Państwowy powiatowy inspektor sanitarny nałożył karę pieniężną na mężczyznę za niezastosowanie się do obowiązku poddania się kwarantannie po przyjeździe do Polski. Policjanci, którzy udali się do domu podróżnego, by skontrolować go na kwarantannie, nie zastali go na miejscu, mężczyzna nie odbierał również telefonu.
Podróżny odwołał się od decyzji inspektora. Przedłożył bilet lotniczy, z którego wynikało, że wylądował w Polsce 27 marca o 21.55. Założył, że jego kwarantanna rozpoczęła się właśnie tego dnia i zakończyła 9 kwietnia, kontrola zaś miała miejsce dzień później. Ukarany wskazywał, że karę wydano na podstawie przepisów, które z pewnością nie mają do niego zastosowania, bo weszły w życie 15 dni po dacie jego przylotu.
Państwowy wojewódzki inspektor sanitarny utrzymał jednak decyzję w mocy. Podkreślił, że zgodnie z wpisem w systemie Ewidencji Wjazdu do Polski mężczyzna przekroczył granicę 27 marca. Oznacza to, że zgodnie z treścią wszystkich kolejnych rozporządzeń covidowych jego kwarantanna rozpoczęła się następnego dnia i zakończyła 10 kwietnia. A tego dnia nie było go w domu.
Mężczyzna złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podkreślał, że w trakcie przekraczania granicy został poinformowany przez Straż Graniczną – zarówno ustnie, jak i pisemnie – o obowiązku odbycia 14-dniowej kwarantanny. Nikt jednak nie powiedział mu, od kiedy liczyć ten termin.
WSA uwzględnił skargę podróżnego i uchylił decyzje organów niższej instancji, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. Na wstępie wskazał, że kara pieniężna została nałożona na podstawie przepisów, które weszły w życie już po rozpoczęciu przez mężczyznę kwarantanny, co oznacza, że obowiązek poddania się jej nie może wynikać z ich treści.
WSA wskazał również, że w aktach sprawy nie ma decyzji o nałożeniu na skarżącego obowiązku kwarantanny. Wymierzenie kary pieniężnej może zaś nastąpić tylko wtedy, gdy orzeczenie o obowiązku jej odbycia było na tyle precyzyjne, że określało w sposób wyraźny miejsce odosobnienia skarżącego oraz czas jego trwania, o czym nie da się przesądzić bez dokumentu decyzji.
Sąd zwrócił uwagę, że w początkowym okresie pandemii COVID-19 panował chaos informacyjny, a kontakt z organami Inspekcji Sanitarnej był utrudniony. Skarżący zaś nie ma obowiązku posiadania wiedzy dotyczącej liczenia terminów w postępowaniu administracyjnym.
Sąd podkreślił, że organ, wymierzając karę administracyjną, powinien ustalić nie tylko sam fakt naruszenia obowiązku, ale również zbadać okoliczności jego naruszenia. W tym również ustalić, czy niedopełnienie obowiązku nie było następstwem okoliczności, za które obywatel nie ponosił odpowiedzialności.
orzecznictwo
Wyrok WSA w Krakowie z 15 lutego 2021 r., sygn. akt III SA/Kr 1023/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia