Do wszystkich regionalnych zarządów gospodarki wodnej wpłynęło 2707 wniosków, 2306 zostało już zatwierdzonych – wskazuje Paweł Rusiecki, zastępca prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie ds. zarządzania środowiskiem wodnym.
Wody Polskie regulują wysokość taryf od 2018 r. na podstawie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz.U. z 2020 r. poz. 2028). – Branża wodno-kanalizacyjna funkcjonowała przez kilkanaście lat, od 2002 r. do 2018 r., w całkiem innej taryfikacji, bo samorządowej. To właściciel oceniał wniosek taryfowy i zatwierdzał taryfy. Dopiero od 2018 r. jest regulator zewnętrzny i na pewno branży wodno-kanalizacyjnej trochę trudno jest się przyzwyczaić do tego, że ktoś z zewnątrz analizuje, weryfikuje i kwestionuje część kosztów – tłumaczy wiceszef Wód Polskich.
Regulator sprawdza, czy wnioskowane przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne opłaty nie są zawyżane bez pokrycia np. w prowadzonych inwestycjach. – Większość podwyżek sięga kilku procent, zdarzają się jednak wnioski, w których przedsiębiorstwa chcą podwyższyć cenę o kilkadziesiąt, a nawet 100 proc. Obecnie średni wzrost cen za wodę wynosi 8,33 proc. Łącznie średnie wzrosty za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków w Polsce wynoszą 9,42 proc. – informują Wody Polskie.
Reklama
Kontrolowane są nie tylko koszty przedstawiane przez przedsiębiorstwa, lecz także narzucane przez nie marże. Wody Polskie stoją na stanowisku, że zyski powinny być przeznaczane na rozwój, inwestycje i obniżanie kosztów usług, a nie wypłacane w postaci dywidend samorządom. – Wszystkie jednostki powinny kierować się przede wszystkim interesem mieszkańców, którzy nie powinni ponosić kosztów większych, niż jest to konieczne. Samorządy gminne również zobowiązane są do walki o interes zarówno mieszkańców, jak i lokalnych przedsiębiorców – argumentują Wody Polskie i wskazują, że w latach 2015–2019 przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne wypłaciły swoim właścicielom, czyli gminom, dywidendy na łączną kwotę ponad pół miliarda złotych.
Ponad połowa ostatecznie zaakceptowanych wniosków taryfowych otrzymała wcześniej przynajmniej jedną decyzję negatywną.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku przy okazji zatwierdzania taryf powstał spór pomiędzy regulatorem a samorządami. Wody Polskie zarzucały im próby łatania budżetów przez bezzasadne podwyższenie stawek za wodę, samorządowcy – że regulator działa w sposób polityczny (pisaliśmy o tym m.in. w tekście „Zabawa w dobrego i złego policjanta z podwyżkami w tle”, DGP nr 134/2021). ©℗