Spółki komunalne mogą odzyskać pieniądze od firm zagospodarowujących nieczystości, jeżeli te bez uzasadnienia narzuciły zbyt wysokie stawki, korzystając z pozycji monopolisty w regionie.
To kluczowy wniosek z najnowszego i precedensowego wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu (poznaliśmy jego uzasadnienie). U jego podstaw leżał spór między spółką odbierającą odpady od mieszkańców a regionalną instalacją przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK). Walka toczyła się o ponad 423 tys. zł, które ostatecznie – jako nienależnie pobrane świadczenie – mają trafić z powrotem do spółki.
Chociaż wyrok jest jeszcze nieprawomocny, to ma on fundamentalne znaczenie dla całej branży odpadowej. Jeżeli takich spraw – i przegranych RIPOK-ów – byłoby więcej, mogłoby to oznaczać rewolucję na rynku. Skąd taki wniosek? Podobną drogą po zwrot zawyżonych kwot pobieranych przez instalacje mogłyby ruszyć inne gminy i obsługujące je spółki komunalne.