Prezes UKE Magdalena Gaj przyznała Sferii częstotliwości zakresu 800 MHz w grudniu 2013 r. na mocy ugody, którą Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zawarło z operatorem. W zamian za pasmo 5 MHz firma obiecała, że wycofa roszczenia względem Polski z Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego w Paryżu. Przedmiotem sporu była niemożność efektywnego korzystania przez Sferię z częstotliwości radiowych 850 MHz. Pierwotnie przyznane pasmo powodowałoby zakłócenia systemu GSM-R, używanego do komunikacji w transporcie kolejowym. Spółka zobowiązała się, że do 31 grudnia 2015 r. nie weźmie udziału w aukcji na pozostałe częstotliwości LTE.

W sierpniu 2013 r., po ujawnieniu informacji o ugodzie, głośno protestował T-Mobile. Prezes Miroslav Rakowski w wywiadzie dla DGP mówił, że należy sprawdzić, czy przyznanie Sferii częstotliwości bez aukcji i bez zobowiązań inwestycyjnych to transferowanie państwowych pieniędzy do prywatnego podmiotu. Zapowiedział, że T-Mobile w sporze z UKE w sprawie bezprawnego wykluczenia operatora z aukcji na 1800 MHz także skieruje skargę do międzynarodowego arbitrażu.

Informacja o ugodzie zawartej ze Sferią przez MAiC wywołała kontrowersje wśród innych operatorów, którzy za uzyskanie bloku 5 MHz będą musieli zapłacić setki milionów złotych. Szacuje się, że w ogłoszonej w grudniu aukcji cena wyniesie minimum 250 mln zł za 5 MHz. Ostateczna cena jednego z pięciu wystawianych do sprzedaży bloków częstotliwości może być nawet dwukrotnie wyższa. Wtedy na całym pakiecie Skarb Państwa zarobiłby co najmniej 2,5 mld zł.