Reklama

To bardzo dobra wiadomość dla kierowców. Według wcześniejszej koncepcji w Centrach Badań TDT miały być przeprowadzane badania pojazdów tuningowanych oraz składaków. Ale to nie wszystko. Tylko w takich centrach miały być też przeprowadzane kontrole aut, które na dodatkowy przegląd skierowała policja. Co więcej projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1260 ze zm.) przewiduje możliwość wykonania dodatkowego badania, w przypadku gdy kierowca kwestionuje ustalenia diagnosty. Jeśli okazałoby się, że diagnosta niesłusznie nie dopuścił pojazdu do ruchu, wówczas kierowca nie zapłaci za to powtórne badanie. Jednak pierwotnie ministerstwo chciało, by taka weryfikacja była możliwa jedynie w rządowych stacjach TDT. A tych miało być bardzo mało – po jednym w każdym województwie.

Rezygnacja z tworzenia Centrów Badań TDT wydatnie zmniejszy obciążenia dla Skarbu Państwa. Sam koszt budowy jednego takiego ośrodka szacowano na 1,1 mln zł.
– Jeśli zaś chodzi o sytuację posiadaczy aut, to wiele będzie zależeć od tego, jak duża będzie w danym województwie liczba stacji komercyjnych, które będą uprawnione do wykonywania badań z zakresu kompetencji TDT – komentuje mec. Marcin Barankiewicz z Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.