spaść – wzrosła. Po raz pierwszy w historii.

Eksperci nie pozostawiają złudzeń – celu nie da się osiągnąć bez podjęcia radykalnych rozwiązań. W przeciwnym wypadku koncerny zapłacą miliardowe kary za przekroczenie norm. Nowe przepisy mogą wręcz pchnąć niektóre marki na krawędź bankructwa.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (6)

  • trują nas ?(2019-05-02 09:45) Zgłoś naruszenie 50

    aaaa.. w maju to już i na szczupaka można było pojechać PKS-m , a teraz trzeba siedzieć w domu , bo PKS polikwidował linie , a na ulice nie chce się wychodzić bo gęsto od spalin i hałas okropny,

    Odpowiedz
  • WOLNOŚĆ wg. PiS-u ?(2019-05-02 09:37) Zgłoś naruszenie 41

    W Polsce koniecznie trzeba mieć swój samochód, chociażby nawet 20-to letni - tu przecież nawet na majówkę, czy do rodziny lub znajomych na wsi nie ma czym pojechać , ludzie czują się jak za wczesnego Gomułki, bo póżniej bez problemu można było wszędzie pojechać PKS-em, ale dobre czasy się skończyły i za PiS-u to już do 26 % miejscowości w ogóle nie dojedziemy żadnym transportem zbiorowym. TAKĄ MAMY DEMOKRACJĘ.

    Odpowiedz
  • WOLNOAMERYKANKA kwitnie.(2019-05-02 10:12) Zgłoś naruszenie 40

    naściągali starych busów od merkel i wykosili PKS-y , więc ludziska są odcięci o świata.

    Odpowiedz
  • SKANDAL czy HAŃBA ?(2019-05-02 10:21) Zgłoś naruszenie 40

    busiarze wykosili PKS-y bo jeżdżą tylko kiedy chcą, czym chcą, za ile chcą i kim chcą - czyli mamy w Polsce klasyczną wolnoamerykankę , tak chyba nawet w tzw. trzecim świecie nie ma - ale jak rozumiem Ministerstwo Infrastruktury proponuje zachowanie głównych przepisów które doprowadziły do aktualnego stanu niemiejski drogowy publiczny transport zbiorowy - CZY TO BYŁBY SKANDAL ?

    Odpowiedz
  • ZŁOMOWISKO EUROPY ?(2019-05-02 09:25) Zgłoś naruszenie 40

    Największym w UE złomowiskiem mocno zużytych aut jest chyba Polska, bo tu bez własnego auta nie jest możliwe normalne życie, z powodu zerowego poziomu niemiejskiego publicznego transportu zbiorowego.

    Odpowiedz
  • PIĄTKA KACZYŃSKIEGO minus ?(2019-05-03 11:35) Zgłoś naruszenie 20

    Przywożą do polski jakiś 1mln. używanych aut rocznie, najczęściej mocno wyjeżdżonych 10-letnich i sprzedają , często z usuniętymi katalizatorami spalin , ponoć już są gminy wiejskie , gdzie jest więcej samochodów osobowych niż ludzi - pomimo PIĄTKI KACZYŃSKIEGO nie zanosi się aby mogło być lepiej, bo np. z projektu ustawy o nowelizacji ustawy o PTZ , Ministerstwo Infrastruktury usunęło art . 5a określający minimalną dostępność osób do publicznego transportu zbiorowego w Polsce , czyli państwo polskie nadal nie zapewniałoby swoim obywatelom dostępności do PTZ nawet na elementarnym poziomie, jak rozumiem.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie