Rada Ministrów przyjęła w środę trzyletni plan limitu mianowań urzędników w służbie cywilnej na lata 2023-2025, przedłożony przez szefa służby cywilnej. W 2023 r. ma to być 275 osób, w 2024 r. - 300 osób, a w 2025 r. - 300 osób. Plan przyjęty przez rząd w ubiegłym roku przewidywał podobne liczby. Czy to wystarczy, aby tworzyć profesjonalną służbę cywilną?
W urzędach powinni pracować ludzie najbardziej kompetentni, zajmujący te stanowiska, które odpowiadają ich kwalifikacjom. Coraz wyższy poziom wykształcenia i kwalifikacji społeczeństwa oraz zwiększenie zadań administracji wpływa na wzrost wymagań obywateli wobec urzędu. W relacji urzędnika służby cywilnej z obywatelem profesjonalizm oznacza wykonywanie usług dla klienta obywatela, zainteresowanego świadczonymi usługami publicznymi i ich efektami. Jednym z podstawowych warunków realizacji zasady profesjonalizmu jest długofalowy projekt budowy zasobów kadrowych służby cywilnej na bazie urzędników mianowanych. W przypadku mianowania w służbie cywilnej jest to szczególnie istotne, gdyż funkcję pracodawcy pełni państwo, a to pociąga za sobą określone skutki. Państwo odpowiada za ustalenie zasad regulujących zatrudnienie, karierę zawodową pracowników służby cywilnej, za system selekcji, naboru, awansu i wynagrodzenia. Mianowanie niewątpliwie ma wpływ na rozwój profesjonalizmu korpusu służby cywilnej. Oznacza z jednej strony podwyższony stopień dyspozycyjności pracownika, a z drugiej wysoką ochronę trwałości stosunku pracy. Mianowanie sięga swoją historią do ustawy z 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych i występowało w każdej z kolejnych ustaw o służbie cywilnej. Na przykład w 2004 r. limit mianowań wyniósł 600 osób, w 2005 r. - 1500, w 2006 r. - 2000 osób, w 2007 r. - 3000 osób, w 2008 r. - 1000, w 2009 r. - 1500 osób, w 2010 r. - 2000, a w 2011 r. - 2500 osób. Niestety w wyniku recesji w latach 2008-2010 obniżono limit do 1000 osób.