Od 1 stycznia odpady w gminie Bytów odbiera spółka wodociągowa. Wzrosły też opłaty dla mieszkańców (średnio z 18,75 zł do 22,5 zł na osobę w metodzie od zużycia wody). In-house okazał się droższy niż gmina kalkulowała?
Udzielenie zamówienia z wolnej ręki na odbiór odpadów nie wpłynęło na podniesienie opłat dla mieszkańców. Musieliśmy uzupełnić deficyt w budżecie na gospodarkę odpadami, który w ubiegłym roku wyniósł 1 mln 600 tys. zł, czyli ok. 20 proc. Deficyt powstał, ponieważ od stycznia 2021 r. wzrosły znacząco ceny za zagospodarowanie odpadów w instalacji w Sierznie. Gmina Bytów, będąc jej udziałowcem, podjęła decyzję, wraz z 10 innymi udziałowcami, że niezbędne są podwyżki „na bramie”, gdyż zakład musi zostać dostosowany do narzuconych wymogów, m.in. z zakresu zabezpieczenia przeciwpożarowego, monitoringu, warunków magazynowania odpadów. Utrzymanie nierentownych cen w instalacji i jednoczesne dokapitalizowanie spółki przez udziałowców mogłoby spowodować „zasypanie” naszego składowiska przez odpady z całej Polski, na co pozwala ustawa, a czego wspólnicy chcieli uniknąć.