Domaganie się przez operatora telekomunikacyjnego zapłaty kary umownej nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, nawet jeśli firma nie poniosła żadnej szkody w związku z rozwiązaniem kontraktu.

Zdaniem sądu norma art. 57 ust. 6 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne stanowi, iż w przypadku zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, w tym o zapewnienie przyłączenia do publicznej sieci telekomunikacyjnej, związanego z ulgą przyznaną abonentowi, wysokość roszczenia z tytułu jednostronnego rozwiązania umowy przez abonenta lub przez dostawcę usług z winy abonenta przed upływem terminu, na jaki umowa została zawarta, nie może przekroczyć wartości ulgi przyznanej abonentowi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania.

Roszczenie nie przysługuje w przypadku rozwiązania przez konsumenta umowy przed rozpoczęciem świadczenia usług, chyba że przedmiotem ulgi jest telekomunikacyjne urządzenie końcowe. Norma art. 57 ust. 6 ustanawia zakres odpowiedzialności odszkodowawczej abonenta za niewykonanie umowy, bowiem rozwiązanie umowy przed upływem ustalonego terminu stanowi niewykonanie. Z przepisu tego wynika bowiem możliwość dochodzenia roszczeń przez operatora, w przypadkach w nim przewidzianych, przy czym roszczenie nie może być utożsamiane z dochodzeniem w każdym wypadku kary umownej.

Pełnomocnik pozwanego podniósł zarzut z art. 5 k.c. wskazując, że domaganie się przez operatora zapłaty kary umownej jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem powód nie poniósł żadnej szkody. Tymczasem w judykaturze panuje pogląd, że wykluczona jest możliwość zmniejszenia kary umownej w drodze podniesienia zarzutu nadużycia prawa (art. 5). Miarkowanie kary umownej wyklucza zastosowanie konstrukcji nadużycia prawa, tym bardziej że nadużycie prawa nie może prowadzić do zmniejszenia (lub zniweczenia) przysługującego komuś prawa. Posłużenie się tego typu zarzutem nie powoduje zmniejszenia kary umownej ani wygaśnięcia roszczenia powoda o jej zapłatę.

Reklama

Sąd podzielił ten pogląd i uznał zarzut pełnomocnika pozwanego za bezzasadny. Pełnomocnik pozwanego nie wskazał, jakie zasady współżycia społecznego miałyby zostać naruszone przez powoda. Zważyć należy, iż przez odwoływanie się do klauzul generalnych przewidzianych w art. 5 kc nie można podważać pośrednio mocy obowiązujących przepisów prawa.

Reklama

Nadto Sąd dostrzegł, że umowa o usługi telekomunikacyjne została podpisana z pozwanym posiadającym pełną zdolność do czynności prawnych, a jego sytuacja zarówna prawna, jak i faktyczna po zawarciu umowy, w trakcie jej trwania i po jej rozwiązaniu nie uległa zmianie.

W ocenie Sądu powód w całej rozciągłości udowodnił twierdzenia pozwu dotyczące żądania od pozwanego kary umownej. Powód dowiódł, ze wypowiedział skutecznie pozwanemu umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych z dnia 9 lipca 2014 r., a następnie, iż wezwał pisemnie pozwanego do zapłaty za wykonane usługi wyznaczając mu w tym celu odpowiedni termin. Również wykazał, że skutecznie wypowiadając pozwanemu łączącą strony umowę był uprawniony do naliczenia kary umownej. Potwierdził także, że kara umowna została naliczona przez powoda zgodnie z przywołaną wyżej normą art. 57 ust. 6 ustawy Prawo telekomunikacyjne.

WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 stycznia 2016 roku
Sąd Rejonowy w Słupsku I Wydział Cywilny.
Orzeczenie nieprawomocne