Łukasz Ciszewski, radca prawny, wspólnik w Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy sp.k. z Poznania specjalizującej się w zagadnieniach z zakresu zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków

Paweł Rusiecki, zastępca prezesa Wód Polskich, w rozmowie z DGP (nr 94/2022) przyznał, że proces taryfikacji 2021-2024 jest dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych trudniejszy niż poprzedni, ponieważ „organ okrzepł w swoich doświadczeniach, wiedzy i w bardziej skrupulatny sposób zaczął weryfikować wnioski”. Czy takie same są odczucia przedstawicieli branży?
Niewątpliwie proces zatwierdzania taryf na lata 2021-2024 był znacznie trudniejszy dla przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych niż ten w 2018 r., kiedy po raz pierwszy dyrektorzy regionalnych zarządów gospodarki wodnej (RZGW) Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie pełnili rolę organów regulacyjnych. Prezes Rusiecki ma rację, wskazując, iż profesjonalizacja i większe doświadczenie pracowników działów taryfowych poszczególnych RZGW miały na to z pewnością spory wpływ. Niestety podstawową przyczyną, która spowodowała, iż postępowania taryfowe były dla przedsiębiorstw trudne, przewlekłe i dla wielu (żeby nie powiedzieć większości) zakończyły się zatwierdzeniem taryf niegwarantujących im przychodów pokrywających rzeczywiste koszty, była postawa regulatora. Mimo wykazywania przez przedsiębiorstwa przesłanek ekonomicznych konsekwentnie odmawiał on zatwierdzenia taryf przekraczających określony poziom podwyżek.
Wraz z DGP (nr 7/2021) zadaliśmy Wodom Polskim pytanie, czy istnieją granice podwyżek cen za wodę i ścieki, których przekroczenie zostanie uznane za naruszenie zasady ochrony odbiorców przed nieuzasadnionym wzrostem. Otrzymaliśmy wówczas odpowiedź, że nie ma żadnych podstaw prawnych do kreowania takiej granicy, a wniosek każdego przedsiębiorstwa będzie rozpatrywany indywidualnie. Tymczasem dane zaprezentowane przez Wody Polskie w maju 2022 r. wskazują, iż łącznie średnie wzrosty cen za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków w Polsce wynoszą 9,42 proc. Mówimy, podkreślmy to jeszcze raz, o podwyżkach w skali trzech lat. W obecnej sytuacji gospodarczej brzmi to jak żart.
90 proc. wniosków taryfowych zostało już zaakceptowanych. To efekt coraz lepszej współpracy regulatora z przedsiębiorstwami czy raczej świadomości, że lepiej ostatecznie przystać na warunki Wód Polskich, niż przenosić sprawę na drogę sądową?